Bank zamknął Trumpowi 300 kont. W tle alarm dotyczący prania pieniędzy
Donald Trump od kilku lat przekonuje, że część amerykańskich banków chciała pozbyć się jego rodziny z powodów politycznych. Capital One odpowiada teraz wprost: polityka nie miała z tym nic wspólnego. W 2021 roku bank zamknął ponad 300 rachunków związanych z Trump Organization. Z dokumentów złożonych w sądzie wynika, że decyzję poprzedziła wielomiesięczna analiza transakcji przechodzących przez te konta. Sprawą zajmował się zespół odpowiedzialny za przeciwdziałanie praniu pieniędzy.
Capital One: to nie była decyzja polityczna
O szczegółach wiadomo niewiele. Bank nie opisał konkretnych przelewów ani klientów, którzy mieli wzbudzić niepokój. Przyznał jedynie, że zauważone operacje przypominały schematy wymieniane w federalnych wytycznych jako sygnały ostrzegawcze.
Dokumenty ujrzały światło dzienne, ponieważ Trump Organization i Eric Trump pozwali Capital One. Twierdzą, że padli ofiarą debankingu, czyli odcinania od usług finansowych ze względu na poglądy, nazwisko albo polityczne powiązania. Bank przedstawia tę historię inaczej. Według jego wersji rachunki nie zostały zamknięte po jednym alarmie ani decyzji pojedynczego menedżera. Analiza trwała miesiącami, a prowadziły ją osoby mające wcześniej pracować między innymi w organach ścigania.
Nie oznacza to, że Trump Organization prała pieniądze. Capital One nie postawił firmie takiego zarzutu. Banki sprawdzają także operacje, które są nietypowe, trudne do wyjaśnienia albo wyraźnie odbiegają od wcześniejszej aktywności klienta. Ostatecznie Capital One uznał, że dalsze prowadzenie rachunków wiązałoby się ze zbyt dużym ryzykiem. I właśnie ten fragment może być dla rodziny Trumpów najbardziej niewygodny.
Pozew miał pomóc Trumpom. Ujawnił kontrolę AML
Trump Organization dowiedziała się o planowanym zamknięciu kont w marcu 2021 roku. Cztery lata później firma oraz Eric Trump zażądali od banku odszkodowania. Pierwsza wersja pozwu została odrzucona przez sędziego Roya Altmana, którego na stanowisko powołał sam Donald Trump. Rodzina prezydenta dostała jednak możliwość poprawienia skargi. Teraz Capital One chce, aby sąd ponownie ją odrzucił.
Trump przedstawia całą sprawę jako kolejny przykład dyskryminowania konserwatystów przez sektor finansowy. Proces ujawnił jednak, że zamknięcie setek rachunków poprzedziła wielomiesięczna kontrola prowadzona przez specjalistów od przeciwdziałania praniu pieniędzy.
Czytaj więcej w dziale gospodarka na Bithub:
Duża awaria w Żabce. Kasy naliczały przypadkowe rabaty, część sklepów zamknięto
FIFA skapitulowała po groźbie bojkotu. Plan za miliardy wylądował w koszu
Krytycznie niski poziom wód, jedyna elektrownia jądrowa zagrożona. Węgry w kryzysie energetycznym
