Tak będzie wyglądała równość płac. Kiedy i na jakich zasadach?

Tak będzie wyglądała równość płac. Kiedy i na jakich zasadach?

Rewolucja dotycząca kwestii wynagrodzeń trwa polskich pracowników trwa. Pod koniec grudnia zaczęły obowiązywać przepisy, które nakładają na firmy obowiązek informowania w ogłoszeniach o wysokości płac na danym stanowisku. Kolejne zmiany zmuszą pracodawców do informowania o wysokości wynagrodzeń innych pracowników, jeśli jeden z członków załogi o to zapyta. Chociaż są już sygnały, że prawdopodobnie te zmiany wejdą z opóźnieniem. Obecnie trwają intensywne prace nad jeszcze innym elementem. Jak informuje Rzeczpospolita, rząd intensywnie pracuje nad wprowadzeniem zmian, które wprowadzą równość płac. Jak się okazuje, dopasowanie do wytycznych i dyrektyw Unii Europejskiej nie jest takie proste. Dotychczasowe propozycje spotkały się z ostrą krytyką przedsiębiorców.

Równość płac coraz bliżej. Biznes mocno krytykuje propozycje rozwiązań

Dyrektywa UE 2023/970 (w sprawie przejrzystości wynagrodzeń) obliguje państwa członkowskie do zwiększenia przejrzystości i zmniejszenia luki płacowej między mężczyznami i kobietami. Na papierze pomysł wygląda ambitnie, ale, jak się okazuje, w praktyce wprowadza wiele zamieszania.

Jak informuje Rzeczpospolita, projekt rządu, który wprowadza równość płac, jest mocno krytykowany przez przedsiębiorców. Najwięcej obaw i wątpliwości budzi wartościowanie stanowisk pracy. Mowa o procesie, w ramach którego pracodawca dokonuje analizy i oceny wartości poszczególnych ról w firmie. Następnie na podstawie tej analizy określa ich hierarchię oraz sprawiedliwe widełki płacowe. Tutaj powstają wątpliwości, jakich metod i kryteriów oceny używać, by spełnić wymóg sprawiedliwości.

Eksperci wskazują również, że pojęcia, które pojawiają się w rządowym projekcie powinny rozumiane tak samo, jak w aktualnie obowiązujących przepisach prawa pracy. Nie może dojść do sytuacji, w której różne akty prawne proponuje odmienne definicje tego samego pojęcia. Inaczej powstanie chaos i trudności z interpretacją przepisów.

Ponadto eksperci wskazują, że najwyraźniej polscy ustawodawcy znowu wychodzą przed szereg i niepotrzebnie rozbudowują regulacje, które proponuje UE. Jak wskazuje Jacek Cieplak wiceprezes Pracodawców RP, to główna przyczyna tego, że projekt jest zbyt złożony i trudno do wdrożenia.

Więcej o problemach dotyczących wprowadzania omawianych przepisów przeczytasz w tekście:

Wynagrodzenia czeka rewolucja, ale szykują się opóźnienia i ogromne problemy

Przedsiębiorcy stawiają warunki

Przedstawiciele Pracodawców Rzeczpospolitej zaproponowali kilka zmian dotyczących rządowego projektu. Poza koniecznością ujednolicenia pojęć, wskazali również na potrzebę przesunięcia terminu implementacji przepisów, które wprowadzają równość płac. Pierwotnie zmiany miały wejść w życie 7 czerwca 2026 roku. Eksperci proponują, by przesunąć ten termin na styczeń 2028 roku.

Kolejnym postulatem jest wprowadzanie zmian stopniowo. Według przedstawicieli przedsiębiorców, w pierwszej kolejność zmiany powinny wejść w życie w największych firmach. Następnie można zacząć rozważać ewentualne wprowadzanie zmian w mniejszych podmiotach.

Ponadto eksperci podkreślają, że konieczne jest doprecyzowanie zarówno pojęć, które występują w projekcie, jak i konkretne wskazanie metod do wyceny wartości pracy na poszczególnych stanowiskach.

Jak widać, projekt budzi wiele kontrowersji i tworzy spore zamieszanie. Co ciekawe, jak zauważył dziennik, kwestia równości płac w Polsce nie jest aż tak dużym problemem. Jak wynika z danych za 2024 roku, luka płacowa w Polsce między mężczyznami i kobietami wynosi zaledwie 4%. Tymczasem średnia dla całej Unii Europejskiej wynosi 11,1%.

Kolejne problematyczne przepisy wejdą w życie z opóźnieniem?

Rozwiązania, które wprowadzają równość płac, to nie jedyne przepisy związane z Dyrektywą UE 2023/970 (w sprawie przejrzystości wynagrodzeń), które mogą wejść z opóźnieniem. Dnia 7 czerwca miały wejść w życie zapisy, na podstawie których pracownicy zyskają prawo do informacji o zarobkach innych osób w firmie, które pracują na podobnym stanowisku. Ponadto firmy miałyby raportować o luce płacowej między mężczyznami i kobietami.

Dr Liwiusz Laska, dyrektor generalny w Departamencie Prawa Pracy w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, zaznacza, że trzeba liczyć się z opóźnieniami we wdrożeniu tych regulacji. W rozmowie z DGP przedstawiciel ministerstwa powiedział, że do resortu wpłynęło mnóstwo uwag od pracodawców. Według pracownika ministerstwa, te przepisy mogą wejść w życie nawet pół roku później, w styczniu 2027 roku.

Czy znienawidzony podatek w końcu zniknie. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj:

Spadek wpływów do budżetu. Uciążliwy podatek w końcu zniknie?

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!