Cieśnina zablokowana, ale tankowce przez nią płyną. Co się dzieje w Zatoce Perskiej?

Cieśnina zablokowana, ale tankowce przez nią płyną. Co się dzieje w Zatoce Perskiej?

Na pierwszy rzut oka, niniejszy tekst powinien stanowić analizę sygnałów wysyłanych przez Stany Zjednoczone oraz Iran w odniesieniu do perspektyw porozumienia pokojowego, tudzież ich braku. Z każdym jednak tygodniem można nabrać coraz silniejszego wrażenia, że analiza taka byłaby bezprzedmiotowa – obydwie stolice świadomie wysyłają bowiem takie natężenie sygnałów, które okazują się fałszywe, i tak szybko się z nich wycofują, że komunikaty przezeń publikowane nabierają coraz bardziej charakteru szumu informacyjnego.

Doskonałym przykładem były zresztą ostatnie trzy dni. Trzy dni wypełnione wzajemną wymianą militarnych ciosów, starciami morskimi, najpoważniejszymi od dawna atakami dronowymi podjętymi przez Iran wobec krajów Zatoki Perskiej i również najintensywniejszymi od dawna amerykańskimi nalotami na cele w Iranie. To wszystko w akompaniamencie gróźb Teheranu dotyczących zupełnego zarzucenia inicjatyw pokojowych, czy zapewnień Donalda Trumpa, że Iran czeka militarna zagłada. Tylko po to, by dosłownie kilka godzin później oświadczyć, że już za kilka dni będzie finalne porozumienie.

To samo finalne porozumienie, które „za kilka dni” ogłaszane jest co kilka dni, od dwóch i pół miesiąca. I w związku z tym ale-tym-razem-to-już-naprawdę-pewnym porozumieniem Trump ogłosił, że planowaną na czwartkowy wieczór, szeroko zakrojoną operację militarną wymierzoną w Iran jednak odwołuje. Ten ostatni zaś oświadczył (wbrew poprzednim zapewnieniom), że jednak faktycznie prowadził ożywione rozmowy z USA za pośrednictwem Pakistanu i Kataru – ale teraz, po ostatnich amerykańskich atakach, to już naprawdę je wstrzymuje i porozumienia nie ma. No chyba że Waszyngton ustąpi. I tak dalej…

W tym kontekście analiza negocjacji jest, jak już wspomniano, utrudniona – jeśli nie niemożliwa. Pytaniem istotniejszym może być jednak – czy jest ona w ogóle niezbędna?

Iran i USA za łby, rynek powoli im *odpływa*

To pytanie może się wydawać niedorzeczne, ale są istotne przyczyny, by je zadać. Najnowsza wojna w Zatoce Perskiej okazała się mieć wymierny i bardzo bolesny wpływ na światową ekonomię przede wszystkim poprzez jeden, najważniejszy i kardynalny element – blokadę Cieśniny Ormuz. Cieśnina ta, przez którą przed wojną codziennie przepływała ponad 1/5 światowych dostaw ropy, a prócz tego także znaczny procent dostaw LPG, nawozów sztucznych, aluminium, okazała się być wąskim gardłem globalnej gospodarki, zaś negocjacje były tak istotne przede wszystkim z uwagi na perspektywę jej odblokowania.

Miałoby to w oczywisty sposób być niezbędne, biorąc pod uwagę, że Iran ogłosił blokadę szlaku morskiego przez Ormuz, w połączeniu z aneksją samego akwenu i poddaniem go władzy swej administracji – czego celem miało być narzucenie opłat na płynące statki. Amerykanie odpowiedzieli na to własną blokadą, którą objęte zostały wszystkie irańskie porty oraz wszystkie statki powiązane z Iranem (co obejmowało także te, które zapłaciłyby mu myto – w połączeniu z groźbą wtórnych sankcji finansowych zatopiło to, jak na razie, ideę opłat). Obydwie strony blokują, żadna nie przepuszcza. Co zatem zrobić?

Okazuje się jednak, że te jakże przeciągane i rozgrywane w medialnym cyrku negocjacje mogą wcale nie być aż tak niezbędne, jak się je przedstawia. A asumpt ku temu dał nie kto inny jak Donald Trump, który otwarcie ten fakt zaanonsował, i to w swoim stylu. W toku, jak to określił, „tajnej misji”, amerykańska flota miała doprowadzić do skutecznego przepłynięcia przez Cieśninę ponad 200 statków – w tym tankowców, które w swych ładowniach miały łącznie 100 milionów baryłek ropy. Odkładając na bok rażący idiotyzm, jakim byłoby ogłaszanie „tajnej misji” w mediach, gdyby ta faktycznie była tajna – spory sukces.

Metodą „na ducha”

Naturalnie samo to, że prezydent Trump coś zadeklarował, nie znaczy, że tak jest w istocie, jednak podobne szacunki opublikowali też analitycy banku JPMorgan. Ich zdaniem, w ostatnich dwóch tygodniach maja przez Cieśninę Ormuz trafiało na światowe rynki około 2,1 miliona baryłek dziennie, w wydatny sposób łagodząc kryzys podaży. I także temu, a nie tylko samym zapowiedziom dotyczącym już-zaraz-na-pewno-rychłego porozumienia na linii Iran-USA można przypisać dalszy spadek cen ropy – we czwartek ceny ropy WTI spadły do 85,13 dol. za baryłkę, podczas gdy Brent kosztował około 90 dol..

Mechanizm, w ramach którego owa ropa zaczęła z powrotem dopływać na rynki, jest w istocie bardzo prosty. Tankowce i inne statki dokonują tzw. „ghost transits” – po prostu płyną przez Ormuz w sposób niezapowiedziany, z wyłączonymi transponderami, i najczęściej trzymając się bliżej omańskiego wybrzeża. Do tego faktycznie dochodzi amerykański „Project Freedom”, zresztą oficjalnie ogłoszony już dłuższy czas temu, w ramach którego amerykańskie okręty wojenne i wspierające je skrzydło lotnicze (ponad 100 samolotów, śmigłowców i dronów) eskortuje statki przez Cieśninę i zestrzeliwuje grożące im pociski.

Naturalnie nie wszystko idzie zupełnie harmonijnie – rejsy eskortowe zaowocowały starciami morskimi z łodziami Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, prowadząc do kolejnych pogróżek medialnych i gróźb zerwania negocjacji, zaś „ghost transits” to metoda równie chętnie stosowania przez Iran i statki z nim powiązane – co niekiedy prowadzi do innych zgrzytów. Raptem we czwartek trzech indyjskich marynarzy zginęło, gdy amerykańska flota – egzekwując blokadę, którą statek M/T Settebello usiłował ominąć – ostrzelała i zniszczyła jego maszynownię. Wywołało to incydent dyplomatyczny i protest z Delhi.

Mimo to, nie sposób nie zadać pytania, czy dramatyczne rzekomo i pełne zwrotów akcji negocjacje nie są w istocie medialnym spektaklem, który odciągnął uwagę od cichego, ale rzeczywiście znaczącego procesu w tle? Procesu, który w przeciągu ostatnich tygodni z wolna osiąga to, na czym politykom obydwu stron z różnych przyczyn nie zależało?

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!