Co dalej z kursem EUR/USD? Dolar rośnie najmocniej od 14 miesięcy

Co dalej z kursem EUR/USD? Dolar rośnie najmocniej od 14 miesięcy

Kurs EUR/USD spadł wczoraj do poziomu 1,1312, czyli najniżej od maja 2025 roku. Dolar zmierza do największego miesięcznego wzrostu wobec euro od 14 miesięcy. Amerykańska gospodarka pędzi jak szalona, a Europa martwi się cenami i dostępnością gazu oraz francuskim długiem. Czy dolar zyska jeszcze więcej? O tym rozstrzygną piątkowe dane z USA.

Dolar zyskuje względem euro

Dolar zmierza do największego miesięcznego wzrostu wobec euro od 14 miesięcy. We wrześniu podrożał już o prawie 2,5%.

Jest to trzeci z rzędu kwartał wzrostów USD. We wtorek euro spadło do poziomu 1,1312 USD, czyli najniżej od maja 2025 roku, a dziś rano notowane jest po około 1,135 USD.

Wykres przedstawia słabnące euro wobec dolara w ramach pary EUR/USD

Walutę USA napędza wzrost gospodarczy i oczekiwania na podwyżki stóp Fedu. Europa z kolei obawia się cen gazu, który na początku miesiąca zdrożał najbardziej od 2022 roku. Problemem jest też Francja. Różnica rentowności francuskich i niemieckich obligacji przekroczyła 115 punktów bazowych, najwięcej od 2012 roku, a za rok Francuzi wybierają nowego prezydenta.

Gospodarka USA pracuje na wysokich obrotach, a w Europie dostawy energii i francuska polityka budzą duże obawy o euro.

Jakby tego było mało, Europa przegrywa globalny wyścig o AI.

Kurs EUR/USD schodzi do poziomu 1,13

Para EUR/USD lokalny szczyt zanotowała ostatnio 20-21 sierpnia na poziomie ok. 1,171 USD.

Euro aktualnie testuje też wsparcie w rejonie 178 JPY.

Wykres przedstawia słabnące euro wobec japońskiego jena

Dla pary EUR/USD najważniejsze wsparcie leży teraz na poziomie 1,13 USD, tuż pod wtorkowym minimum.

Bez mocnych danych z USA para zostanie na dłużej w przedziale 1,13 – 1,14 USD.

Zejście pod 1,13 USD otworzy strefę płynności w okolicach 1,1280 USD, a wybicie nad 1,14 USD przesunie cel krótkoterminowy na 1,1415 USD, czyli ostatni lokalny szczyt.

Piątkowe dane z USA rozstrzygną o sile dolara

Rynek patrzy dziś bardziej na piątkowy raport z rynku pracy niż na środowy bazowy wskaźnik PCE, ulubioną miarę inflacji Fedu. W nocy John Williams z nowojorskiego Fedu powiedział, że z podwyżkami stóp nie trzeba się spieszyć. Rentowność dwuletnich obligacji USA spadła o około 3,5 punktu bazowego, a kontrakty terminowe wyceniają podwyżkę stóp w przyszłym miesiącu już tylko na 50%, wobec 71% jeszcze wczoraj.

Co to oznacza dla rynku? Dolar rośnie nie tylko wobec euro. Dolar australijski spadł do 0,6959 USD, najniżej od dziewięciu tygodni, a za dolara płaci się w Szwajcarii już 0,8358 CHF, czyli najwięcej od prawie 17 miesięcy.

Wobec jena dolar tanieje, o 2% we wrześniu i o 3,8% w trzecim kwartale, po lipcowej interwencji USA i Japonii. Dolar jest zatem silny, ale nie wszędzie, a najbliższy piątek pokaże inwestorom, czy obecny rajd DXY ma jeszcze paliwo.

Więcej tekstów o giełdzie:

Co dalej z kursem dolara? Idzie w górę, euro przy trzymiesięcznym minimum

Arch Crawford przewidział krach 1987 roku i użył astrologii. Alarmowy sygnał w 2026 roku za nami?

Rentowność obligacji USA rośnie najszybciej od dwóch lat. Właśnie przebiła 19-letni szczyt