Korea | Napięcie rośnie, a bomby spadają

709

We wtorek Korea Północna wysadziła koreańskie wspólne biuro łącznikowe w przygranicznym mieście Kaesong, gwałtownie nasilając napięcia na Półwyspie Koreańskim po codziennych groźbach ukarania Seulu za ulotki propagandowe skierowane przeciwko Pjongjangowi.

Ta niespodziewana eksplozja wzbudziła obawy, że Korea Północna może wprowadzić w życie groźby, jakie wystosowała wobec Południa, w tym podjęcie działań wojskowych i przeniesienie wojsk do regionów przygranicznych, które są rozbrojone na mocy porozumień między Koreami. Korea Południowa wyraziła „silny żal” i ostrzegła Północ, aby nie pogarszała już i tak złej sytuacji.

Cheong Wa Dae w oświadczeniu po nadzwyczajnym spotkaniu rady bezpieczeństwa narodowego

Zniszczenie… jest aktem, który niszczy nadzieję wszystkich ludzi pragnących rozwijać stosunki dyplomatyczne między północą a południem i trwały pokój na Półwyspie Koreańskim. Cały rząd chce podkreślić, że ​​cała odpowiedzialność z tego tytułu spoczywa całkowicie po stronie Korei Północnej. Surowo ostrzegamy, że jeśli Korea Północna podejmie kroki w celu dalszego pogorszenia sytuacji, zareagujemy zdecydowanie.

Ministerstwo zjednoczenia wydało również oświadczenie, w którym nazwał zniszczenie „bezsensownym” i „niespotykanym” w stosunkach między Koreą oraz naruszeniem porozumienia, które było zawarte na szczycie w 2018 r. Między dwoma Koreami mówiąc, że Pjongjang powinien wziąć pełną odpowiedzialność za ten czyn.

„Szumowina” z Południa

Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna (KRLD) wprowadziła w życie środki, które mają na celu całkowite zniszczenie wspólnego biura łącznikowego Północ-Południe w Strefie Przemysłowej Kaesong w związku z odcięciem wszelkich środków łączności między północą a południem według informacji dostarczonych przez północnokoreańską agencję informacyjną (PKAI).

Zniszczenie posterunku było zgodne z „sposobem myślenia rozwścieczonego ludu, aby z pewnością zmusić ludzką szumowinę i tych, którzy schronili szumowinę, aby drogo zapłacili za swoje zbrodnie”. Taką informację podało PKAI, odnosząc się do uciekinierów z Korei Północnej na południu, którzy wysyłają antykomunistyczne ulotki propagandowe.

O 14:50 biuro łącznikowe zostało tragicznie zrujnowane w straszliwej eksplozji. Wcześniej świadkowie i źródła donosili, że widać dym i słychać eksplozję. Mieszkańcy najbardziej wysuniętej na północ wioski Daeseong-dong w Korei Południowej mówili, że zza ciemnego dymu było słychać huk.

Zdjęcia z kamery zamontowanej na urzędzie kontroli granicznej pokazały biały dym unoszący się z ziemi wraz z szybko migającymi eksplozjami i ramami okien wypadających z pobliskich budynków.

Ogólna sytuacja polityczna między Północą i Południem zaczyna być najgorszą od 1950. Rozpoczęła się wtedy wojna, która doprowadziła do tego podziału Półwyspu Koreańskiego. Co będzie, jeżeli lider socjalistycznego państwa, Kim Dzong Un, nie wstrzyma swoich barbarzyńskich działań? Rok 2020 może być wówczas czymś, czego Korea nigdy nie zapomni i bynajmniej nie chodzi tu o wirusa.

Od Redakcji

Jeżeli interesuje Was wątek Korei Półnoćnej, jej sytuacji geopolitycznej oraz samego Kim Dzong Una, zachęcamy do lektury poniższego opracowania:

Komentarze