To miała być perła w koronie AI. Cathie Wood właśnie sprzedała jej akcje
Cathie Wood od lat buduje markę na zakładach o technologiczną przyszłość. Sztuczna inteligencja, robotyka, blockchain, biotechnologia. To miał być świat, który tradycyjni inwestorzy zrozumieją dopiero wtedy, gdy największe pieniądze będą już zarobione. Dlatego sprzedaż części akcji Palantira przyciąga uwagę. ARK Innovation ETF pozbył się 66 259 akcji spółki. Według ostatniej ceny zamknięcia pakiet był wart około 8,7 miliona dolarów.
AI-hype zderzył się z wyceną?
Sama transakcja nie musi oznaczać, że Wood przestała wierzyć w spółkę. Fundusze aktywnie zarządzane regularnie zmieniają skład portfela. Problem w tym, że timing jest wyjątkowo niewygodny. Palantir, jedna z najgłośniejszych spółek kojarzonych z boomem na AI, od początku roku spadł o około 28%.
Zdawało się, że Wood traktuje go jak coś więcej niż kolejną technologiczną spółkę. W 2025 roku mówiła w CNBC, że w sektorze oprogramowania „nie ma niczego takiego jak Palantir”. Że firma może zdominować ważną część technologicznego klubu związanego ze sztuczną inteligencją.
Tym bardziej sprzedaż akcji wygląda symbolicznie. Palantir nadal potrafi pokazywać mocne liczby. W pierwszym kwartale spółka przebiła oczekiwania analityków, a jej przychody wzrosły o 85% rok do roku, co było najszybszym tempem od debiutu giełdowego w 2020 roku.
Mimo to akcje po raporcie spadły. Powód jest prosty: rynek wcześniej wycenił niemal perfekcyjny scenariusz. Gdy inwestorzy płacą za spółkę jak za zwycięzcę całej rewolucji AI, nawet dobry wynik może nie wystarczyć. Wystarczy drobne rozczarowanie, by entuzjazm zaczął się kruszyć.
Fundusz przyszłości przegrywa z nudnym indeksem
Historia Palantira wpisuje się w większy problem Cathie Wood. Jej flagowy ARK Innovation ETF w 2025 roku zyskał 35,49% i pobił S&P 500, który urósł o 17,88%. W 2026 roku przewaga zniknęła. Według danych Yahoo Finance ARKK jest na plusie zaledwie o 1,58%., podczas gdy S&P 500 w tym samym czasie zyskał 9,6%.
To bolesne porównanie. Fundusz zbudowany na wielkich opowieściach o przyszłości od lat przegrywa z prostym, szerokim indeksem. I właśnie dlatego sprzedaż Palantira jest ciekawsza niż zwykła korekta portfela. Pokazuje, że nawet najwięksi wyznawcy technologicznej rewolucji muszą czasem zderzyć się z rachunkiem za zbyt drogo kupioną przyszłość.
AI może zmienić świat. Palantir może nadal być ważną spółką. Ale giełda już nieraz pokazała, że świetna historia i świetna inwestycja to dwie różne rzeczy.
Czytaj również w dziale giełdy na Bithub:
Chamenei… inwestorem giełdowym? Citi, JPMorgan celem śledztwa ws. finansów władcy Iranu
Sprzedaż detaliczna w USA zmiażdżyła prognozy. Konsument ratuje hossę?
Michael Burry znów kupuje, gdy inni uciekają. Legendarny inwestor dostrzegł okazję