Stokarz czyta rynek #16 – Pułapki myślenia na giełdzie

1 387

Jakie pułapki myślenia czekają na nas na giełdzie? Kilka dni temu, kiedy to po raz pierwszy wziąłem do ręki książkę „Pułapki myślenia: O myśleniu szybkim i wolnym”, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie Ekonomii Daniela Kahneman’a, nigdy bym nie pomyślał, że będzie ona miała cokolwiek wspólnego z grą na rynkach finansowych. A już w szczególności nie z kryptowalutami.

Krótki rekonesans, kilkaset przeczytanych stron, cały słownik nowych, niezwykle mądrze brzmiących pojęć z zakresu psychologii behawioralnej i bez zająknięcia mogę powiedzieć, że cała scena kryptowalut aż roi się od błędów myślowych – pułapek zastawianych na nas samych przez własne mózgi. Jesteśmy beznadziejni w rozumowaniu statystycznym i formułowaniu wniosków na podstawie danych. Nie doceniamy ryzyka, przeceniamy swoje własne zdolności oraz wiedzę, a najczęściej zatracamy się w uproszczeniach, wynikających z niezdolności do głębszego i dłuższego zastanowienia nad daną rzeczą.

Naszym największych przeciwnikiem nie jest rzeczywista złożoność świata. Oh, co to to nie.  Z tym, co mądrzejsi z nas, przy odrobinie wysiłku intelektualnego by sobie poradzili. Zabija nas pozorna prostota. Na giełdzie dewastuje nasze portfele inwestycyjne, zmienia wcześniej ustalone plany, co w efekcie wyrzuca nas z rynku. Jak bronić się przed nagminnym upraszczaniem zjawisk i rzeczywistości rynkowej? Jak nie wpaść w „pułapki myślenia”, szanować ryzyko, zauważać złożoność i respektować własną niewiedzę?

Witajcie w fascynującym świecie heurystyk myślowych.

*jeśli brzmi to strasznie, spokojna głowa – artykuł zawiera również standardową, cotygodniową analizę rynku – zwyczajnie pomiń pierwsze rozdziały, aż pojawią się obrazki

Podejmowanie decyzji w warunkach niepewności

Przemierzając cyberprzestrzeń niejednokrotnie spotkałem się z opiniami, jakoby handlowanie kryptowalutami – czymś tak nowym i niepewnym – było prostsze od zjedzenia porannego śniadania. Przecież wszyscy patrzymy na ten sam wykres prawda? Kupno Bitcoina za $10 w 2012 roku? Łatwizna, wystarczyło znajdować się w niewielkim gronie osób, które o BTC wiedziały. Przecież pewne było, że zarobimy na tym fortunę, prawda? Że eksperyment z cyfrowym pieniądzem się powiedzie, a pomysł zostanie podłapany przez setki tysięcy ludzi na całym globie.

Łatwo wpadamy tutaj w błąd. Patrząc na wydarzenia z perspektywy czasu pozbawiamy się naturalnej niepewności, wynikającej z nieznanego. Ah gdybym wcześniej wiedział o BTC! Bzdura. O ile nie posiadałeś sporych kompetencji technicznych, które pozwoliłyby ci na zrozumienie, czym rzeczywiście Bitcoin jest, podjęcie decyzji o zainwestowaniu choćby kilku tysięcy złotych zakończyłoby się niepowodzeniem. Prędzej zakupiłbyś Smocze Monety w Metinie 2 lub gold w WoW’ie.

Obserwacja kursu na giełdzie i przewidywanie jego przyszłego kierunku kojarzy mi się z próbą rozwiązania Problemu Trzech Ciał. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć ruchu chaotycznego systemu trzech obiektów, splątanych ze sobą w zawrotnym tańcu grawitacyjnym. Jak zgubne w skutkach są próby przewidzenia tego co stanie się z, na przykład trzema gwiazdami, przekonuje się cywilizacja Trisolarian – fikcyjnych istot zamieszkujących uniwersum powieści „Problem trzech ciał”.

Nie wszystko jednak stracone. Choć chaosu nie da się ujarzmić (przynajmniej z naszym obecnym stanem wiedzy), jest wyjście z tej sytuacji. Możemy na bieżąco dokonywać obliczeń, szacować i określać z pewnym prawdopodobieństwem jak zachowa się chaotyczny układ.

Takim właśnie układem obarczonym fundamentalną niepewnością, z której to wynika duże ryzyko, jest właśnie giełda. Większość osób przyjmuje pierwsze podejście. Starają się przewidzieć co stanie się z kursem. Przyjmują rolę oświeconych kapłanów, znających nie tylko przyszłość z Ksiąg Objawionych (różnych wskaźników i „systemów inwestycyjnych”), ale też mając na Prawdę Ostateczną monopol. Ktoś taki bardzo szybko pozbędzie się całego swojego depozytu na koncie giełdowym. Nie zauważając złożoności i roli przypadku w kształtowaniu się zdarzeń, wpadają w pułapki myślowe.

Przepis na sukces? Myślenie wolne, statystyczne i analityczne. Wymagające mnóstwa energii, czasu, zastanowienia i trudu (szczególnie w przypadku poprawnego interpretowania informacji statystycznych). Nie przepowiadanie kursu, a oszacowywanie i prognozowanie, dopasowując swoje posunięcia do ciągle zmieniających się danych wejściowych (czytaj: zmian ceny).  

Stokarz czyta rynek #16 - Pułapki myślenia na giełdzie

4 najważniejsze pułapki myślenia i jak ich unikać

Idąc dalej w głąb fascynującego świata ludzkiej psychiki, prezentowanej nam przez Daniela Kaheman’a i związanej z nią grupowej ekonomii behawioralnej, spójrzmy jakie jeszcze pułapki myślenia czekają na nas każdego dnia oraz jak odnoszą się one do inteligentnego inwestora działającego w świecie kryptowalut.

Nie doceniamy roli jaką w rozwoju wypadków odgrywa przypadek.

Stojąc przed skomplikowanym pytaniem, często odpowiadamy na łatwiejsze, nawet nie zdając sobie sprawy z dokonanej podmiany.

Giełda to potwornie skomplikowany mechanizm składający się z milionów, jak nie setek milionów różnych, często niezależnych od siebie interakcji. Pod koniec dnia składających się w jedną spójną całość widoczną na ekranach naszych monitorów pod postacią kursu Bitcoin (BTC).

Przykład częstego błędu poznawczego:

~ Cena urosła o 20% w ciągu jednej godziny, zatem musi to być zasługa małej grupy ludzi, zajmujących się nagminną manipulacją całego rynku.

Kiedy w rzeczywistości mogło zajść milion różnych czynników, dowolnych interakcji każdego z uczestników rynku, co doprowadziło finalnie do jednego spójnego zachowania kursu.  

Przy podejmowaniu trudnych ocen, ludzie używają podobieństw jako upraszczającej heurystyki (reguły wnioskowania – procesu logicznego). Wszelkie prognozy są zatem obciążone, dającymi się przewidzieć, skrzywieniami poznawczymi.

Przykład błędu poznawczego:

~ Cena Bitcoina spada już od kilku tygodni. W tym roku nie byliśmy tak nisko . Musi to oznaczać, że zaraz wszyscy będą kupować, a jego cena zacznie znów rosnąć.  

Prawda natomiast może być znacznie bardziej skomplikowana. Mogło dojść do nałożenia się kilku znaczących czynników fundamentalnych, o których jeszcze nie wiemy, takich jak masowe zakazy handlu kryptowalutami w wielu krajach, do tego problemy w przemyśle górniczym (mowa oczywiście o kopaniu krypto) i coś jeszcze.

Nas samych łatwo oszukać. W wyniku dostosowania naszych mózgów do myślenia „szybkiego” – uciekaj przed drapieżnikiem, skryj się zza drzewem, walcz z tą wiewiórką o kolację – interpretując dane statystyczne, popełniamy liczne błędy.

Myślenie statystyczne wymaga włożenia w nie sporej energii – myślenia „wolnego” – a nasze mózgi to tacy 40-letni renciście leżący z pilotem na sofie – zwyczajnie są leniwe (co na co dzień jest dla nas błogosławieństwem – wyobraź sobie musieć spożywać kilkanaście tysięcy kalorii dziennie, żeby utrzymać zapotrzebowanie energetyczne ciągle myślącego analitycznie mózgu).

Ze wszystkich powyższych cech, a także z tego, że zachowanie uczestników rynku jest nieracjonalne (o czym właśnie mówią nam najnowsze odkrycia psychologii i ekonomii behawioralnej, zaprzeczając tym samym klasycznym pogląd ekonomistów o w pełni racjonalnym i efektywnych giełdach) bierze się zjawisko spekulacji. Dołóżmy do tego szczyptę re(ewolucyjnej) technologii, garstkę młodych i niedoświadczonych inwestorów, a także codzienne zachowania członków społeczności kryptowalut bardziej od branży finansowej przypominające kult lub sektę, a otrzymamy wykres Bitcoina. W dużym uproszczeniu….

Dalsza lektura dla zainteresowany: Prospect Theory: An Analysis of Decision under Risk

Analiza techniczna kursu BTC i ETH

W tym tygodniu postawiłem zacząć analizę BTC od spojrzenia na większy, długoterminowy obrazek i sprawdzić, jakie przesłanie niosą nam te dane. Pierwsze co możemy zauważyć, to cykliczność zachowania się ceny w okresie 8 lat (na tyle daleko sięgają wykresy historyczne).

Kluczowym punktem analizy było zmierzenie średniego czasu akumulacji po początkowym wybiciu ceny od dołka. Wybicie traktowałem jako min. 30% świecę wzrostową widoczną na wykresie miesięcznym, po utworzeniu się dołka. Historycznie, taki wzrost był zapowiedzią zmiany trendu i nastania byczego cyklu.

Jak możecie zauważyć, po wzroście, historycznie kurs BTC pozostawał w ciasnym zakresie cenowym (I) (II), średnie kroczące (w analizie korzystam z EMA_21) kompresowały się wraz z Bollinger Bands, co prowadziło do kontynuacji wzrostów po kilku miesiącach. W czasie całego ruchu w górę, cena pozostawała ponad średnią kroczącą.

Jakie zatem będą nasze wnioski? Wraz ze zbliżającym się za pół roku Halvingiem, spodziewać możemy się kilkumiesięcznego, tzw. „choppu”, czyli nieokreślonego jasno kierunku kursu, bez większego ruchu w górę lub w dół. Wraz z kompresją, najpóźniej do stycznia-lutego 2020 powinniśmy dowiedzieć się jaki trend królować będzie w 2020 roku. Będzie to rok byka, a może niedźwiedzia?

Wykres Tygodniowy BTC

W dalszej analizie wykorzystałem długoterminowe linie horyzontalne kluczowych wsparć i oporów, a także jedną, świeżą linie trendu (powstałą po odbiciu od $7300).

Analiza techniczna wykresu w skali tygodniowej podpiera hipotezę postawioną wcześniej – prawdopodobne jest, że czeka nas ruch ceny bez jasnego określenia trendu. Kurs BTC może w takim wypadku odbijać się od jednego poziomu do drugiego, będąc zablokowanym pomiędzy aktualnymi wsparciami i oporami, aż do czasu utworzenia się nowych kluczowych dla wykresu poziomów.

Biorąc jednak pod uwagę własną omylność, jestem również przygotowany na dwa inne scenariusze, t.j. – szybki ruch w górę, do granicy $12 000 USD, wcześniejszy powolny spadek wraz z akumulacją i ruchem w górę, lub „zjeżdżanie” kursu.

Szybki ruch w górę lub akumulacja

Zjeżdżanie kursu

Ciasno, ciaśniej – Bitcoin na godzinkę (1H)

Rozbijmy na czynniki pierwsze zakres cenowy, w którym obecnie się znajdujemy. Tworząc nowy lokalny dołek, za każdym razem dostawaliśmy świecę czyszczącą wszelkie możliwe zlecenia stop-loss tam się znajdujące (zazwyczaj idąc long po takim spadku, gracze umieszczają SL poniżej low – takie miejsca są też często obszarem, w który kurs spada i zbiera zlecenia SL, tylko po to, aby za chwilę odbić). Następnie to samo stało się ze zleceniami short – wyczyściła je jedna, silna świeca wzrostowa.

Zatem zagranie jest następujące – umieszczam SL powyżej knota świecy wzrostowej ($9635 USD), a moim targetem jest $8793 (poziom wynikający z luźnego szacowania możliwości spadku kursu).

Ethereum – Vitalik pokaż rogi

Pierwszy tydzień No Nut November już powoli za nami, a ciśnienie na ETH rośnie. Na wyższych przedziałach czasowych widzimy jasne zarysowanie się kanału, w którym porusza się cena. Dwukrotnie odbiliśmy świecami z długimi knota od dołu kanału, zatem możliwe, że dojdzie do próby interakcji z poziomem określonym na wykresie jako „mid”, czyli środek, lub jak wolą jedni „pivot point”.

Zanim jednak do tego dojdzie, spodziewam się zejścia przynajmniej o kilka-kilkanaście dolarów i rajdu do góry dopiero stamtąd. Dlatego gram short od $189 z SL powyżej ostatniego najdłuższego knota:

Ogólnie w przypadku Ethereum, nie byłbym na tą chwilę ani bearish, ani bullish, a zwyczajnie obserwował jak zachowuje się cena w tym dużym kanale tygodniowym z pierwszego zdjęcia.

Podsumowanie

Na dziś to wszystko, piszcie w komentarzach czy podoba Wam się wprowadzenie nieco naukowego bełkotu w pierwszym rozdziale artykułu. Pułapki myślenia zdają się być tak częste, że warto jest wiedzieć, kiedy mamy z nimi do czynienia i jak możemy się bronić, a samo dokładne ich poznanie, pozwoli nam na lepszą grę na rynkach kryptowalut, gdyż i one nie są od nich wolne.

Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji, koniecznie przeczytajcie: Pionierzy Likwidacji – Giełdy Kryptoderywatyw

Komentarze