Finance Critic: Stać nas na wszystko! Jak to jest z zarobkami w Polsce?

645

W mediach wielokrotnie słyszymy komunikaty na temat rosnącego PKB, wzrostu płac i nieprzerwanie zwiększającej się średniej pensji netto w polskiej gospodarce. Z drugiej strony te same media alarmują na temat wysokiej inflacji a w sklepach widzimy szybką dynamikę wzrostu cen głównie żywności i usług. Jak to w końcu jest z tymi zarobkami w Polsce? Czy z roku na rok zarabiamy coraz więcej i możemy pozwolić sobie na większą konsumpcję czy jednak wszystko pożerane jest przez już bardzo wysoką jak na rozwinięty kraj inflację? Sprawdźmy to na przykładzie bardzo konkretnego towaru – telefonu Samsunga.

W końcu nas stać!

Jak mogliśmy przeczytać na łamach portalu innpoland, najnowszy model smartfonu Samsung Galaxy S20 kosztował tyle, ile średni polak zarabia netto miesięcznie na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego:

Choć to na poły zabawna, na poły, cóż – smutna informacja, to po raz pierwszy od dekady można kupić topowego smartfona Samsunga z serii Galaxy za grudniowe przeciętne wynagrodzenie. Wystarczy nie płacić rachunków i po prostu żywić się energią słoneczną. Zabawna, bo istotnie, przełamano magiczną granicę, gdy Polak musiał radykalnie oszczędzać dwa i więcej miesięcy, by kupić sobie topowy smartfon. Smutna, bo wciąż najsłabiej opłacany Niemiec musi wydać nieco ponad połowę swojej pensji minimalnej na najnowszego flagowca (800 euro w najniższej konfiguracji, ok. 1550 euro pensji minimalnej).

O wyliczenia te pokusił się serwis komórkomat, który pisze, że po raz pierwszy od 10 lat przeciętne wynagrodzenie wystarczy na zabawkę z najwyższej półki. A to dlatego, że dotąd ceny smartfonów – o dziwo! – rosły z roku na rok szybciej niż pensje. Dość powiedzieć, że ostatni raz przeciętne wynagrodzenie wystarczyło na zakup archaicznego Samsunga Galaxy S sprzed dekady.

Poniżej możemy zobaczyć opracowanie portalu komorkomat.pl, które pokazuje ceny telefonu Samsung z serii S w dniu premiery wraz ze średnim wynagrodzeniem netto od GUS. Oprócz jednego przypadku Samsunga Galaxy S, którego premiera miała miejsce 10 lat temu, nigdy w historii statystyczny Polak nie mógł kupić telefonu tej marki za jedną pensje. Aż do 2020 roku.

Samsung S20

Komórkomat

Warto jednak zwrócić uwagę, że średnia pensja netto w Polsce wyniosła już prawie tyle, co cena telefonów Galaxy S II, Galaxy S III i Galaxy S4. Miało to miejsce odpowiednio w 2011, 2012 i 2013 roku. Jednakże dopiero w tym roku przeciętny Polak w ciągu miesiąca zarobi netto więcej, niż kosztuje taki telefon, a więc około 4 000 zł. Natomiast Samsung Galaxy S20 w dniu swojej premiery kosztował 3 949 zł.

Jesteśmy aż tak bogaci?

Najbardziej trafne dane na temat płac w gospodarce krajowej ma oczywiście Główny Urząd Statystyczny. Spoglądając na jego stronę możemy dowiedzieć się, że pensje w Polsce rosną i to naprawdę szybko. Czytając komunikat Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego dowiemy się:

Komunikat

Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego

z dnia 11 lutego 2020 r.

w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2019 r.

Na podstawie art. 20 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 53) ogłasza się, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2019 r. wyniosło 4918,17 zł.

Spoglądając na dynamikę płacową dowiemy się:

Komunikat

Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego

z dnia 11 lutego 2020 r.

w sprawie realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia

w 2019 r. w stosunku do 2018 r.

Na podstawie art. 94 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 53) ogłasza się, że realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w 2019 r. w stosunku do 2018 r. wyniósł 4,8%.

Natomiast już grudniowa przeciętna pensja w polskiej gospodarce to prawie 4 040 zł netto:

Obwieszczenie

Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego

z dnia 21 stycznia 2020 r.

w sprawie przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia

w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2019 r.

Na podstawie art. 128 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe (Dz. U. z 2018 r. poz. 2188 oraz z 2019 r. poz. 1051, 1495 i 2005) ogłasza się, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2019 r. wyniosło 5604,25 zł.

W prostym rozrachunku możemy powiedzieć więc, że TAK! Powyższy przykład pokazuje poniekąd, że stać nas na coraz więcej.

Gdzie jest pies pogrzebany?

Zapomnieliśmy jednak o bardzo ważnym szczególe. Mianowicie, cena Samsunga Galaxy S10 w dniu premiery była taka sama jak Samsunga Galaxy S20. S10 miał premierę w marcu 2019 a więc 11 miesięcy temu. Według danych GUS przeciętny Polak zarabiał w marcu 2019 r. 3 665 zł na rękę. W grudniu 2019 (są to najnowsze dostępne dane), przeciętna pensja netto wynosiła już 4 040zł na rękę a więc prawie 400 zł więcej!

Warto również wspomnieć o polityce cenowej dwóch największych oligopolistów rynku telefonów komórkowych. Jakiś czas temu zarówno Apple jak i Samsung zauważyły, że polityka ciągłego podwyższania cen swoich najnowszych produktów względem poprzednich modeli nie może trwać wiecznie. Zgodzimy się, że w pewnym momencie już nikt nie zapłaci za najnowszego iPhone 3 czy 4 tyś. dolarów. Apple ogłosiło więc, że ceny najnowszych produktów nie będą rosnąć aż tak mocno. Możemy więc być pewni, że Samsung postąpi równie podobnie, aby nie polec w wojnie cenowej.

Natomiast specyfika obecnego systemu finansowego jest zdecydowanie pro-inflacyjna co oznacza, że nasze pensje będą naturalnie coraz mocniej rosnąć ze względu na coraz szybciej rosnącą inflację. Obawiam się tylko tego, że pensje nigdy nie dogonią szalenie rozpędzonej, realnej inflacji.

Maciej Kmita

Od Redakcji

Czy zapisaliście się już do newslettera Bithub i odebraliście swój Kurs Analizy Technicznej Bitcoina i Kryptowalut Alternatywnych? Możecie to zrobić z poziomu strony głównej naszego serwisu lub poniższego artykułu:

Komentarze