Kontrowersyjny podatek po ponad 20 latach wreszcie zniknie? Nie dla wszystkich

Kontrowersyjny podatek po ponad 20 latach wreszcie zniknie? Nie dla wszystkich

Wielu wyborców wciąż pamięta słowa Donalda Tuska o tym, że podwyżka stawki podatku VAT to rozwiązanie tymczasowe, by podreperować budżet w czasie kryzysu. Jak się to skończyło, wszyscy dobrze wiedzą. Tymczasowe rozwiązanie obowiązuje już od kilkunastu lat. Jednak to nie jedyny taki podatek i nie najstarszy. W podobne atmosferze rząd Leszka Millera 24 lata temu wprowadził podatek od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatek Belki. W minionym tygodniu rząd przyjął projekt ustawy, które zakłada wprowadzenie OKI. Osobiste Konta Inwestycyjne mają być nieopodatkowane, a w niektóre nagłówki w internecie sugerują, że to koniec podatku Belki. To nie do końca prawda.

Rząd przyjął ustawę o OKI. Podatek Belki zniknie, ale nie do końca

W tym tygodniu na posiedzeniu rządu zdecydowano o przyjęciu projektu ustawy, która wprowadza tzw. OKI (Osobiste Konta Inwestycyjne). Głównym założeniem usatwy jest zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych w przypadku aktywów zgromadzonych w OKI do 100 tys. zł.

Wstępnie projekt miał zaczać obowiązywać nawet od połowy bieżącego roku. Jednak zgodnie a aktualnymi informacjami, ustawa o Osobistych Kontach Inwestycyjnych wejdzie w życie prawdopodobnie 1 stycznia 2027 roku. Tym samym po ponad 20 latach wreszcie zniknie znienawidzony przez inwestorów podatek od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatek Belki. Rozwiązanie, które miało obowiązywać tymczasowo nakłada na inwestorów obowiązek zapłaty 19% podatku od zysków.

Dość wysoka stawka podatku powoduje, że wiele osób, które posiadają oszczędności, nie decydują się na pomnażanie kapitału na giełdzie, czy w ramach funduszy inwestycyjnych. Tym samym w Polsce kultura inwestowania na giełdzie, czy w papiery wartościowe, nie rozwinęła się tak, jak w większości krajów Zachodnich.

OKI to ciekawe rozwiązanie, ale nie dla każdego

Nowe rozwiązanie, które zastąpi podatek Belki, prawdopodobnie spodoba się inwestorom, którzy obracają mniejszym kapitałem. Zgodnie z projektem ustawy, aktywa zgromadzone w ramach Osobistych Kont Inwestycyjnych do kwoty 100 tys. zł mają być całkowicie zwolnienie z podatku. Jednak jak podaje Ministerstwo Finansów, dla aktywów oszczędnościowych, takich jak lokaty czy skarbowe obligacje oszczędnościowe, zwolnienie będzie wynosiło do 25 tysięcy zł. Powyżej limitu pojawi się podatek w wysokości 0,8-0,9% wartości inwestycji.

Mniej zadowoleni będą inwestorzy, którzy dysponują większym kapitałem. Okazuje się, że po przekroczeniu 100 000 zł, roczny podatek naliczany będzie od nadwyżki wartości aktywów. Podatek w tym wypadku będzie obligatoryjny niezależnie od wyniku inwestycyjnego.

Korzyści i zagrożenia

Osobiste Konta Inwestycyjne prawdopodobnie spowodują, że więcej osób rozpocznie przygodę z giełdą. Pojawia się szansa na to, że w Polsce po latach tłumienia, kultura inwestowania zacznie się rozwijać. Z drugiej strony na rynku zapewne pojawi się wielu nowych i niedoświadczonych inwestorów. Utrata kapitału i ryzyko mogą zacząć zniechęcać do kontynuowania inwestowania na giełdzie i w papiery wartościowe.

Więcej aktualnych wiadomości gospodarczych znajdziesz tutaj:

Raport GUS: wynagrodzenia wzrosły o 8,6% w ciągu roku. Nie uwierzysz, kto zarabia najwięcej

Akcje Nike spadły od ostatniego szczytu o 75%. Tak gigant chce zażegnać kryzys

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!