Morgan Stanley wskazuje cztery trendy, które napędzają hossę. Dokąd zmierza rynek?
W ocenie analityków Morgan Stanley gobalne rynki coraz wyraźniej przesuwają się w stronę AI, geopolityki oraz rynków energii. Klasyczne sektory powoli tracą znaczenie na rzecz megatrendów działających równolegle i coraz mocniej się przenikających. Bank wskazał, że cztery filary inwestycyjne 2026 roku, czyli AI i dyfuzja technologii, przyszłość energii, świat multipolarny oraz zmiany społeczne, zaczynają działać jak jeden system naczyń połączonych.
Najważniejsze fakty
- Akcje powiązane z czterema megatrendami Morgan Stanley wzrosły od początku roku o 7%, wyprzedzając S&P 500 o 12% oraz MSCI World o 11%.
- Globalne wykorzystanie AI wzrosło o około 250% od stycznia, z 6,4 bln do 22,7 bln tokenów.
- Morgan Stanley prognozuje wzrost zużycia energii w USA o 10% w ciągu najbliższej dekady, napędzany przez rozwój AI i data center.
AI przyspiesza szybciej niż oczekiwano i zmienia strukturę rynku
Sztuczna inteligencja pozostaje głównym motorem zmian w globalnej gospodarce. Wzrost wykorzystania modeli językowych o 250% w kilka miesięcy pokazuje skalę adopcji, która wykracza poza wcześniejsze scenariusze. W praktyce oznacza to sytuację, w której popyt na moc obliczeniową zaczyna przewyższać podaż, co tworzy presję zarówno na infrastrukturę, jak i energetykę.
Morgan Stanley zwraca uwagę, że nie chodzi już tylko o rozwój modeli, ale o realne przełożenie na rynek pracy i strukturę kosztów. Już na wczesnym etapie widać potencjalne efekty w postaci presji na wynagrodzenia w niektórych sektorach oraz zmian w strukturze zatrudnienia.
Ostatnie dane o nastrojach konsumentów za oceanem dały pierwszy od dawna powód do optymizmu w zakresie oceny sentymentów w tej grupie. Opisaliśmy to w artykule Z ostatniej chwili: Szokujące dane Conference Board z USA. Nastroje konsumentów rosną mimo wzrostu cen paliw?
Energia znów w centrum inwestycyjnej układanki
Rozwój AI nie jest możliwy bez energii, a to zmienia sposób, w jaki inwestorzy patrzą na sektor energetyczny. Data center, określane jako „fabryki AI”, zaczynają generować istotny wzrost zapotrzebowania na prąd, co przekłada się na prognozę wzrostu zużycia energii w USA o 10% w perspektywie dekady.
W efekcie zyskują nie tylko klasyczne spółki energetyczne, ale także cały ekosystem powiązany z infrastrukturą: energetyka jądrowa, gaz ziemny, magazynowanie energii, optymalizacja sieci oraz technologie związane z redukcją emisji i stabilnością systemu.
Geopolityka przyspiesza przejście do multipolarnego świata
Konflikt w Iranie działa jak katalizator szerszego procesu, w którym globalna gospodarka przesuwa się w stronę multipolarności. Państwa coraz mocniej koncentrują się na niezależności w obszarze energii, surowców krytycznych i technologii.
Ten trend ma bezpośrednie przełożenie na rynki finansowe. Wzrost wydatków na bezpieczeństwo oraz większy nacisk na autonomię gospodarczą sprzyjają sektorom obronnym i strategicznym, jednocześnie zmieniając globalne łańcuchy dostaw.
Zmiany społeczne i presja na strukturę konsumpcji
Równolegle postępują zmiany społeczne wynikające z transformacji technologicznej. Morgan Stanley wskazuje na narastający model „K-shaped”, w którym wyższe grupy dochodowe korzystają na zmianach, podczas gdy niższe segmenty rynku odczuwają presję kosztową i płacową.
Jednocześnie rośnie znaczenie programów przekwalifikowania oraz adaptacji rynku pracy do nowych warunków. W tle pojawia się też temat długoterminowy: wpływ technologii na zdrowie, demografię i strukturę konsumpcji, od sektora medycznego po usługi finansowe i żywieniowe.
Najważniejsza zmiana nie dotyczy już pojedynczych branż, ale sposobu ich powiązania. AI napędza energię, energia wpływa na geopolitykę, a geopolityka wraca do wycen technologii. W tym układzie, zaprezentowanym przez Morgan Stanley przewagę zaczynają zdobywać nie pojedyncze spółki tylko całe łańcuchy wartości powiązane z megatrendami.
Czy hossa się utrzyma i oprze krótkorwałym korektom? Jedną z sytuacji opisaliśmy w artykule Z ostatniej chwili: Nasdaq pobił rekord z 2020 roku, nagle spadł. Pachnie korektą na Wall Street?