Złoża ropy – odkryte, wydobycie rusza rekordowo szybko. Ropa z Afryki załagodzi blokadę Zatoki Perskiej?
Wygląda na to, że w ślad za ogromną luką, jaką na światowych rynkach energii przyniosło zakłócenie dostaw naftowych z Zatoki Perskiej, przychodzi równie dynamiczne wypełnianie tej luki. Szczególnie z regionu zachodniej Afryki, która w szybkim tempie rozwija zdolności produkcyjne w oparciu o przepastne, choć w dużej mierze jeszcze nawet nie zmapowane złoża podmorskie wzdłuż wybrzeża tego kontynentu. Oto francuski gigant naftowy TotalEnergies ogłosił, że już w tym miesiącu ropa naftowa popłynie ze złoża Acacia-5, zlokalizowanego na wodach Angoli.
W ogłoszeniu nie byłoby może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ropa została tam przez firmę odkryta w… czerwcu bieżącego, 2026 roku. Biorąc pod uwagę, że czas pomiędzy zlokalizowaniem złóż a ich faktycznie efektywną eksploatacją często mierzy się w latach, tempo francuskiej firmy – raptem trzy miesiące – należy uznać za nie tyle szybkie, co wręcz rekordowe. Total może sobie pozwolić na tak zdumiewająco szybkie tempo dzięki temu, że ma już w okolicy rozwiniętą infrastrukturę. Bloki wydobywcze należące do firmy (o numerach 17, 20/21, 32) są już zaopatrzone w podmorskie rurociągi, platformy przetwórcze oraz instalacje do tłoczenia wody i gazu.
Złoże Acacia-5, zlokalizowane w obrębie Basenu Dolnego Konga, położone jest w obrębie wspomnianego bloku nr 17. Ma ono zwiększyć produkcję o 6 tys. baryłek dziennie. Nowe odwierty są przy tym podłączane do już istniejącej infrastruktury pół naftowych Girassol metodą tiebacku, dzięki czemu tej ostatniej nie trzeba budować od zera – co radykalnie obniża koszt i czas inwestycji. Równocześnie TotalEnergies zabezpieczył sobie dostęp do dwóch nowych bloków eksploracyjnych w basenie Dolnego Konga, oznaczonych numerami 32 i 48, gdzie obejmie pakiet udziałów rzędu 55%. Może to kompensować niepowodzenie inwestycji firmy w RPA, do którego doszło na skutek niekończących się przeszkód administracyjnych ze strony władz tego kraju.
Ropa z nowych źródeł – pilnie potrzebna
Za to sektor naftowy Angoli, która w 2023 r. opuściła OPEC+, przyciąga coraz większe zainteresowanie światowych potentatów naftowych. Prócz TotalEnergies działają tam m.in. BP czy Chevron – ten ostatni ogłosił niedawno własne odkrycia kondensatu gazowego w bloku nr 0, także w Basenie Dolnego Konga. Także na wodach sąsiedniej Namibii zlokalizowana została ropa w ogromnych ilościach. Z kolei Senegal właśnie ogłosił szerokie otwarcie na inwestorów zagranicznych. Kraj ten zamierza zaoferować chętnym 109 naftowych i gazowych bloków wydobywczych. Wedle resortu energetyki tego kraju, jedynie 4 ze 113 bloków na wodach tego kraju są obecnie zagospodarowane, zaś senegalska ropa i gaz pozostają w dużej mierze nieeksploatowane.
Pierwszy projekt naftowy Senegalu – głębinowy Sangomar, realizowany przez Woodside Energy przy udziale Petrosen (senegalskiej państwowej spółki naftowej) z FPSO o nominalnej przepustowości 100 tys. baryłek dziennie – osiągnął pierwszą ropę w czerwcu 2024 roku. Rok później ruszyła eksportowa faza projektu LNG Greater Tortue Ahmeyim, realizowanego przez BP, który ma produkować 2,3 mln ton LNG rocznie przez co najmniej dwie dekady. Projekty te rokują spory potencjał wydobywczy, który może okazać się szczególnie cenny w sytuacji, w której światowe rynki są „wygłodzone” blokadą dostaw z Bliskiego Wschodu – zwłaszcza że ropa z Angoli i Senegalu cechuje się niską zawartością siarki i relatywnie niskimi kosztami wydobycia.