Administracja niewydolna i przerośnięta? Deficyt i dług sektora instytucji rządowych i samorządowych blisko rekordu
Politycy chętnie chwalą się statystykami dotyczącymi rosnących wynagrodzeń, czy optymistycznymi prognozami PKB. Tymczasem realne problemy coraz bardziej zagrażają nie tylko gospodarce, ale i sektorowi publicznemu. Z najnowszych danych GUS wynika, że deficyt i dług sektora instytucji rządowych wystrzeliły do poziomu, który ostatni raz notowano na początku pandemii. Stabilność fiskalna wisi na włosku, a zdolność państwa do sprawnego realizowania kluczowych funkcji w zakresie zdrowia czy edukacji.
Deficyt i dług sektora instytucji rządowych i samorządowych najwyższy od pandemii
Najnowsze dane GUS ujawniły, że w 2025 r. deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych ukształtował się na poziomie 283 969 mln zł. To około 7,3% PKB, czyli o 0,1% więcej od prognoz sprzed kilku tygodni. Z kolei dług sektora wyniósł 2 335 153 mln zł, czyli około 59,7% PKB. Dług na poziomie 60% oznacza istotne zagrożenie dla stabilności i wydolności systemu finansowego państwa.
Rewizja dochodów sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2024 roku spowodowała ich wzrost o 129 mln zł. Zmiany dotyczyły przede wszystkim transferów kapitałowych, pozostałych transferów bieżących oraz produkcji globalnej. Z kolei rewizja wydatków w 2024 roku spowodowała ich wzrost o 191 mln zł i dotyczyła głównie dotacji (wzrost o 8 947 mln zł) oraz transferów kapitałowych (spadek 9 441 mln zł).

Najnowszy odczyt GUS wskazuje, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych jest najwyższy od czasów pandemii. W 2020 roku wskaźnik wyniósł 6,9% PKB. Gorszy wyniki zanotowano tylko raz w historii prowadzenia statystyk. W 2010 roku deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniósł 7,4%. Jednocześnie aktualny wynik jest drugim najgorszym w historii. Takim sam odczyt zanotowano w 2009 roku.
Sytuacja na rynku pracy coraz bardziej skomplikowana. Więcej przeczytasz w tekście:
Rynek pracy wysyła kolejny alarmujący sygnał. Bezrobocie może wystrzelić jeszcze bardziej
Administracja jest zbyt rozrośnięta?
Kiepski stan finansów publicznych nie jest zaskoczeniem. Sytuacja jest alarmująca od lat. Trudno też wskazać jedną przyczynę, która powoduje, że deficyt i dług sektora instytucji rządowych i samorządowych jest w tak trudnym położeniu. Wydaje się, że jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest stale rozrastający się aparat urzędniczy. Według ostatnich szacunków, ponad 20% wszystkich pracowników w Polsce jest zatrudnionych w sektorze publicznym.
Dane wskazuje, że w Polsce jest około pół miliona pracowników administracji, z czego 58% to pracownicy samorządowi. Natomiast jeśli do pracowników administracyjnych dołączymy pozostałe kategorie (pracownicy mundurowi, medycy itd.) to łącznie w sektorze publicznym w Polsce pracuje ponad 3 mln osób. W 2024 roku pensje pracowników samego sektora państwowych jednostek budżetowych wyniosły około 77 mld złotych.
Wygląda na to, że państwo raczej nie planuje szukać oszczędności poprzez uszczuplenie kadr. Z najnowszych ustaleń portalu gazeta.pl wynika, że w całym kraju 1742 urzędy, zanotowały wzrost liczby zatrudnionych o 1642 osoby względem 2024 roku (1,4 proc.). Aktualnie w Służbie Cywilnej pracuje 123 201 osób.
Więcej o zmianach w wynagrodzeniach przeczytasz w tekście poniżej:
Tak będzie wyglądała równość płac. Kiedy i na jakich zasadach?
