Zełeński sprzeda Ukrainę na Wall Street? BlackRock i prywatyzacja ukraińskich spółek

4 934

Gdy tysiące żołnierzy ginie na froncie, Wołodymir Zełeński jest zmuszony prowadzić rozmowy na temat odbudowy wyniszczonego wojną kraju. Oczywiście nic nie dzieje się za darmo, darmowych obiadów nie ma. Ponownie zapukał więc do drzwi… BlackRock, największego funduszu inwestycyjnego świata. Zełeński razem z Laurencem D.Finkiem, szefem BlackRock rozmawiali o tym, jak napędzić inwestycje w Ukrainie. Oczywiście powiązania BlackRock ze Światowym Forum Ekonomicznyn w Davos, na które wybiera się Zełeński są dobrze znane, Klaus Schwab i Larry Fink wyglądają na przyjaciół a ich ekonomiczno-polityczna narracja jest zbieżna. Zbieżna również z narracją Demokratów i Joe Bidena. Sam Zełeński był członkiem Światowego Forum Ekonomicznego i przemawiał na nim prezentując Ukrainę jako inwestowalny region na długo przed rozpoczęciem wojny co powoduje fale spekulacji i teorii spiskowych wokół roli jaką obecnie na światowej szachownicy odgrywa Ukraina. Co istotne w przemówieniu Zełeńskiego w Davos, w 2020 roku pojawiał się wątek 'prywatyzacji’ setek państwocyh firm ukraińskich. Pamiętając jak odbyła się prywatyzacja w Polsce… Czy BlackRock ma po prostu chrapkę na tanie, ukraińskie strategiczne spółki?

Światowe Forum Ekonomiczne poinformowało w 2022 roku o całkowitym zerwaniu relacji z Putinem i politykami Kremla. Ruch Zełeńskiego to poniekąd pstryczek w nos 'polsko-ukraińskich maksymalistów’, wieszczących odudowę Ukrainy przez polskie firmy. Nasz kraj mimo olbrzymiego zaangażowania w pomoc Ukrainie nie mógł liczyć na taki rodzaj zainteresowania, informacje o telefonach do Solorza czy Sołowowa nie ujrzały światła dziennego zatem mamy prawo sądzić, że de facto prawdopodobnie takowych nie było. Ukraina idzie tam, gdzie źródła finansowania praktycznie są nieskończone czyli do najbogatszych. Nim przejdziemy dalej wspomnijmy pewną starą zasadę handlarzy. Jeśli chcesz nabyć rzecz naprawdę tanio lepiej poczekaj aż sprzedający sam do Ciebie przyjdzie. Wówczas prawdopodobnie uzyskasz atrakcyjniejszą cenę. Zasada ta przyświeca m.in. funduszowi OakTree Howarda Marksa, który wielokrotnie powtarzał, że nie czego na okazje, to okazje czekają na OakTree. Teraz zasada wydaje się powtarzać w wątku ukraińskim. Pogrążony w wojnie kraj, zdesperowane społeczeństwo, spółki skarbu państwa czekające na prywatyzacje i potężne połacie żyznej ziemi mogą stanowić obiekt zainteresowania funduszy inwestycyjnych, trudno się dziwić. O tym poniżej:

Ukraina chce przekonać Wall Street

To oczywiste, że Ukraina chce pokazać siebie jako kraj inwestowalny… Podczas wideokonfrenecji z Finkiem Zełeński omówił możliwości doradztwa pro bono przez BlackRock Financial Markets Advisory dla rządu ukraińskiego w zakresie utworzenia funduszu odbudowy wspierającego odbudowę ukraińskiej gospodarki. Doradztwo to mogłoby obejmować strukturę, proces inwestycyjny, zarządzanie i wykorzystanie wpływów do funduszu. Celem funduszu byłoby natomiast stworzenie możliwości zarówno dla inwestorów publicznych, jak i prywatnych do udziału w odbudowie i wlanu świeżego paliwa dla gospodarki rynkowej na Ukrainie poprzez zapewnienie uczciwych i sprawiedliwych zysków dla inwestorów.

„Pokazaliśmy, że wiemy jak wygrywać na polu walki. Kolejnym ważnym zadaniem dla nas jest osiągnięcie zwycięstw również w gospodarce i bycie atrakcyjnym krajem dla inwestorów (…) Atrakcyjność inwestycyjna naszego kraju ma szczególne znaczenie. Dla mnie ważne jest, aby taka struktura była udana dla wszystkich zaangażowanych stron. Jesteśmy zdolni i chcemy przywrócić normalny klimat inwestycyjny” – powiedział Zełeński. Prezydent podkreślił, że Ukraina jest zainteresowana przyciągnięciem globalnego kapitału, który stworzy nowe miejsca pracy i ułatwi wzrost gospodarki.

Co powiedział Zełeński na Światowym Forum Ekonomicznym w 2020 roku

Podczas płomiennego przemówienia Zełeński latem 2020 roku w Davos mówił, że wszyscy, którzy przegapią okazję do inwestowania na Ukrainie będą się czuli jak George Bell, prezes firmy Excite internetowej, który odrzucił ofertę kupna Google za 1 mln USD w 1999 roku. Zelensky mówił wówczas również, że po tym, jak Rosja zajęła Krym i rozpoczęła wojnę w 2014 roku, Ukraina musi działać szybciej niż kiedykolwiek, aby rozwijać swoją gospodarkę. Jest to kwestia przetrwania narodu, powiedział:

„Jakie jest zadanie dla tego, który stracił część terytorium? Odpowiem – być liderem Europy Wschodniej i Środkowej” – przekonywał wówczas Zełeński. Oczywiście jako reprezentant ukraińskiego interesu narodowego nie wspominał wówczas o Polsce czy wspólnym byciu liderami regionu. Odpowiadając na pytania prof. Klausa Schwaba, założyciela i prezesa wykonawczego Światowego Forum Ekonomicznego, o perspektywy zakończenia wojny Rosji z Ukrainą, Zelenski powiedział, że rząd Ukrainy jest „gotowy do jej powstrzymania już dziś ale rozwiązanie konfliktu na wschodzie Ukrainy, w którym zginęło 14 tys. osób, zależy od drugiej strony”.

Poproszony o wymienienie trzech głównych powodów, dla których Ukraina jest teraz lukratywna dla inwestycji, Zelensky powiedział, że ukraiński rząd oferuje gwarancje ochrony dużych inwestorów i da tym, którzy kupią firmy państwowe, pięcioletnie zwolnienie z podatku od osób prawnych. Powiedział również, że około 500 firm państwowych ma by być sprzedawane i że sprzedaż oraz zakup ziemi rolnej będzie również na rynku niebawem dostępny. Zdaniem Zełeńskiego ludzie na Ukrainie są bardzo utalentowani i … „tańsi niż w Europie.

„Mamy więcej niż trzy mocne strony i przykłady rzeczy, które chętnie omówimy z zachodnimi inwestorami, a nie tylko ciepłe słowa (…) „Proszę przyjść, a my będziemy bronić Państwa inwestycji. Oferujemy 'opiekę inwestycyjną’ dla tych, którzy zainwestują ponad 100 milionów dolarów. Opiekun inwestycyjny będzie zawierał oddzielną umowę z państwem. Manager mówiący w pięciu językach i dostępny 24/7 odpowie na każde pytanie. Będziesz w bezpośrednim kontakcie z menedżerem i nie będziesz miał żadnych problemów. Po drugie, dla wszystkich gotowych do przystąpienia do prywatyzacji na dużą skalę, na dziś będzie to 500 przedsiębiorstw gotowych do prywatyzacji w ciągu najbliższych dwóch lat. Wszystkim tym, którzy będą uczestniczyć z 10 mln dolarów, zapewnimy ulgę podatkową i wakacje podatkowe w zakresie podatku dochodowego od osób prawnych przez pięć lat.” – powiedział Zelensky w odpowiedzi na pytanie Schwaba. Na pytanie, co Unia Europejska może zrobić, aby pomóc Ukrainie w osiągnięciu jej celów, Zelensky powiedział wówczas w Davos, że UE powinna przyjąć Ukrainę jako swojego członka. Ale powinny być uczciwe warunki, jego zdaniem: „Nie chodzi o to, kiedy będziemy w Unii Europejskiej, ale jaki status otrzyma Ukraina w Unii Europejskiej. Jaki będzie stosunek do naszego kraju? Stosunek jak do silnego gracza, równego gracza, którego się szanuje, na którego nie patrzy się z góry”.

Źródło: https://www.kyivpost.com/ukraine-politics/zelensky-tells-world-economic-forum-why-investors-should-come-to-ukraine.html

Czy rzeczywistość dogania Orwella?

Konflikt między Rosją a Ukrainą postawił te dwa kraje na czele sceny międzynarodowej, a świat dowiedział się, że Ukraina potrafi 'w cyfrowe technologie’. W ramach szeroko zakrojonej cyfryzacji i centralizacji wszystkiego co możliwe, rząd uruchomił w 2020 r. aplikację o nazwie Diia, która połączyła dowód osobisty, paszport, prawo jazdy, rejestr szczepień, rejestracje, ubezpieczenia, refundacje zdrowotne, świadczenia socjalne i wiele innych. Model znany nam do tej pory tylko w Chinach ze słynnym kredytem społecznym, był powoli implementowany w Ukrainie.

O tym mówiło się od dawna, ponaglone kryzysową paranoją COVID rządy chcą oczywiście iść w kierunku cyfryzacji życia codziennego, łącząc niemal wszystkie usługi w telefonie. Unia Europejska zapowiedziała test digitalizacji rejestru szczepień, portfela i tożsamości w 2018 roku, Ukraina bardzo szybko zareagowała aplikacją Diia wdrożoną przez tamtejszy rząd blisko dwa lata temu. Od tego czasu platforma wciąż się rozwija, a jej użytkownicy chwalą jej wygodę (to oczywiście fundament, bez którego cyfryzacja życia nie mogłaby się nigdy odbyć). Ukraińcy mogą pobrać Diia i przechowywać tam całą masę oficjalnych informacji, w celu umożliwienia łatwego przeprowadzenia większości procedur administracyjnych od płacenia swoich podatków do odnawiania dokumentów tożsamości, w tym płacenia mandatów lub uzyskiwania świadczeń socjalnych. W sumie, prawie 50 usług można osiągnąć z aplikacji i 9 oficjalnych dokumentów, które mają taką samą wartość jak ich papierowe odpowiedniki. Ostatecznie już niedługo złożenie wniosku urzędowego będzie niemożliwe, odbywać się będzie wyłącznie cyfrowo. Co więcej, w przypadku COVID-19 rząd Ukrainy zapowiadał nawet, że wypłata świadczeń będzie uzależniona od obecności cyfrowego świadectwa szczepienia.

Ukraina pozowała więc na mistrza cyfryzacji, zanim nadeszła wojna. Niektórzy nie wiedzą ale tak daleko posunięta cyfryzacja nie dotarła nawet do… USA. Czy nie wygląda to na wielki test? Na początku 2021 roku Ukraina twierdziła już, że ma ponad 4,5 mln aktywnych użytkowników w DIIA. Ale przyglądając się bliżej temu, okazuje się, że… Polska ma przecież aplikację mobilną podobną do tej z Ukrainy, która została uruchomiona pod koniec 2019 roku. Aplikacja mObywatel wyświetla siedem cyfrowych dokumentów i pozwala użytkownikom identyfikować się za pomocą cyfrowego dowodu w miejscach, gdzie papierowy nie jest wymagany.

W Wielkiej Brytanii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich obywatele mogą korzystać z elektronicznych paszportów na lotniskach podczas odprawy i kontroli bezpieczeństwa. Wkrótce pojawi się to w USA dzięki popularyzacji Apple Wallet. W Chinach obywatele mają dostęp do wirtualnych dowodów tożsamości zintegrowanych z aplikacją mobilną. Użytkownicy mogą używać ich do identyfikacji podczas rejestracji w hotelu lub … do korzystania z niektórych usług rządowych, dzięki systemowi punktów, który pozwala im na dodatkowe prawa w przypadku „dobrego zachowania”. W Estonii 70% populacji korzysta z cyfrowych dowodów osobistych, a 99% usług publicznych jest dostępnych online.

Wielu amerykańskich aktywistów o republikańskich poglądach jest zaniepokojonych zacieśnianiem współpracy Ukrainy ze Światowym Forum Ekonomicznym, prowadzonym przez Klausa Schwaba i Black Rock, na czele z Larry Finkiem. Oba kontrowersyjne podmioty, próbujące rozdawać karty w światowej gospodarce romansują z Demokratami.
Zwykli Amerykanie, którzy dostrzegają i odczuwają gospodarczy kryzys protestują przeciwko działaniom BlackRock. Twitter aż roi się od komentarzy, w których posądzają władze i fundusze o wykorzysytwanie 'krwawicy podatników’ dla własnych korzyści i interesów, ze szkodą dla społeczeństwa. Wielomiliardowe inwestycje BlackRock przy prawdopodobnie rosnącym w tym roku bezrobociu w USA zapewne odbiją się w mediach szerokim echem.
Czy naprawdę można pokusić się o tak szalenie kontrowersyjne stwierdzenie, że Zełeński sprzedał Ukraine? To bardzo daleko idące określenie, kraj pogrążony jest w kryzysie, wiele ludzi nie ma prądu. Wydaje się oczywiste, że negocjacje dotyczące odbudowy muszą trwać, a pierwsze drzwi do których można zapukać licząc na zastrzyk kapitału to drzwi za oceanem. Drzwi szeroko rozumianego Wall Street.

Skoro już jesteśmy przy temacie Larry’ego Finka, oto jego komentarz odnośnie przyszłości kryptowalut i FTX, archiwalne nagranie:

Jak uważacie, czy tak wyglądają prawdziwi mocodawcy Zełeńskiego? Czy może uważacie, że jest to mąż stanu z prawdziwego zdarzenia? Zachęcamy do dyskusji w komentarzach!

Może Cię zainteresuje:

Komentarze