Indeks S&P 500 o krok od rekordu. Co może zepsuć ten rajd?

Indeks S&P 500 o krok od rekordu. Co może zepsuć ten rajd?

W połowie miesiąca Fed podniósł stopy po raz pierwszy od trzech lat, rentowność 10-letnich obligacji USA przebiła 5% i jest najwyżej od 2007 roku, a indeks S&P 500 mimo to pnie się w stronę rekordu wszechczasów. W tym tygodniu inwestorzy będą musieli zmierzyć się z raportami o zatrudnieniu i inflacji PCE w USA. Na jakie poziomy trzeba uważać?

Dane o zatrudnieniu i inflacja PCE

Najbliższy tydzień będzie obfitował w ważne wydarzenia dla rynków.

W piątek, 2 października, poznamy wrześniowy odczyt kondycji rynku pracy w USA, a ekonomiści liczą na przyrost 100 000 etatów i stopę bezrobocia na poziomie 4,2%.

Przypomnę, że Fed podniósł stopy 16 września o 25 punktów bazowych, pierwszy raz od trzech lat, i zapowiedział kolejny ruch jeszcze w tym roku. Rynek kontraktów terminowych wycenia dziś 66-70% szans na kolejną podwyżkę w październiku, czyli wyraźnie więcej niż jeszcze tydzień temu.

To właśnie stopy procentowe rozstrzygną, w którą stronę pójdzie giełda w czwartym kwartale. Gorący raport o zatrudnieniu wcale nie ucieszyłby inwestorów, bo umocniłby argumenty za podwyżką. W środę, 30 września, poznamy jeszcze odczyt inflacji PCE (głównego wskaźnika inflacji, na który patrzy Fed), a poprzedni pokazał wzrost bazowego wskaźnika o 3,3% w skali roku, czyli znacznie powyżej celu Fed na poziomie 2%.

Indeks S&P 500 tuż przed ATH

Mimo tej presji indeks S&P 500 trzyma się blisko historycznych szczytów. W piątek zamknął się na 7743 punktach, zaledwie 0,7% poniżej rekordu wszech czasów, a od stycznia zyskał już około 13%.

Wykres przedstawiający indeks S&P 500 o krok od ATH

Rentowność 10-letnich obligacji USA przebiła tymczasem próg 5% i doszła do 5,17%, najwyżej od 2007 roku.

Rentowność 10-letnich obligacji USA przebiła tymczasem próg 5% i doszła do 5,17%, najwyżej od 2007 roku.

30-letnia rentowność poszła jeszcze dalej, do najwyższego poziomu od 2004 roku, w dużej mierze przez wojnę w Iranie, która podbija ceny ropy.

Uważam, że dopóki S&P 500 nie przełamie trwale sierpniowego rekordu, rajd napędzają wyłącznie duże spółki technologiczne, a nie cała gospodarka. Jeśli jednak indeks pokona ten pułap przy słabszych danych z rynku pracy, otworzy sobie drogę do kolejnej fali wzrostów napędzanej oczekiwaniami na łagodniejszą politykę Fed w 2027. Na razie jednak to rynek obligacji dyktuje warunki, nie giełda.

Spółki użyteczności tracą grunt pod nogami

Sam indeks wygląda dobrze, ale pod powierzchnią widać rysy. Wersja S&P 500 licząca każdą spółkę tak samo, czyli indeks równoważony, spadła we wrześniu o około 4%, a aż osiem z jedenastu sektorów kończy miesiąc na minusie.

Najmocniej ucierpiały finanse i spółki użyteczności publicznej, tracące około 5%. Paul Nolte z Murphy & Sylvest mówił w rozmowie z Reuters wprost: „średnie trzymają się dobrze, ale przeciętna spółka już nie”. Zyskuje za to sektor technologiczny, zwłaszcza producenci półprzewodników, a Micron Technology, którego wycena przekroczyła już 1 bln USD, w środę pokaże wyniki kwartalne.

Co to oznacza dla portfela na najbliższe dni? Jeśli dane o zatrudnieniu i PCE wypadną zgodnie z prognozą, rajd utrzyma się głównie na barkach kilku gigantów, a szeroki rynek dalej będzie się dusił pod presją rosnących rentowności.

Więcej tekstów o giełdzie i walutach:

„Anthropic jest zagrożeniem”. Sąd odrzucił apelację, potwierdził stanowisko Pentagonu

Koncentracja na Wall Street bije rekord. Big Tech zdominuje rynki na dekady?

CD Projekt podbije kurs akcji za pomocą newsów? Poznaliśmy szczegóły dotyczące nowych produktów