Donosiciele pilnie poszukiwani. Chiny zaciskają chwyt na rynku krytycznych materiałów

Donosiciele pilnie poszukiwani. Chiny zaciskają chwyt na rynku krytycznych materiałów

Chińskie Ministerstwo Handlu opublikowało we środę Obwieszczenie nr 26, które wprowadza „dalsze udoskonalenie” mechanizmu zgłaszania i rozpatrywania naruszeń dotyczących strategicznych minerałów oraz podwójnego zastosowania towarów. Przekładając z języka formalnego: Chiny zaciekle bronią swej quasi-monopolistycznej pozycji na rynku surowców przemysłowych. I w tym celu sięgają po niestety dobrze tam znaną instytucję: donosicielstwo.

Nowe przepisy, które wejdą w życie 1 lipca 2026 roku, ustanawiają formalne kanały – w tym dedykowaną infolinię (010-12369) i portal internetowy – w celu uczynienia donosów łatwiejszymi. Mechanizm ten opiera się na Ustawie o Kontroli Eksportu z 2020 roku, oraz na przepisach z 2024 roku dotyczących kontroli eksportu towarów podwójnego zastosowania. Na konfidentów – zarówno osoby indywidualne, jak i organizacje – którzy zgłosiliby przypadki nieautoryzowanego eksportu krytycznych surowców – „w niektórych przypadkach” czekać mają nagrody finansowe.

„Uprzejmie donoszę” ~ życzliwy

Nagrody te mogą okazać się bardzo potrzebne, żeby do składania branżowych donosów faktycznie zachęcić, i to pomimo faktu, że Chiny akurat mają długą i niezbyt chlubną tradycję w dziedzinie donosicielstwa – zaś samo zjawisko nie budzi tam aż takiej odrazy jak w wielu innych krajach. Konfidenci mogą bowiem zapomnieć o anonimowości i podpisywaniu swych delacji jako „życzliwy” – wymaga się wobec nich występowania pod nazwiskiem. A to może być dla nich groźne, Ministerstwo informuje bowiem, że składający donosi są uważani za odpowiedzialnych za prawdziwość ich treści.

Także przypadki składania donosów nieprecyzyjnych, błahych lub nie na temat będą traktowane „zgodnie z prawem” – co biorąc pod uwagę chińskie realia z dużym prawdopodobieństwem oznacza „ścigane”. To samo dotyczyć ma donosów „złośliwych”, czyli pisanych z myślą o trollowaniu władz (zjawisko częste szczególnie w niektórych krajach zachodnich) – te mają być kierowane do „stosownych organów” (represji?) celem „uważnego przeglądu”. Pozostaje pytanie – po co w ogóle w takim razie pisać donosy totalitarnemu państwu, skoro nawet nagrody nie są gwarantowane, lecz przyznawane uznaniowo…?

Jeśli chodzi o zakres tematyczny, to Ministerstwo Handlu poszukuje danych dotyczących zarówno bezpośredniego eksportu surowców przemysłowych bez licencji eksportowej (obecnie najczęściej niemożliwej lub piramidalnie trudnej do uzyskania), jak również informacji odnoszących się do tranzytu przez państwa trzecie, transferu technologii poprzez wymianę handlową, inwestycje, szkolenia czy wspólne projekty badawczo-rozwojowe, a także świadczenie usług logistycznych, finansowych czy celnych przez podmioty świadome łamania przepisów. 

Chiny na tropie minerałów – i eksporterów

Mechanizm ten nie pojawił się przy tym w próżni. Samo donosicielstwo od dekad stanowi integralny element struktury władzy komunistycznej. Co więcej, rok temu, w maju 2025 r. (akurat po nałożeniu serii najgłośniejszych restrykcji na eksport metali ziem rzadkich), Chiny rozpoczęły międzyresortową „specjalną akcję zwalczania przemytu strategicznych materiałów”, w którą zaangażowano m.in. policję, służby celę i bezpiekę – ku zaskoczeniu i irytacji władz w Pekinie okazało się bowiem, że podmioty w branży wydobywczej wcale nie mają ochoty rezygnować z lukratywnego eksportu.

Na efekty działań nie trzeba było specjalnie długo czekać. Niedługo po rozpoczęciu akcji aresztowano gubernatora regionu Guangxi, Lan Tianli, podejrzanego o kierowanie rodzinną operacją nielegalnego wywozu i eksportu surowców za pośrednictwem krajów trzecich. Dwa miesiące później, w lipcu 2025, funkcjonariusze portu w Shenzhen przechwycili 25 ton proszku magnetycznego NdFeB – krytycznego materiału wykorzystywanego w myśliwcach F-35 – ukrytego pod pozorem „kleju do płytek”. Wartość ładu oszacowano na 80 milionów dolarów.

Na kwotę podobnej wartości oszacowano skonfiskowany ładunek 300 ton metali ziem rzadkich, przeznaczonych na eksport do Stanów Zjednoczonych, a wykryty dzięki donosowi… amerykańskiej firmy Alpha Materials (!). Kulminacją tej fali represji stało się zatrzymanie w maju 2026 roku w Dalian dwóch obywateli Japonii, pracowników lokalnych przedsiębiorstw z kapitałem japońskim, podejrzanych o próbę wywozu produktów zawierających kontrolowane pierwiastki ziem rzadkich.

Szmuglować to my, ale nie od nas

Sytuacja ta jest o tyle ironiczna, że Chiny, które z takim zapałem zwalczają przemyt własnych surowców, jednocześnie od lat systematycznie organizują i wspierają przemyt cudzych dóbr – przede wszystkim zaawansowanych układów scalonych, w tym chipów Nvidii, a także maszyn litograficznych i innych krytycznych technologii przemysłowych. Przemyt ten, realizowany często przez złożone sieci pośredników i podmiotów powiązanych z państwem, służy omijaniu zachodnich sankcji i umacnianiu chińskiej przewagi technologicznej.

Tym samym Pekin z jednej strony dusi globalne rynki restrykcjami na surowce, a z drugiej – gorączkowo stara się zdobywać cudze, łamiąc przy tym międzynarodowe przepisy. Hipokryzja ta jest o tyle widoczna, że skala tego zjawiska jest imponująca: tylko w 2025 roku amerykański Departament Sprawiedliwości w ramach „Operacji Gatekeeper” zlikwidował siatkę przemytniczą która przeszmuglowała do Chin chipy Nvidii H100 i H200 o wartości 160 milionów dolarów, zaś w marcu b.r. roku federalna prokuratura postawiła zarzuty współzałożycielowi Super Micro Computer dot. udziału w sprzysiężeniu w celu przemytu serwerów AI o wartości 2,5 mld dol.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!