Europa zaczyna kupować ukraińskie know-how. Włosi ściągają człowieka od dronów i AI
Kiedy Ukraina stawała w obliczu pełnoskalowej wojny, wydawała się być niemal zupełnie bezbronna. Teraz role się odwracają – przynajmniej z dala od frontu. Pracę przy włoskim Ministerstwie Obrony dostał Mychajło Fedorow, były minister obrony Ukrainy. Jego zadaniem jest pomagać Rzymowi we wdrażaniu technologii współczesnego pola walki.
Zachód zaczyna uczyć się od Ukrainy
Decyzja ta jest jak najbardziej zrozumiała. Europa, w tym Włochy, w najbliższych latach ma zdecydowanie zwiększyć wydatki na dozbrojenie. Jak manna z nieba spada tutaj unijny fundusz SAFE, z którego Italia może otrzymać nawet 14,9 miliarda euro. Ukraina ma coś, czego nie da się kupić za wszystkie pieniądze świata: doświadczenie zdobywane każdego dnia na nowoczesnym polu walki.
Sam Fedorow zapowiedział, że będzie pomagał Włochom w adaptacji nowych technologii wojennych, wzmacnianiu przemysłu obronnego i przygotowaniu się na nowe zagrożenia. Co ciekawe, Mychajło Fedorow ma dopiero 35 lat i jeszcze kilka lat temu kojarzył się przede wszystkim z cyfryzacją ukraińskiego państwa. Z armią nie miał wtedy praktycznie nic wspólnego.
W styczniu 2026 roku został ministrem obrony Ukrainy, ale na stanowisku wytrzymał ledwie kilka miesięcy. Jego reformy nie wszystkim się podobały, a po odejściu ze stanowiska otwarcie krytykował sposób prowadzenia wojny przez Kijów.
Ukrainiec doradzający Włochom? Jeszcze kilka lat temu podobny scenariusz brzmiałby abstrakcyjnie. Wojna z Rosją wszystko zmieniła. Dzisiaj Ukraina w praktyce jest jednym z najważniejszych laboratoriów nowych technologii wojskowych na świecie.
Nawet potęga pokroju Stanów Zjednoczonych przyznała ostatnio, że zostaje daleko w tyle, jeśli chodzi o produkcję małych dronów. Ukraina planuje w tym roku wyprodukować nawet 6-7 mln bezzałogowców, czyli około pół miliona miesięcznie. Dla porównania amerykański program miał do lutego zamówić łącznie niespełna 200 tysięcy maszyn. Drony to jednak tylko jeden z puzzli tej układanki.
AI coraz mocniej wchodzi na pole walki
W grę wchodzi również wykorzystanie sztucznej inteligencji, która coraz śmielej rozpycha się także na froncie. Ukraińcy dysponują ogromnymi zbiorami danych pochodzących z realnych działań wojennych, na których można trenować modele wykorzystywane do wykrywania i śledzenia celów.
Ledwie kilka dni temu Wielka Brytania podpisała z Ukrainą partnerstwo dotyczące wykorzystania wojskowej AI. Brytyjczycy uzyskali dostęp do ukraińskiego know-how oraz danych zbieranych podczas wojny. I właśnie tutaj najlepiej widać, jak bardzo zmieniły się role.
Przez pierwsze lata wojny Zachód uczył Ukraińców obsługi własnej broni. Teraz coraz częściej… sam pyta Ukraińców, jak będzie wyglądała następna wojna.
Czytaj więcej w dziale gospodarka na Bithub:
Powódż w Himalajach zebrała śmiertelne żniwo. Rachunek za zniszczenia sięga 5 mld USD
Przewodniczący Fed, Kevin Warsh zaskoczył rynki w Jackson Hole. Kryptowaluty zareagowały!
Gigant ze Skandynawii zamyka fabrykę w Polsce. 700 osób straci pracę