Robert Kiyosaki jest zdania, że USA drukują „fałszywe dolary”. Jego zdaniem należy w takich warunkach inwestować w wybrane aktywa.
Robert Kiyosaki ostrzega przed dodrukiem
Zdaniem słynnego autora książek o inteligencji finansowej, trwa „drukowanie fałszywych dolarów”. „Ministerstwo Skarbu USA ogłasza kolejną rundę QE (Quantitative Easing), czyli drukowania fałszywych dolarów” – dodał.
Dalej wskazał, że DXY (indeks siły nabywczej dolara) „zawalił się”, co oznacza, że inflacja wręcz eksploduje, „co jest równoznaczne z tym, że oszczędzający fałszywe dolary są największymi przegranymi”. „Nie bądź przegranym” – radzi.
„Fakty są takie, że wykształceni inwestorzy, którzy inwestują w aktywa rosnące na wartości, takie jak złoto, srebro, bitcoin, niektóre nieruchomości, bogacą się… podczas gdy ludzie finansowo niewykształceni, którzy inwestują w fałszywe aktywa, biednieją” – załamywał ręce.
„Jak często mawiał mój bogaty ojciec: „Twoim największym wydatkiem nie jest czas i pieniądze wydane na twoją edukację finansową… Twoim największym wydatkiem są pieniądze, których NIE ZARABIASZ!!!?”, podsumował i poradził swoim followersom, by o siebie dbali.
O co chodzi?
O co dokładnie chodzi autorowi słynnych książek? O ostatnią, kluczową decyzję Departamentu Skarbu, który ogłosił, że zwiększa skalę odkupu amerykańskich obligacji w przedziałach zapadalności od 10 do 20 lat oraz od 20 do 30 lat. Powód? Chęć zwiększenia płynności na tym rynku.
Spójrzmy teraz na kwoty: w oświadczeniu z 19 sierpnia dodano, że w grę wchodzi rozszerzenie procesu wykupów: kwota pojedynczej operacji ma zostać zwiększona z 2 mld dolarów do co najmniej 4 mld dolarów. Skup ma rozpocząć się 9 września i potrwać do 4 listopada.
Dlaczego jednak zdecydowano się na taki krok? Chodzi o to, że w ostatnim czasie rentowności długoterminowych obligacji przed ogłoszeniem decyzji władz gwałtownie wzrosły. Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych osiągnęła 18 sierpnia poziom 5,34 proc. – najwyższy od 19 lat. Po ogłoszeniu decyzji Departamentu Skarbu USA rentowność ta spadła do 5,184 procent. Chodzi więc o to, by USA mniej płaciły za odsetki i „utrzymanie” swojego długu.
Jak wpłynie to na bitcoina?
Jak na razie rynek kryptowalut zareagował na te doniesienia wzrostami. Dlaczego? Jak słusznie zwraca uwagę Kiyosaki, kurs dolara spadł. I właśnie to wzmocniło m.in. złoto, bitcoina czy ether. Na tym polu słynny autor książek motywacyjnych ma więc rację: nowa polityka USA wzmacnia wybrane aktywa.
Pytanie, ci stanie się po 4 listopada. Istnieje szansa, że skala zakupów obligacji zostanie podtrzymana. Warto jednak pamiętać, że nie jest to wprost dodruk. Na tym polu Kiyosaki nieco upraszcza sprawę. Tylko jednak „nieco”, gdyż efekty tego, co robią władze, mogą wpłynąć na rynki finansowo podobnie jak luzowanie ilościowe.
Przeczytaj też inne gorące newsy: