Kurs EUR/USD najniżej od 17 miesięcy. Czy Francja wywoła nowy kryzys strefy euro?
W nowym tygodniu dolar idzie w górę, a euro odpokutowuje za kłopoty Francji. Kurs EUR/USD zjechał w poniedziałek do 1,1161, czyli najniżej od maja 2025 roku. Inwestorzy uciekają od francuskiego długu, a premia za jego ryzyko jest najwyższa od czasu kryzysu w strefie euro.
Francuski dług ciągnie euro na dno
Euro ma dziś jeden problem i mówiąc wprost, nazywa się on Francja. Podczas poniedziałkowej sesji azjatyckiej wspólna waluta zjechała do 1,1161 za dolara, czyli najniżej od maja 2025 roku. Chwilę później lekko odbiła ale wciąż traci już dziś blisko 0,7%.
Paryż dźwiga na swoich barkach wysoki dług i polityczny pat przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi. W piątek spread francuskich obligacji do niemieckich Bundów doszedł według Bloomberga do 154 punktów bazowych. Tyle inwestorzy nie żądali za ryzyko Francji od 2011 roku.
Euro ma za sobą cztery tygodnie spadków z rzędu, a nowy tydzień otworzyło kolejnym lokalnym dołkiem. Bez wiarygodnego planu dla francuskich finansów wspólna waluta nie ma paliwa do odbicia.
Kurs EUR/USD przebija 1,12
Druga strona tej pary walutowej też zresztą w tym nie pomaga. Piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy rozczarował inwestorów, bo gospodarka USA dodała ledwie 29 tys. etatów, a bezrobocie wzrosło do 4,2%. Rynek wycenia teraz poniżej 20% szans na październikową podwyżkę stóp przez Fed.
Dolar jednak mimo tego nie słabnie. Trzymają go rentowności obligacji USA, które w zeszłym tygodniu dobiły na 10-latkach do 5,34%, najwyżej od 2002 roku.
Uważam, że dla euro teraz liczy się przede wszystkim wsparcie w rejonie 1,1130, czyli 50% zniesienia całego wzrostu z 1,0177 do 1,2082. Jeśli euro zamknie dzień pod nim, spodziewałbym się dalszej przeceny. O odwróceniu trendu będziemy mogli mówić dopiero po powrocie nad opór przy 1,1324. Do tego czasu przewagę ma strona podaży.
Strefa euro boi się o Paryż
Rynek najbardziej niepokoi ryzyko „zarażenia”. Stratedzy Commerzbanku zauważyli, że spready rosną też dla Włoch, Belgii i Grecji. Co więcej, inwestorzy coraz częściej pytają, czy EBC nie będzie musiał w końcu ratować francuskich obligacji, jak przy kryzysie sprzed ponad dekady.
Jak na razie mocniejszy dolar podnosi koszt wszystkiego, co kupujemy w USD, a aktywa w euro tracą na wartości liczonej w dolarach. Dziś o 10 rynek dostanie wrześniowe PMI z Francji i Niemiec.
Dopóki spread trzyma się w okolicach 150 pb, euro zostanie pod presją.
Więcej tekstów w tematyce giełdowej:
Historyczny tydzień przed S&P 500. Czy obligacje popsują nastroje inwestorów?
Stopy Fed w październiku bez zmian? Inwestorzy celują w grudzień
Cena ropy powyżej 100 dolarów. Kiedy baryłka wreszcie stanieje?