Goldman Sachs: Akcje z tego sektora radzą sobie najsłabiej od 50 lat. Wall Street się myli – to okazja?

Goldman Sachs: Akcje z tego sektora radzą sobie najsłabiej od 50 lat. Wall Street się myli – to okazja?

Po miesiącach słabości wg. strategów Goldman Sachs sektor technologicznych akcji powinien wracać do łask inwestorów, dzięki spadkom wycen. Zespół kierowany przez Petera Oppenheimera, wskazuje, że relatywna atrakcyjność technologii wyraźnie wzrosła na tle szerokiego rynku akcji. Na tle innych sektorów akcje technologiczne radzą sobie najsłabiej od bliskp półwiecza. Wyceny w relacji do oczekiwanego wzrostu spadły poniżej poziomów dla globalnego rynku. Zatem inwestorzy płacą za udziały w technologicznych spółkach sporo mniej, niż jeszcze kilka kwartałów temu. Co to oznacza?

Najważniejsze fakty

  • Wyceny spółek technologicznych spadły poniżej poziomów globalnego rynku w relacji do oczekiwanego wzrostu. Oznacza to poprawę atrakcyjności sektora po okresie słabości.
  • Najwięksi gracze planują wydać ponad 700 mld dolarów na infrastrukturę AI, co budzi obawy o zwrot z kapitału. Jednocześnie wzrost zysków i rentowność pozostają na wysokim poziomie.
  • W warunkach globalnej niepewności, w tym ryzyk geopolitycznych, sektor technologiczny może wykazywać większą odporność niż branże cykliczne. Jego przepływy pieniężne są mniej zależne od krótkoterminowego tempa wzrostu gospodarczego.

Wysokie nakłady, niska wycena. Paradoks rynku?

To istotna zmiana względem końcówki 2025 roku, gdy spółki technologiczne notowały rekordy dzięki silnym wynikom finansowym i dominującej pozycji rynkowej. Od tego czasu sektor znalazł się pod presją, głównie przez rosnące nakłady na rozwój sztucznej inteligencji. Najwięksi gracze w obszarze chmury zadeklarowali inwestycje przekraczające 700 mld dolarów w centra danych, co wywołało pytania o efektywność kapitału.

Dodatkowo inwestorzy zaczęli obawiać się, że AI może zaburzyć istniejące modele biznesowe szybciej, niż rynek jest w stanie to zdyskontować. Obawy inwestorów koncentrują się dziś wokół skali przyszłych zysków oraz wpływu sztucznej inteligencji na obecne modele biznesowe. Rosnące uzależnienie od mocy obliczeniowej oznacza również większą ekspozycję na czynniki fizyczne, takie jak energia i infrastruktura. To właśnie ten element przyczynił się do rotacji kapitału w stronę sektorów „starej gospodarki”.

Spółki infrastrukturalne, energetyczne i przemysłowe – ujęte w koszyku tzw. „HALO” Goldman Sachs zyskały od początku roku około 11%. Inwestorzy zaczęli wyceniać rosnące zapotrzebowanie na energię i zaplecze techniczne dla rozwoju AI. W efekcie sektor technologiczny został chwilowo odsunięty na dalszy plan, mimo utrzymujących się solidnych fundamentów. Z perspektywy strategicznej ta rotacja zaczyna jednak tworzyć okazję. Jak podkreśla Oppenheimer, wzrost zysków pozostaje stabilny, rewizje wyników są pozytywne. Co więcej, rrentowność kapitału utrzymuje się na wysokim poziomie.

Co istotne, akcje technoligicznych firm z Europy mogą nie radzić sobie dobrze, na tle amerykańskich konkurentów. Problemy biznesów całej gospodarki strefy euro opisaliśmy m.in. w artykule Alarmujące dane Sentix z Europy: nastroje biznesów gwałtownie nurkują. Recesja i kryzys?

Technologia jako defensywny wzrost

W środowisku podwyższonej niepewności makroekonomicznej sektor technologiczny może pełnić rolę względnie defensywną. W przypadku trwałego szoku gospodarczego – na przykład związanego z napięciami na Bliskim Wschodzie – spółki technologiczne są mniej wrażliwe na cykl koniunkturalny niż branże przemysłowe czy surowcowe.

Rynek zaczyna więc odchodzić od narracji o „zbyt drogiej technologii” w stronę bardziej wyważonego podejścia. Coraz częściej pojawia się argument, że jest to dziś „tańszy wzrost o wysokiej jakości”. W takich warunkach nawet niewielka poprawa sentymentu może przełożyć się na wyraźniejsze odbicie notowań.

Nie oznacza to jednak braku ryzyk. Przykład Tesli, która ponownie rozczarowała wynikami sprzedaży, pokazuje, że selektywność staje się kluczowa. Sektor technologiczny przestaje być jednolitą historią wzrostową … Coraz wyraźniej dzieli się na beneficjentów i przegranych transformacji związanej ze sztuczną inteligencją. To rzadkie połączenie: spadające wyceny przy wciąż mocnych fundamentach.

Niestety, nadal trwa konflikt na Bliskim Wschodzie. Dopóki będzie trwał, sytuacja nie tylko w USA, ale i w Europie możę kierować kapitał poza akcje technologiczne. Opisaliśmy to m.in. w artykule Kiedy Europie skończy się ropa? Czas ucieka. Tyle miesięcy spokoju zostało.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!