Liczba zapytań o kredyty i ich wartość wystrzeliła tak samo jak przed krachem w 2008 roku. Kryzys się powtórzy?

Liczba zapytań o kredyty i ich wartość wystrzeliła tak samo jak przed krachem w 2008 roku. Kryzys się powtórzy?

Sytuacja gospodarcza wciąż nie jest stabilna, a w ostatnich tygodniach powróciło zagrożenie wysokiej inflacji oraz podwyżek stóp procentowych. To dla osób, które już mają kredyt lub myślą o wzięciu takiego zobowiązania finansowego, nie najlepsza wiadomość. Jednak najnowsze dane ujawniły, że Polacy najwyraźniej niespecjalnie przejmują się perspektywą pogorszenia sytuacji gospodarcze. Wygląda na to, że potrzeba posiadania własnego mieszkania jest silniejsza. Najnowsze dane BIK ujawniły ogromny wzrost liczby zapytań o kredyty mieszkaniowe oraz ich wartości. Ekspert zauważa, że ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 2008 roku tuż przed rozpoczęciem krachu, który rozpoczął upadek banku Lehman Brothers.

Liczba zapytań o kredyty mieszkaniowe wystrzeliła. Wartość zapytań w górę o 80,5%

W ostatnim czasie niektóre dane wskazywały, że rynek nieruchomości zaczyna przeżywać kryzys. Eksperci wskazywali, że sprzedający są bardziej skłonni do negocjacji, ponieważ średni czas sprzedaży nieruchomości zaczyna się wydłużać. Tymczasem najnowsze dane BIK pokazują, że kryzysu raczej nie będzie, a deweloperzy mogą spać spokojnie.

Źródło: BIK [KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]

Najnowszy odczyt BIK Indeks Popytu na Kredyty Mieszkaniowe wykazał, że wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe w marcu 2026 r. wzrosła o 80,5%. W sumie w marcu 2026 roku wniosek o kredyt mieszkaniowy złożyło 63,31 tys. Rok wcześniej w tym samym miesiącu takich zapytań było 36,87 tys. Oznacza to, że w tym roku grono zainteresowanych kredytem mieszkaniowym wzrosło aż 71,7% r/r. W marcu br. wyraźnie wzrosła również o liczba osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy w porównaniu do lutego (42,4%). W marcu bieżącego roku średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego wyniosła 506,42 tys. zł. To więcej o 10,1% niż w marcu 2025 r. W porównaniu do lutego 2026 r. wzrost wyniósł 1,9%.

Powtórka z krachu 2008 roku?

Z jednej strony takie dane sugerują, że pomimo różnych trudności i zagrożeń, sytuacja wielu osób jest na tyle dobra, że nie obawiają się kredytu. W końcu ostatnie dane na temat wynagrodzeń pokazują, że pensje Polaków od miesięcy regularnie rosną. Jednak ekspert BIK wskazuje na pewne podobieństwa z przeszłości, które budzą niepokój.

Dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK, zauważył, że w marcu br. o ponad 70% wzrosła liczba osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy. Ekspert przypomina, że „Tak duża liczba osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy była ostatnio widziana w lipcu 2008 r., czyli tuż przed wybuchem kryzysu banku Lehman Brothers”.

Warto mieć na uwadze ten fakt. Jednak trzeba również pamiętać, że trendy na polskim rynku nieruchomości raczej nie wpłyną na wydarzenia w USA. Z drugiej strony sytuacja gospodarcza USA jest trudna. Zadłużenie państwa jest rekordowe, a konflikt na Bliskim Wschodzie nie pomaga w naprawie finansów publicznych. Od pewnego czasu USA coraz bardziej zaczynają przypominać kolosa na glinianych nogach, a bolesny upadek może być kwestią czasu.

Więcej o wzroście wynagrodzeń Polaków przeczytasz tutaj:

Wynagrodzenia rosną w prawie dwucyfrowym tempie. Dlaczego tego nie odczuwamy?

Dlaczego Polacy ruszyli po kredyty?

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie szybko doprowadziła do zmiany nastrojów. Problemy z dostawami ropy, gazu oraz innych surowców i produktów z tamtego regionu powodują, że widmo powrotu wysokiej inflacja znowu wraca. Co więcej, członkowie Rady Polityki Pieniężnej ostrzegają, że w kolejnych miesiącach powrót wyższych stóp procentowych jest całkiem realny. Dla osób, które mają już kredyty lub myślą o takim zobowiązaniu, to bardzo zła wiadomość. W takim razie, skąd tak duży wzrost zainteresowania kredytami?

Waldemar Rogowski ocenia, że Polacy prawdopodobnie wystraszyli się, że jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie będzie się pogarszać, to koszty budowy, czy zakupu nieruchomości wystrzelą. Oto, co powiedział ekspert: „Czy Polacy wystraszyli się możliwych skutków ekonomicznych wojny na Bliskim Wschodzie? Wywołana „szokiem” energetycznym inflacja z jednej strony może zatrzymać spadek stóp procentowych, a wręcz spowodować ich wzrost, a z drugiej – droga ropa i gaz przyczynią się do wysokiego wzrostu cen materiałów budowlanych, co wpłynie na koszty wybudowania mieszkania i w konsekwencji na wzrost ceny m2.

Ponadto analityk ocenia, że Polacy obawiają się, że warunki kredytowe się pogorszą: „Niepewność geopolityczna przekłada się również na wzrost refinansowania już posiadanych kredytów, bowiem obecny poziom oprocentowania kredytu mieszkaniowego może okazać się najniższym w perspektywie kolejnych kwartałów”. 

W tym tekście znajduje się szczegółowe stanowisko członków RPP w sprawie stóp procentowych:

Ile obniżek stóp procentowych w tym roku? Członkowie RPP z jasną deklaracją

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!