Europa walczy o 1-2% wzrostu. Ten kraj właśnie zrobił prawie 10%
Kiedy duża część Europy rozwija się w tempie żółwia albo ślimaka i marzy o 2% wzrostu PKB, na drugiej półkuli mamy zupełnie inną prędkość. W trzecim kwartale taki Wietnam może pochwalić się niemal 10-procentowym skokiem. I nie jest to pojedynczy wyskok. W drugim kwartale wzrost wynosił 8,81%. Zamiast zwalniać, Wietnam jeszcze mocniej wcisnął pedał gazu.
Fabryka świata przenosi się kawałek dalej
Sam wrzesień wyglądał szczególnie kosmicznie. Eksport sięgnął 59,48 miliarda dolarów i był przeszło 39% wyższy niż rok wcześniej. Import urósł jeszcze bardziej – o 45,8%. Skąd niepozorny Wietnam ma tyle siły, żeby tak ekspansywnie się rozwijać, w tak krótkim czasie?
Wietnam przez lata był kojarzony głównie z tanimi butami, ubraniami i prostą elektroniką. Nadruk „Made in Vietnam” niekoniecznie był znakiem jakości zakupionego produktu. Dziś to ogromne uproszczenie, które nie do końca znajduje pokrycie w rzeczywistości.
Do kraju płynie coraz więcej kapitału. Zagraniczne firmy coraz chętniej przenoszą tam część produkcji, którą wcześniej trzymały głównie w Chinach. Nie dlatego, że Chiny nagle przestały się liczyć. Po prostu wielkie koncerny nie chcą już mieć wszystkiego w jednym miejscu. A Wietnam umiejętnie podpiął się pod ten trend, stając się jego największym beneficjentem w regionie. Wystarczy napisać, że bezpośrednie inwestycje zagraniczne wzrosły w tym roku o 12,1%, do 21,1 miliarda dolarów.
Przemysł też jedzie bez hamulców
Produkcja przemysłowa Wietnamu też pędzi bez opamiętania. We wrześniu była aż o 16,7% wyższa niż rok wcześniej. Nic dziwnego, że pojawiają się głosy o tym, że tamtejsza gospodarka rośnie a szybko. Inflacja przekracza 5%. Nie wiadomo też czy boom wytrzymają tamtejsze drogi czy sieć elektryczna. Tak naprawdę to będzie najważniejszy test.
Wynik na papierze robi ogromne wrażenie. Prawie 10% wzrostu PKB w kwartale to poziom, którego Europa dziś praktycznie nie ogląda. Sam Wietnam jeszcze niedawno był dla wielu po prostu miejscem, gdzie zachodnie firmy szukały taniej produkcji. Dziś coraz bardziej wygląda jak kraj, który chce na tym zbudować coś dużo większego.
Czytaj więcej w dziale gospodarka na Bithub:
Lira turecka – ile kosztuje i czy dalej będzie słabnąć?
Amerykański szantaż i widmo wielkiego kryzysu paliwowego. Unia Europejska stoi pod ścianą
AI pochłonie ponad 30 bilionów dolarów. Problem w tym, że rachunek może się nie spiąć