Deweloperzy dostają nowy obowiązek. Za brak danych bank może ich zablokować

Deweloperzy dostają nowy obowiązek. Za brak danych bank może ich zablokować

Już za kilka dni, bo od 2 października, deweloperzy będą musieli zdradzać znacznie więcej informacji. Nie chodzi tylko o nazwę osiedla czy liczbę lokali. Do systemu trafią też ceny wszystkich mieszkań, metraż, liczba pokoi, kondygnacja oraz terminy rozpoczęcia i zakończenia robót. Kto nie poda kompletu danych na czas, może mieć problem z wypłatą pieniędzy z mieszkaniowego rachunku powierniczego.

Nie podadzą danych? Bank może wstrzymać pieniądze

Zmiana wynika z nowelizacji ustawy o ochronie nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym. Deweloperzy mają raportować dane do Ewidencji DFG. Lista jest całkiem długa. Obejmuje chociażby przynależność do grupy kapitałowej, nazwę inwestycji, planowane terminy robót, liczbę lokali, cenę mieszkania lub domu, powierzchnię użytkową, liczbę pokoi, kondygnację lokalu i liczbę kondygnacji w budynku.

Nie będzie to papierowy obowiązek. Wypłaty z rachunków powierniczych rzeczywiście mogą zostać wstrzymane. Właśnie dlatego deweloperzy będą musieli pilnować, by na czas ujawniać wszystkie niezbędne dane. Dla sporej części inwestycji wstrzymanie wypłat mogłoby być opłakane w skutkach. Budowa części z nich jest przecież finansowana właśnie z tego źródła.

Nowe obowiązki mają też utrudnić deweloperom żonglowanie informacjami o inwestycjach. Kupujący ma dostać pigułę danych w jednym miejscu. Nie musieć szukać ich osobno na stronie inwestycji, w prospekcie czy pytać agenta. Im więcej informacji trafi do wspólnej ewidencji, tym łatwiej będzie porównać ze sobą konkretne mieszkania i inwestycje.

Po co to wszystko?

Teraz zadajmy sobie pytanie – po co to wszystko? Otóż komplet wymaganych danych będzie potrzebny do uruchomienia programu „Dom”. Ten ambitny projekt ma wystartować 2 kwietnia przyszłego roku i zapowiada się rewolucyjnie. Ma on zbierać informacje o rzeczywistych cenach zarówno z rynku pierwotnego, jak i wtórnego.

To ważne, bo dziś kupujący najczęściej widzi ceny ofertowe. Te prawie nigdy nie mówią, za ile mieszkanie faktycznie zostało sprzedane. Dla deweloperów oznacza to więcej raportowania. Dla kupujących mniej zgadywania.

Czytaj więcej w dziale nieruchomości na Bithub:

Młodzi Europejczycy bez szans na własne mieszkanie. Polacy znaleźli wyjście z tej sytuacji

Rynek mieszkań się tam sypie. Teraz zaczyna ciągnąć za sobą całą gospodarkę

Deweloperzy pompują rynek nowymi inwestycjami. Tyle mieszkań buduje się teraz w Polsce