Krach cen nieruchomości w Polsce? „Setki tysięcy nowych ofert”. To może być zapalnik

Krach cen nieruchomości w Polsce? „Setki tysięcy nowych ofert”. To może być zapalnik

Od miesięcy dostępność mieszkań wciąż jest mocno ograniczona. O ile podaż nieruchomości zarówno na rynku wtórnym, jak i pierwotnym, jest wystarczająca, to barierą dla wielu osób wciąż pozostają wysokie ceny oraz brak zdolności kredytowej. Dotychczasowe programy rządowe, jak np. „Bezpieczny Kredyt 2%”, choć miał pomóc, tylko pogarszały sytuację. Czy rozwiązaniem na cały problem okaże się podatek katastralny. Lewica przygotowała nowy projekt ustawy w tej sprawie. Skutki wprowadzenia tego podatku mogą wywrócić rynek mieszkaniowy do góry nogami.

Podatek katastralny już niebawem? Lewica przygotowała projekt ustawy

Sytuacja na rynku nieruchomości od dawna jest wyjątkowo niekorzystna dla kupujących. Od pandemii ceny rosły i wciąż pozostają bardzo wysokie. Dodatkowo przeszkodą w wielu przypadkach jest również brak zdolności kredytowej. Od pewnego czasu jako jedno z możliwych rozwiązań tej sytuacji wskazuje się podatek katastralny. Kwestia co chwila wraca do debaty publicznej. Ostatnio była jednym z tematów kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi. Temat znowu wraca za sprawą projektu ustawy, który przygotowała Lewica.

Projekt zakłada przede wszystkim rezygnację z podatku od metrażu nieruchomości, na rzecz opodatkowania na podstawie wartości posiadanych lokali. Nowy podatek, jeśli wejdzie w życie, uderzy w posiadaczy trzech i więcej mieszkań. Nie wiadomo jeszcze, jakie stawki zaproponowano, ale eksperci prognozują, że może to być 1-2% rocznie. Oznacza to, że jeśli mieszkanie jest warte 500 tys. zł, to podatek katastralny wyniesie w tym przypadku 5-10 tys. zł rocznie. Miesięcznie wychodzi 417 zł.

Szykuje się wielka wyprzedaż na rynku nieruchomości?

Pierwsze komentarze do propozycji ustawy Lewicy wskazują, że podatek katastralny może całkowicie wywrócić rynek nieruchomości w Polsce. Wartości nieruchomości prawdopodobnie byłaby szacowana na podstawie danych z „Portal DOM”. To ogólnopolska baza rzeczywistych cen transakcyjnych mieszkań i domów, która ruszyła w styczniu 2026 roku.

Komentatorzy przypuszczają, że jeśli podatek katastralny zacznie obowiązywać, to osoby, które mają więcej nieruchomości, rozpoczną masową wyprzedaż. Zakłada się, że by jak najszybciej pozbyć się dotkliwego opodatkowania, posiadacze dużej liczby nieruchomości mogą być skłonni wstawiać atrakcyjne cenowo oferty.

Przedwczesna radość?

Opisana wyżej perspektywa wygląda obiecująco dla osób, które planują zakup nieruchomości. Jednak droga to wprowadzenia takiego rozwiązania wydaje się jeszcze bardzo długa i wyboista. Przede wszystkim podatek katastralny nie był przedmiotem umowy koalicyjnej. To oznacza, że przekonanie partnerów koalicyjnych do zagłosowania za projektem, może być bardzo trudne. Tym bardziej że wśród polityków jest wiele osób, które mają od kilku do kilkunastu mieszkań. Nawet jeśli podatek wszedłby w życie, parlamentarzyści prawdopodobnie zaczęliby przenosić majątek na bliskie osoby, co już się zdarza.

Ponadto z danych, które przedstawił kilka miesięcy temu Jan Szyszko, sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, w Polsce zaledwie 0,8% osób posiada trzy lub więcej mieszkań. To oznacza, że nawet gdyby wszystkie te osoby pozbyły się swoich nadmiarowych nieruchomości, to raczej nie zatrzęsie ro całym rynkiem.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!