Akcje giganta z Wall Street szarżują. Donald Trump wcześniej mówił: „kupować”
Jeszcze kilka kwartałów temu inwestorzy traktowali Dell głównie jako stabilnego producenta komputerów i serwerów dla firm. Dziś spółka zaczyna być postrzegana jako jeden z najważniejszych filarów globalnej infrastruktury AI. Po publikacji wyników finansowych akcje Dell eksplodowały o ponad 30% w ciągu jednej sesji, notując największy jednodniowy wzrost od dwóch lat i ustanawiając historyczne maksima.
Powód? Rynek właśnie zobaczył skalę wydatków na sztuczną inteligencję, której wcześniej zwyczajnie nie wyceniał. Dell poinformował, że spodziewa się aż 167 miliardów dolarów przychodów w roku fiskalnym 2027. To gigantyczny skok względem wcześniejszych prognoz wynoszących około 140 miliardów dolarów i poziom zdecydowanie wyższy od oczekiwań analityków zakładających około 142 miliardów dolarów sprzedaży.
Najbardziej szokująca jest jednak struktura tego wzrostu. Aż 60 miliardów dolarów przychodów ma pochodzić wyłącznie z serwerów AI. To liczba, która pokazuje, że sztuczna inteligencja przestaje być eksperymentem. Dla firmy stała się nową warstwą infrastruktury globalnej gospodarki. Jeszcze niedawno sam Donald Trump mówił, by kupować akcje spółki… Po paru tygodniach okazało się, że miał rację. Może sam Michael Dell szepnął mu słówko o biznesie firmy?
Jeden kwartał Dell wyglądał jak kilka lat wzrostu
Wyniki za ostatni kwartał momentami przypominały raczej dane ze spółki we wczesnej fazie hiperwzrostu niż dojrzałego producenta hardware’u. Przychody Dell wzrosły aż o 88% rok do roku do 43,8 miliarda dolarów. Wall Street oczekiwało około 35,5 miliarda. Sama skala „przebicia” prognoz była jedną z największych niespodzianek sezonu wynikowego w sektorze technologicznym. Jeszcze mocniej wygląda segment AI. W ciągu jednego kwartału Dell:
- pozyskał zamówienia na serwery AI warte 24,4 miliarda dolarów,
- wygenerował 16,1 miliarda dolarów przychodów ze sprzedaży infrastruktury AI,
- zakończył kwartał z backlogiem zamówień AI o wartości 51,3 miliarda dolarów.
To właśnie backlog przyciąga dziś największą uwagę rynku. Oznacza on bowiem, że Dell nie walczy o klientów, tylko o zdolność realizacji zamówień. Citi wprost przyznało, że popyt nadal przekracza możliwości podaży, co daje spółce bardzo dużą widoczność przychodów na kolejne kwartały. Analityk Evercore ISI Amit Daryanani napisał po wynikach jedno krótkie zdanie: „Tak wygląda AI supercycle.” Reakcję rynku w tym sektorze opisaliśmy w artykule Inwestorzy oszaleli na punkcie akcji tych firm. Wzrosły o setki procent – jaki to sektor?
Dell korzysta na tym, że AI wymaga przebudowy całej infrastruktury świata
Rynek przez ostatnie dwa lata koncentrował się głównie na producentach chipów AI, przede wszystkim Nvidii. Wyniki Dell pokazują jednak coś znacznie ważniejszego: sztuczna inteligencja napędza dziś gigantyczny cykl inwestycji infrastrukturalnych praktycznie w całym sektorze technologicznym.
Dell dostarcza serwery dla firm wynajmujących moc obliczeniową pod AI, takich jak CoreWeave czy Nscale Global Holdings. Klientami są również korporacje budujące własne centra danych oraz najwięksi dostawcy modeli AI. Co istotne, boom nie ogranicza się wyłącznie do wyspecjalizowanych serwerów GPU.
Dell poinformował, że bardzo mocno rośnie również sprzedaż tradycyjnych serwerów CPU. Segment ten niemal podwoił przychody rok do roku do 8,5 miliarda dolarów. To efekt modernizacji całych centrów danych pod nowe obciążenia związane ze sztuczną inteligencją. Rynek zaczyna rozumieć, że AI nie oznacza jedynie większej sprzedaży chipów. Oznacza przebudowę całego cyfrowego zaplecza gospodarki: serwerowni, pamięci masowych, sieci, chłodzenia i infrastruktury energetycznej.
Wall Street gwałtownie podnosi wyceny
Po wynikach praktycznie wszystkie największe banki inwestycyjne podniosły ceny docelowe dla akcji Dell — i to bardzo agresywnie. Citi zwiększyło target z 290 do 475 dolarów. Evercore ISI podniosło wycenę z 270 do 450 dolarów. JPMorgan podniósł target aż z 280 do 500 dolarów, a Loop Capital poszedł jeszcze dalej, zwiększając cenę docelową do 550 dolarów za akcję.
Co ważne, nie chodzi wyłącznie o lepsze prognozy zysków. Wall Street zaczyna zmieniać sposób wyceniania Dell. JPMorgan przyznał, że wcześniej traktował spółkę jak klasycznego producenta sprzętu komputerowego, wycenianego relatywnie niskim mnożnikiem. Teraz bank podniósł mnożnik wyceny do 25-krotności przyszłych zysków, argumentując to znacznie wyższą i bardziej trwałą ścieżką wzrostu napędzaną przez AI. To bardzo istotna zmiana, przez którą rynek coraz mniej patrzy na Dell jak na producenta hardware’u.
AI przestaje być „modą”, a staje się nową bazą gospodarki
Szczególnie ważne były komentarze zarządu dotyczące charakteru obecnego boomu. CFO Dell David Kennedy zwrócił uwagę, że rynek przechodzi obecnie z fazy „trenowania modeli AI” do etapu ich masowego wdrażania i codziennego wykorzystania przez firmy. To fundamentalna zmiana. Budowa modeli AI generowała ogromny popyt na moc obliczeniową głównie wśród największych firm technologicznych. Natomiast wdrażanie AI do realnych procesów biznesowych oznacza znacznie szerszy i bardziej trwały popyt na infrastrukturę.
Dell uważa więc, że wzrost może okazać się bardziej długoterminowy i stabilny, niż wcześniej zakładał rynek. To tłumaczy również, dlaczego inwestorzy zaczęli ignorować obawy o spowolnienie gospodarcze czy wysokie stopy procentowe. Dla Wall Street AI staje się dziś osobnym cyklem inwestycyjnym, częściowo oderwanym od tradycyjnej koniunktury. W cieniu wyników AI rynek niemal zapomniał, że Dell korzysta również z innych źródeł wzrostu.
Amerykańska armia przyznała właśnie spółce kontrakt o wartości 9,7 miliarda dolarów związany z obsługą licencji Microsoftu dla sektora wojskowego. To daje Dell dodatkową dywersyfikację przychodów poza samym boomem AI. Również dział komputerów osobistych pozytywnie zaskoczył. Segment PC zwiększył sprzedaż o 17% do 14,6 miliarda dolarów, wyraźnie przebijając oczekiwania analityków wynoszące około 12,9 miliarda.
To ważny sygnał, ponieważ część rynku zakładała, że tradycyjny biznes Dell będzie ciążył wynikom spółki. Tymczasem okazuje się, że nawet klasyczna infrastruktura IT zaczyna korzystać na nowym cyklu inwestycyjnym związanym z AI.
Rynek zaczyna rozumieć skalę wydatków na AI
Najważniejszy wniosek z wyników Dell wykracza jednak daleko poza samą spółkę. Wall Street coraz mocniej dochodzi do wniosku, że wydatki na sztuczną inteligencję nie przypominają typowej technologicznej mody. Coraz bardziej przypominają początek wieloletniego cyklu inwestycyjnego porównywalnego z narodzinami internetu, chmury obliczeniowej czy smartfonów.
Dell pokazał coś, czego rynek wcześniej nie chciał w pełni zaakceptować: firmy już teraz wydają dziesiątki miliardów dolarów na infrastrukturę AI. Wygląda na to, że dopiero się rozpędzają. To właśnie dlatego inwestorzy są dziś gotowi płacić coraz wyższe wyceny za spółki związane z AI. Rynek przestał wyceniać pojedyncze produkty. Zaczął wyceniać nową architekturę całej gospodarki cyfrowej, a Dell właśnie stał się jednym z jej największych beneficjentów.