Wall Street spadnie mocniej? Nadchodzi sezon wyników firm z indeksu S&P 500. Oto podsumowanie

Wall Street spadnie mocniej? Nadchodzi sezon wyników firm z indeksu S&P 500. Oto podsumowanie

Sezon wyników firm z indeksu S&P 500 za I kwartał 2026 startuje z oczekiwanym wzrostem zysków na poziomie 13,2% rok do roku i wyceną rynku blisko 20-krotności oczekiwanych 12-mies. zysków (forward P/E). To w ocenie FactSet stawia inwestorów w klasycznej sytuacji wysokich oczekiwań, przy ograniczonym marginesie na błędy i rozczarowania. Od sytuacji na Wall Street zależeć będzie w przyszłych tygodniach koniunktura globalnego rynku akcji. Częściowo także polskiej GPW.

Najważniejsze fakty

  • Oczekiwany wzrost zysków dla S&P 500 wynosi 13,2% r/r, co oznacza szósty z rzędu kwartał dwucyfrowej dynamiki. Jednocześnie całkowite prognozowane zyski wzrosły do prawie 630 mld USD, czyli o 0,4% od początku kwartału.
  • Spośród 110 spółek publikujących guidance, 59 podało pozytywne prognozy EPS, co wyraźnie przewyższa średnie historyczne wynoszące 44 i 40. To sugeruje ponadprzeciętny optymizm zarządów, który może być trudny do utrzymania w obecnym otoczeniu makro.
  • Forward P/E wynosi 19,8x, co jest poniżej poziomu 22,0x z końca 2025 roku, ale nadal powyżej średniej 10-letniej 18,9. Oznacza to częściową kompresję wycen, ale bez pełnego znacznego bezpieczeństwa w razie rozczarowań.

Niewielka poprawa fundamentow

Wycena indeksu S&P 500 jest napięta, ale wciąż nie ekstremalna. Względem wyceny na początku roku spadek jest istotny, co wydaje się poprawiać długoterminowe perspektywy dla inwestorów kupujących akcje dzisiaj. Znany inwestor-miliarder z OakTree Capital, Howard Marks wskazał, że analiza wszystkich znanych historycznie przypadków, w których indeks wyceniany był na poziomie 23-krotności ceny do rocznych zysków, pokazuje, że mediana zwrotów z inwestycji w horyzoncie 10-letnim była bardzo niska lub ujemna.

Wąski rynek i koncentracja wzrostu

Choć nagłówkowe dane wyglądają solidnie, struktura rewizji budzi znacznie więcej pytań. Wzrost oczekiwań zysków koncentruje się niemal wyłącznie w dwóch sektorach, czyli technologii i energetyce, które od końca grudnia zwiększyły prognozy odpowiednio o 8,0% i 8,6%. Sektor finansowy dołożył symboliczne 0,4%, a reszta rynku w praktyce stoi w miejscu.

Technologia dominuje również po stronie guidance, gdzie aż 33 spółki z tego segmentu opublikowały pozytywne prognozy EPS. To pokazuje, że rynek wciąż opiera się na wąskim przywództwie, co historycznie zwiększa podatność indeksu na gwałtowne korekty w przypadku rozczarowań liderów.

Z punktu widzenia inwestora oznacza to, że jakość wzrostu jest mniej przekonująca niż sugerują agregaty. Szerokość rynku pozostaje ograniczona, a koncentracja zysków w kilku sektorach podnosi ryzyko asymetrycznej reakcji cenowej.

Gospodarka USA pozostaje na tym etapie solidny, co potwierdza raport NFP, widoczny w artykule: Z ostatniej chwili: Szokujące dane NFP z USA, zatrudnienie wystrzeliło. Inflacja wzrośnie?

Przychody silne, ale oczekiwania jeszcze wyższe

Po stronie przychodów obraz jest bardziej jednolity i wyraźnie mocniejszy. Konsensus zakłada wzrost na poziomie 9,7% rok do roku, wobec 8,2% oczekiwanych jeszcze na koniec grudnia, co byłoby najlepszym wynikiem od trzeciego kwartału 2022 roku, kiedy dynamika sięgnęła 11,0%.

Co istotne, wszystkie jedenaście sektorów ma raportować wzrost sprzedaży, z liderami w postaci technologii, communication services oraz finansów. To sugeruje, że popyt w gospodarce pozostaje relatywnie odporny, nawet w obliczu rosnących kosztów i napięć geopolitycznych.

Jednocześnie rynek patrzy już znacznie dalej. Oczekiwania na kolejne kwartały są bardzo ambitne, bo zakładają wzrost EPS o 19,1% w Q2, 21,2% w Q3 i 19,3% w Q4, co daje 17,4% dla całego 2026 roku. To scenariusz, który wymaga niemal idealnych warunków makroekonomicznych.

Test wycen, nie tylko wyników

Przy forward P/E na poziomie 19,8 rynek nie jest już tak rozciągnięty jak pod koniec 2025 roku, ale wciąż nie można mówić o wyraźnej atrakcyjności wycen. Spadek z poziomu 22,0 oznacza pewną kompresję mnożników, jednak pozostajemy powyżej długoterminowych średnich.

W praktyce oznacza to, że sezon wyników będzie testem nie tylko dla samych zysków, ale przede wszystkim dla wiarygodności prognoz na kolejne kwartały. Przy tak wysokich oczekiwaniach nawet dobre wyniki mogą nie wystarczyć, jeśli nie zostaną wsparte dalszą poprawą guidance.

Na tym etapie kalendarz publikacji jest jeszcze lekki, bo w nadchodzącym tygodniu wyniki pokażą jedynie trzy spółki z indeksu. To jednak tylko początek, a właściwy test dla rynku dopiero nadchodzi, w momencie gdy szeroka grupa spółek zacznie konfrontować ambitne prognozy z rzeczywistością.

Prognoza BofA dla gospodarki USA nie jest bardzo optymistyczna, o czym czytamy w artykule Bank of America prognozuje gospodarkę: „Trwałe skutki wojny i stagflacja”: Ile będzie kosztować ropa?

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!