Kurs jena do dolara najwyżej od siedmiu miesięcy. Czy carry trade właśnie się kończy?
Jen japoński umocnił się dzisiejszego poranka o 1%, do 152,89 JPY za dolara, czyli najwyżej od siedmiu miesięcy. Bank Japonii szykuje kolejną podwyżkę stóp już w przyszłym tygodniu. Do tego ropa Brent zmierza w stronę 100 USD za baryłkę, a Iran grozi Ameryce wojną gospodarczą. Sprawdzam, co to oznacza dla rynków w najbliższych dniach.
Kurs jena do dolara szybuje najwyżej od lutego
Japońska waluta zyskuje we wtorek rano 1% i przebija poziom 152,89 JPY za dolara, pnąc się najmocniej od lutego.
To zwrot o 180 stopni względem sytuacji z lipca, gdy jen spadł do najsłabszego poziomu od czterech dekad, co wymusiło wspólną interwencję Stanów Zjednoczonych i Japonii.
Impuls w tym przypadku dała rewizja PKB Japonii za drugi kwartał, podniesiona do 1,4% w ujęciu rocznym.
Do tego doszły dane o realnych płacach za lipiec, które wzrosły o 2,4% rok do roku, czyli najwięcej od 2021.
Rynek już zakłada, że Bank Japonii podniesie stopy procentowe na posiedzeniu w przyszłym tygodniu i będzie kontynuował zacieśnianie polityki przez cały kolejny rok.
Coraz więcej inwestorów zamyka więc pozycje carry trade, w których pożyczali tani jen, żeby inwestować w wyżej rentowne aktywa.
Zobacz również: BlackRock, JPMorgan i SocGen stawiają kapitał „poza dolarem”. Stopy procentowe NBP bez zmian?
Giełdy w Azji radzą sobie mimo silniejszego jena
Mocniejsza japońska waluta zwykle uderza w tamtejsze eksportowe spółki, ale Nikkei 225 rośnie we wtorek o 0,3%.
Szerszy indeks MSCI Asia Pacific bez Japonii zyskuje 0,5%, a najlepiej wypada Korea Południowa, gdzie KOSPI skacze o 2,3% dzięki konkurencji z Japonią w produkcji pamięci.
Nastroje podbiły też dane z Chin. Eksport w sierpniu wzrósł o 2,5% rok do roku, szybciej niż miesiąc wcześniej, a import wystrzelił o 28,2%, choć mniej niż zakładały prognozy.
Ceny miedzi biją z kolei rekordy przez obawy o niedobory podaży.
Kontrakty na S&P 500 tracą jednak w handlu przedsesyjnym 0,1%, a europejskie futuresy, w tym DAX, poruszają się niemal bez zmian.
Sprawdź także: Cieśnina Ormuz płonie. Czy ceny ropy naftowej pokrzyżują plany EBC i Fed?
Ropa Brent zbliża się do 100 USD
Napięcie na Bliskim Wschodzie cały czas nie słabnie.
Cieśnina Ormuz miała być, według zapowiedzi Donalda Trumpa z czerwca, otwarta przed amerykańskim Świętem Pracy, ale ten termin minął w poniedziałek, a ruch statków przez ten szlak nadal jest ograniczony.
We wtorek Iran zagroził Stanom Zjednoczonym wojną gospodarczą i podał, że wystrzelił zaawansowaną rakietę w amerykańskie okręty.
Cena ropy Brent poszła w górę o 0,4%, do 97,49 USD za baryłkę, trzeci dzień z rzędu zbliżając się do bariery 100 USD, której benchmark nie przekroczył od maja.
Osobiście widziałbym tam szansę na odreagowanie i niewielką korektę przed ewentualną kontynuacją ruchu, jeśli niestabilna sytuacja w regionie utrzyma się na dłużej.
A jeśli interesuję cię polska giełda, koniecznie sprawdź kto jest liderem aktualnych wzrostów na WIG20.