Stokarz czyta rynek #10 – Koniec bitcoina

Koniec Bitcoina
9 546

Wychodząc rano z domu spodziewałeś się lepszej pogody. Korporacyjna praca, niegdyś będąca urzeczywistnieniem wszelkich Twoich marzeń o sukcesie, dziś nie cieszy już tak bardzo. Przyszła jesień, a wraz z nią cierpki i lodowaty wiatr. Nawet ulubiony program rozrywkowy okazał się być dziś wyjątkowo mało zabawny. Huczący za oknem deszcz nie pomaga.

Jadąc do pracy, w celu zabicia monotonii porannego korka, jak zwykle włączyłeś radio. Smętna piosenka przerwana została przez rześki głos komentatora. Koleś na pewno musi coś wciągać, że ma taki zapał o 6 rano – pomyślałeś. Jakieś pilne newsy. Co może być tak ważnego o tej godzinie?

Sennym wzrokiem odprowadzasz ruszający przed tobą samochód. Właśnie zmieniło się światło. Z letargu wyrywa Cię głośne trąbienie. Jadę do diabła, już jadę, o co tyle nerwów – klniesz pod nosem.

W radio znów odzywa się radiowiec. Na zakończenie Światowego Kongresu do Spraw Regulacji nowych technologii, wspólnymi głosami reprezentantów Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, Chin oraz Indonezji, przegłosowana została ustawa, zakazująca posługiwania się cyfrowymi pieniędzmi. Chińskie konglomeraty kopalnianie, według niedawnych statystyk odpowiadające za prawie 85% globalnego wydobycia kryptowalut, zostały zamknięte, a cały sprzęt górniczy zarekwirowany. Dogorywające giełdy, jak można się było spodziewać, odpowiedziały całkowitą paniką.

Kryptowaluty straciły jakąkolwiek wartość. Eksperyment, niegdyś prowadzony przez grupę geeków na anonimowych forach, później zamieniony w światowy ewenement, zakończył się klęską. Nastał koniec Bitcoina.

Koniec Bitcoina

Już XV-wieczny ród florenckich Medyceuszy pokazał światu, jak wielką wagę, w procesie sięgania po władzę, odgrywa pieniądz . Choć istniejące teraz przeważnie w formie całkowicie wirtualnej, waluty takie jak USD, EUR, YEN, CHF, GBP stanowią najważniejszy fundament ziemskiej gospodarki. Kiedy naprzeciw hegemonii państw – mocarstw, wraz z instytucją Banków Centralnych, wychodzi nowa forma pieniądza – twarda cyfrowa waluta, Bitcoin – musimy, jako użytkownicy, brać pod uwagę możliwość porażki. Koniec snu o wolności, anonimowości w czasach społecznej inwigilacji i prywatności finansowej. Koniec Bitcoina, koniec kryptowalut.

Mimo że, teoretycznie niemożliwy do zablokowania, nie ważne po jak silne regulacje prawne nie sięgną włodarze tego świata, w momencie całkowitego zakazu i zdelegalizowania, Bitcoin mógłby upaść. Z prostego powodu – nieużywana przez nikogo waluta straciłaby jakąkolwiek wartość. Wyobraźmy sobie wielką kampanię delegalizacyjną, wraz z pokazowymi procesami osób oskarżonych o korzystanie z BTC, w wyniku czego doszłoby do wyparowania popytu na bitcoiny.

Spojrzenie na kryptowaluty z tej, niezwykle pesymistycznej perspektywy, zrozumienie jak wielkim zagrożeniem dla państw (przynajmniej w ich odczuciu) będzie w przyszłości Bitcoin i co konkretnie może z tego wyniknąć (delegalizacja) pozwala nam – spekulantom – na jedno: stworzenie odpowiedniego profilu ryzyka działalności, którą prowadzimy.

Ograniczyć ryzyko – za wszelką cenę

Co konkretnie mam na myśli? Być może spotkaliście się już z określeniem „Black Swan Event”. Określa on coś kompletnie nieprzewidywalnego, wydarzenie będące zaskoczeniem dla wszystkich. Tym samym mianem określa się kryzys światowy z 2008 roku.

Takim Czarnym Łabędziem dla kryptowalut, jakkolwiek silnie nie broni się ich zdecentralizowana natura, byłoby wprowadzenie pełnego zakazu posługiwania się nimi.

Czy zwykły inwestor na rynku kryptowalut jest w stanie skutecznie ograniczyć ryzyko straty kapitału w obliczu nieprzewidywalności i szybkiego zaniku płynności na rynku, mogącego skutkować ogromnymi spadkami? Odpowiedź brzmi – owszem jest. Właśnie temu zagadnieniu poświęcony zostanie 11 artykuł z serii „Stokarz czyta rynek”, który ukaże się już za tydzień.

Przygotowując się do niego, spójrzmy na obecny stan rynku kryptowalut i dowiedzmy się, gdzie czekają na nas okazje!

Analiza techniczna Bitcoina – spadający kurs

Sprawy mają się następująco: nic na miesięcznym lub tygodniowym wykresie Bitcoina nie wskazuje na to, aby być byczym i zakładać wzrosty. Dopóki nie przebijemy $11 000 USD, lub po tygodniach konsolidacji na danym poziomie (nie wiem czy to będzie 8k, 7k, a może 4k?) utworzymy strukturę wskazującą na wzrosty, nie ma co mówić o nowym ATH.

Jak pisałem w poprzednich edycjach serii, wraz z halvingiem spodziewam się, że kurs rzeczywiście będzie rósł, pytanie tylko, gdzie zatrzymają się spadki. Nie posiadłszy jeszcze magicznej szklanej kuli, nie zamierzam prorokować w jakiej cenie zakup Bitcoina jest na pewno opłacalny długoterminowo. Wykres daje nam pewne wskazówki, o których powiem za moment, jednak pamiętajmy o ważnej rzeczy – kurs Bitcoina bardzo mocno trenduje. Oznacza to, że jak już rośnie, to z hukiem, czego przykładem jest 300% rajd, z pierwszego i drugiego kwartału tego roku. Tak samo odwrotnie – przypomnijmy sobie wielomiesięczny spadek i konsolidację po przebiciu granicy $6000 USD w 2018.

Zważywszy na to, że z 3-miesięcznej konsolidacji wyszliśmy dołem, tydzień zamykając ogromną świecą spadkową, stawiam na spadki, dopóki nie nastąpi odwrócenie trendu (patrz wyżej – przebicie $11 000 lub utworzenie się pro-wzrostowej struktury kursu, minimum w skali dziennej).

Najbliższy tydzień – wykres BTC

Stokarz czyta rynek #10 - Analiza kursu Bitcoina

Krótkoterminowo, możliwy jest re-test granicy $9000 USD. Nie zmieniłoby to w żaden sposób mojego niedźwiedziego nastawienia. Miesięczne, jak i tygodniowe świece wyglądają wręcz paskudnie. Jeżeli jesteś wyjątkowo byczy, stosując się do analizy technicznej, zakup w granicy $7400 – $6300 powinien być częścią twojej strategii. Jest to poziom oferujący bardzo dobry stosunek ryzyka do potencjalnego zysku.

Choć osobiście, preferowałbym ustawić swoje zlecenia w obszarze niższych $6000 USD.

Możecie zapytać: a co jeśli nie masz stokarz racji i rynek odwróci się, pnąc silnie do góry? Świetnie! Już tłumaczę. Jeśli chodzi o zakup BTC bez dźwigni, tzw. spot (czyli o prostu kupno BTC), nadal celowałbym w strefę $7000/ niskie 6k. Natomiast typowe zagrania LONG, tzw. w zgodzie z wysokoskalowym trendem, co zwiększa skuteczność ich powodzenia, będę grał po przebiciu $11 000 USD. Tak oczywiście, wcześniej na pewno pojawią się również możliwości na LONG, tylko mowa wtedy o szybkich wejściach i wyjściach, łapiąc maksymalnie kilka procent ruchu w górę.

Struktura na wykresie dziennym Bitcoina

Prawie każdy z nas, grając na rynku kryptowalut, korzysta z jakiejś analizy technicznej. Być może są to proste poziomy wsparć i oporów, strefy popytu/podaży, wskaźniki, oscylatory – nie ma to teraz większego znaczenia.

Rzecz, na którą pragnąłbym szczególnie zwrócić waszą uwagę to determinacja ważności danej struktury kursu, w czasie podejmowania decyzji co do zajmowanej pozycji na rynku. Załóżmy, że patrzycie na prosty wykres, BTC w skali 1D:

Jak wybrać miejsce do rozpoczęcia pracy nad wykresem, aby pomóc sobie w podjęciu decyzji. Czy większą rolę odgrywać będą świece utworzone kilka miesięcy temu? Odpowiedź jest prosta:

– najnowszy ruch kursu jest zawsze najważniejszy. Formacje, poziomy wsparć, oporów, tworzące się na wykresie teraz, będą miały większą wagę, od tych starych.

Istnieje zatem większe prawdopodobieństwo, że kurs zareaguje tak jak powinien, na nowy poziom wsparcia albo oporu (czyli cena odbije się od wsparcia albo spadnie w wyniku kontaktu z oporem). Im nowsza struktura cenowa, tym jest ona ważniejsza!

Pozycje na ten tydzień! – LONG, a może SHORT?

Bez zbędnego opowiadania prezentuję zestaw ciekawych pozycji do zajęcia na różnych kryptowalutach.

SHORT BTC

LONG LTC

Litecoin zaczyna wyglądać ciekawie. Tutaj na wykresie w stosunku do USD (a nie BTC!). Jeżeli $54 utrzyma, moim zdaniem mamy szansę na dotarcie nawet do $60+. Pozycja na pewno krótkoterminowa.

SHORT ETH/BTC

Tutaj sytuacja jest jasna. Podwójny szczyt, z następstwem impulsu spadkowego. Kurs testuje ponownie niższy opór. Jest to dla mnie miejsce na zajęcie pozycji short, ze zleceniem zabezpieczającym powyżej knotów świec tworzących formacje podwójnego szczytu.

Każdy target zaznaczony jest na powyższym wykresie i wynika z analizy technicznej wykresu na mniejszej skali (1H – godzinowa).

BCH – SHORT

Ciężkie dni dla czołowych altów. Price Action, według mnie, wskazuje na gotowość kursu do spadku. SL powyżej knotów. Dlaczego? Gdyż po takim odbijaniu się od tego poziomu, mamy pewność, że gdyby kurs dotarł tam ponownie, moglibyśmy mówić o sile byków. Wtedy ostatnią rzeczą jaką chcemy robić to bycie w krótkiej pozycji.

XRP – SHORT

Tutaj bez większego tłumaczenia – niemożność wyraźnego przebicia ostatniego szczytu. Przebicie nastąpiło, ale spotkało się z momentalną reakcją sprzedających. Stąd short.

ChainLink – bierz zysk

Krótkie przypomnienie dla osób posiadających kryptowalutę ChainLink (LINK). Po ładnym rajdzie o prawie 60%, dochodzimy do dużego oporu. Jest to miejsce, w którym zmniejszacie drastycznie swoją pozycję, biorąc większość zysków.

Podsumowanie

To już wszystko w tym tygodniu! Za tydzień możecie spodziewać się modelu ograniczenia ryzyka handlu kryptowalutami, o którym wspomniałem na początku. Dodatkowo, przejrzymy sobie, jak poszło z każdą przedstawioną dzisiaj propozycją na trade oraz podsumujemy wszystkie zagrania opisywane przeze mnie od początku tej serii. Pozwoli nam to określić, czy warto czytać moje analizy! Jaka jest ich skuteczność? Czy są jedynie bełkotem, a może rzeczywiście się sprawdzają, w znaczącym stopniu?

Tego wszystkiego, a także wiele więcej, dowiecie się już za tydzień! Pozdrawiam czytelników Bithub – stokarz.

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze