Duża awaria w Żabce. Kasy naliczały przypadkowe rabaty, część sklepów zamknięto
W niedzielę 2 sierpnia w sklepach Żabka doszło do awarii mechanizmu odpowiedzialnego za naliczanie promocji. Przy części transakcji kasy automatycznie obniżały ceny przypadkowych produktów, niekiedy niemal o połowę. Niektórzy franczyzobiorcy wstrzymali sprzedaż i zamknęli placówki. W ostatnim komunikacie opublikowanym w niedzielne popołudnie sieć informowała, że usterkę usunięto już w blisko 90 proc. sklepów.
Najważniejsze fakty
• Awaria dotyczyła mechanizmu promocyjnego, a nie systemu płatności kartą lub BLIK-iem.
• Błąd wpływał na wysokość rabatów naliczanych przy części transakcji.
• W udokumentowanym przypadku rachunek spadł z 37,98 zł do 20,18 zł.
• Część ajentów czasowo zamknęła sklepy, aby nie prowadzić sprzedaży z błędnymi cenami.
• W niedzielne popołudnie Żabka deklarowała, że system działa już prawidłowo w blisko 90 proc. placówek.
• Sieć zapowiedziała analizę przyczyn awarii i wdrożenie dodatkowych zabezpieczeń.
Klienci płacili znacznie mniej, niż wynikało z cen produktów
Skalę problemu pokazuje jedno ze zdjęć opublikowanych w mediach społecznościowych. Na ekranie kasy widać sześć puszek piwa w cenie jednostkowej 4,50 zł. Bez rabatu kosztowałyby 27 zł, tymczasem system naliczył za nie 12,14 zł. Dwa rogale Milka, których regularna wartość wynosiła 7,98 zł, zostały przecenione do 5,04 zł.
Po doliczeniu 3 zł kaucji za puszki cały koszyk kosztował 20,18 zł zamiast 37,98 zł. Klient zapłacił więc o 17,80 zł mniej. Rachunek został obniżony o 46,9 proc., chociaż takiej promocji nie było w ofercie sklepu.
Podobne przypadki zgłaszali klienci i pracownicy placówek z różnych części kraju. Problem nie polegał na odrzucaniu płatności ani awarii terminali. Kasy przyjmowały transakcje, ale błędnie wyliczały należność za wybrane towary.
Żabka wyjaśniła w komunikacie przekazanym Polskiej Agencji Prasowej, że doszło do błędu technicznego w mechanizmie promocyjnym. Usterka wpłynęła na sposób naliczania rabatów w części transakcji. Po wykryciu nieprawidłowości zespoły techniczne rozpoczęły przywracanie właściwych ustawień w kolejnych sklepach.
Sieć nie podała, dlaczego system zaczął przypisywać rabaty do przypadkowych artykułów. Nie wiadomo również, czy źródłem awarii był błąd oprogramowania, nieprawidłowa aktualizacja bazy promocji czy niewłaściwa konfiguracja cen. Publiczny komunikat ogranicza się do informacji o usterce mechanizmu promocyjnego.
| Produkt | Wartość regularna | Kwota naliczona |
| Piwo Harnaś, 6 szt. | 27,00 zł | 12,14 zł |
| Kaucja za puszki | 3,00 zł | 3,00 zł |
| Rogal Milka, 2 szt. | 7,98 zł | 5,04 zł |
| Razem | 37,98 zł | 20,18 zł |
Dlaczego franczyzobiorcy zamykali sklepy?
Część ajentów zdecydowała się czasowo przerwać sprzedaż. Przy błędnie działającym systemie każda kolejna transakcja mogła zwiększać rozbieżność między prawidłową wartością towaru a kwotą pobraną od klienta. Sprzedawcy nie byli też w stanie ręcznie sprawdzać wszystkich promocji przypisywanych przez kasę do poszczególnych produktów.
W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia kartek informujących o awarii i czasowym zamknięciu placówek. Żabka nie podała jednak, ile sklepów rzeczywiście przerwało działalność. Nie ma również publicznej informacji o tym, kto ostatecznie pokryje różnice wynikające z błędnie naliczonych rabatów.
Termin awarii dodatkowo utrudnił sytuację. 2 sierpnia przypadała niedziela objęta zakazem handlu. Większość supermarketów i dyskontów była zamknięta, natomiast sklepy franczyzowe mogły działać, jeżeli klientów obsługiwał właściciel placówki. W wielu miejscowościach Żabki należały więc do nielicznych otwartych sklepów spożywczych.
Skala działalności sieci sprawia, że nawet kilkugodzinna usterka może dotknąć dużą liczbę klientów i franczyzobiorców. Według oficjalnych danych Grupy Żabka na koniec czerwca 2026 roku jej sieć obejmowała 13 063 sklepy stacjonarne w Polsce i Rumunii, wliczając placówki autonomiczne. Z marką współpracuje około 11 tys. franczyzobiorców, a w całym ekosystemie realizowanych jest średnio 4,3 mln transakcji dziennie.
Żabka zbada przyczyny awarii
W ostatniej publicznej aktualizacji Żabka informowała, że prawidłowe działanie systemu przywrócono w blisko 90 proc. sklepów. W pozostałych placówkach nadal trwały prace techniczne. Sieć zapewniła również, że przekazuje franczyzobiorcom bieżące informacje o sytuacji.
Po zakończeniu napraw firma ma przeanalizować przyczyny incydentu i wprowadzić rozwiązania ograniczające ryzyko podobnych usterek w przyszłości. Nie przedstawiono jednak szczegółów dotyczących planowanych zabezpieczeń.
Żabka nie poinformowała również, ile transakcji przeprowadzono z niewłaściwymi cenami ani jaka była łączna wartość błędnie przyznanych rabatów. Brakuje też informacji, czy zakończone zakupy będą w jakikolwiek sposób ponownie rozliczane. Na tym etapie wiadomo jedynie, że sieć analizuje wpływ awarii na działalność sklepów.
Redakcja BitHub.pl poleca również:
Osiem lat odkładania Bitcoinów przepadło w kwadrans. Błąd producenta sprzętu kosztował już 1367 BTC
Google dodało edycję obrazów AI do Google Earth. Skończyło się fatalnie!
Odpalasz samochód, a tam reklama nowego Spider-Mana. BMW w ogniu krytyki
