Radosław Piesiewicz zatrzymany w sprawie zondacrypto!

Szef PKOL, Radosław Piesiewicz, miał dzisiaj zostać zatrzymany w związku ze śledztwem w sprawie zondacrypto. Według ustaleń mediów, do zatrzymania doszło w Warszawie w godzinach porannych.

Jak donosi Wirtualna Polska, dziś w godzinach porannych funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali Radosława Piesiewicza. Szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego został zatrzymany w Warszawie w związku ze sprawą zondacrypto, w której w ostatnich dniach pojawiło się wiele nowych informacji.. Zatrzymanie nastąpiło po publikacjach Wirtualnej Polski, zgodnie z którymi Piesiewicz miał przyjąć od Przemysława Krala zegarek o wartości niemal 180 tysięcy złotych, a sam szef zondacrypto miał także opłacać Piesiewiczowi drogie wyjazdy m.in. do Monaco czy bilety na mecze i hotele. W zamian, według ustaleń dziennikarzy, Piesiewicz miał wykorzystywać swoje wpływy m.in. u Mateusza Morawieckiego i szefa UOKiK , Tomasza Chróstnego.

Fot. x.com/wirtualnapolska

Zmiana nazwy siedziby i kryptowaluty dla olimpijczyków. Współpraca PKOL z zondacrypto okazała się fiaskiem

Giełda zondacrypto była też sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego, co od samego początku budziło niemałe kontrowersje, głównie po tym jak przemianowano nazwę siedziby PKOL na “zondacrypto Centrum Olimpijskie”. Niemniej kontrowersyjne było to, że sportowcy, którzy na zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie zdobyli medale, część swojej premii mieli otrzymać w kryptowalutach. Szybko jednak okazało się, że obejdą się smakiem, bowiem już w kwietniu PKOL przyznał, że nie ma jak wypłacić nagród niektórym medalistom z Mediolanu. Natomiast ci, którzy załapali się na wypłatę nagród w tokenach, skarżyli się, że ich wartość znacznie spadła. Z kolei Kacper Tomasiak, medalista w skokach narciarskich, skarżył się, że mimo iż otrzymał 550 tysięcy złotych, to nie mógł ich wypłacić z zondacrypto. I choć umowa pomiędzy zondacrypto i PKOL miała obowiązywać do 2028 roku, już 30 kwietnia z siedziby komitetu zdjęto neon z logo giełdy.

Fot. Piotr Nowak/PAP

Przełom w sprawie zondacrypto. Uda się odzyskać stracone środki?

W ostatnich dniach mamy do czynienia z prawdziwym przełomem w sprawie zondacrypto. W niedzielę TVP Info nieoficjalnie informowało, że Przemysław Kral korzysta z tzw. mechanizmu „małego świadka koronnego” i zeznaje w prokuraturze. Według ustaleń telewizji publicznej, jego zeznania miały być szczególnie obciążające dla polityków związanych z Prawem i Sprawiedliwością. We wtorek Roman Giertych potwierdził te doniesienia i dodał, że został obrońcą Przemysława Krala, który od maja tego roku zeznaje w prokuraturze. Znany adwokat dodał także, że Kral miał oddać do dyspozycji prokuratury majątek, który pozwoli na zrekompensowanie utraconych środków wszystkim poszkodowanym. Tych według ustaleń Prokuratury Regionalnej w Katowicach ma być ponad 3600. Straty klientów giełdy szacowane są nawet na kilkaset milionów złotych. We wtorek Prokuratura Krajowa poinformowała, że bada powiązania zondacrypto z innymi podmiotami, w tym m.in. z politykami prawicy, Telewizją Republika, Konferencją CPAC czy właśnie Radosławem Piesiewiczem i PKOL. 

Sprawdź więcej w sprawie zondacrypto:

Przełom w sprawie zondacrypto! Uda się spłacić poszkodowanych? Giertych reprezentuje Krala

Przełom w aferze Zondacrypto. Przemysław Kral zeznaje i współpracuje z prokuraturą. Kogo pogrąży?

Kral zaczął “śpiewać”. Kogo wrzuci pod pociąg?

Afera zondacrypto: polskie kluby zrywają umowy, włoskie milczą, PKOl zabrał głos | BitHub.pl