Afera zondacrypto: polskie kluby zrywają umowy, włoskie milczą, PKOl zabrał głos
Raków Częstochowa i koszykarskie Dziki Warszawa wypowiedziały w ostatnich dniach umowy sponsorskie z upadającą w infamii giełdą kryptowalut zondacrypto (dawniej BitBay). Podobny krok zapowiedział już klub GKS Katowice. Tymczasem od włoskich partnerów giełdy – Juventusu, Atalanty, Bolonii i Parmy – żadnego oficjalnego komunikatu o zerwaniu współpracy jeszcze nie było. Polski Komitet Olimpijski (PKOl) ogłosił zaś w poniedziałek, że nie widzi podstaw do rozwiązania umowy.
To nie kryzys, to rezultat
O problemach z płynnością zondacrypto Polacy dowiedzieli się na początku kwietnia. Pierwsze jaskółki nie zwiastowały jeszcze zawieruchy- zaczęło się od pierwszych doniesień użytkowników o problemach z czasową wypłatą środków. Prawdziwa bomba spadła kiedy upubliczniono analizę danych z łańcucha bloków dokonaną przez firmę Recoveris, która ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy o 99 procent. Rozpoczął się bank run- użytkownicy panicznie próbowali wypłacić swoje fiaty i kryptowaluty, ale bez skutku.
Zondacrypto zawiesiła komunikację na swoich profilach społecznościowych 3 kwietnia. Prezes giełdy Przemysław Kral początkowo odrzucał doniesienia mediów jako „błędne, nieprawdziwe i krzywdzące”. W czwartek 16 kwietnia zmienił jednak narrację: oświadczył, że klucze do portfela zawierającego 4,5 tys. bitcoinów — wartych ponad 300 mln dolarów — które miały stanowić zabezpieczenia pod wypłaty dla klientów posiada zaginiony założyciel poprzedniczki giełdy, firmy BitBay, Sylwester Suszek. Suszek zaginął w marcu 2022 r. Po raz ostatni widziano go w firmie paliwowej w Czeladzi. W sprawie jego zaginięcia prowadzone jest śledztwo.
Śląska prokuratura wszczęła w piątek 17 kwietnia śledztwo, które powierzono funkcjonariuszom Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości z Wrocławia. Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi je pod kątem oszustwa i prania pieniędzy. Kwota szkody na razie wynosi nie mniej niż 350 mln zł i stale rośnie, podobnie jak liczba pokrzywdzonych.
Wszyscy członkowie rady nadzorczej właściciela zondacrypto złożyli rezygnacje.
Przeczytaj też:
Raków, Dziki i GKS wypowiadają umowy
Umowę ze sponsorem tytularnym zerwał już Raków Częstochowa. Klub ze stadionu noszącego dotychczas nazwę zondacrypto Arena nawiązał współpracę z giełdą kilka lat temu i był pionierem w polskiej piłce: przeprowadził nawet pierwszy transfer piłkarski rozliczony całkowicie w kryptowalutach.
Koszykarski klub Dziki Warszawa wypowiedział umowę z dnia na dzień. Prezes Michał Szolc nie ukrywał goryczy: „Nie spodziewam się, że kiedykolwiek otrzymamy zaległe pieniądze”. Współpraca trwała półtora roku, przez większość czasu bez zastrzeżeń. Problemy zaczęły się w marcu. Jeszcze w poprzednim tygodniu giełda zapewniała klub, że wszystko będzie dobrze.
GKS Katowice zapowiedział zerwanie umowy. Pogoń Szczecin i Lechia Gdańsk pozostają sponsorowanymi przez giełdę klubami ekstraklasy, choć i ich sytuacja jest niepewna.
Włochy: cztery kluby, na razie cisza
Zondacrypto przez dwa lata intensywnie budowała obecność w Serie A. Największym kontraktem była umowa z Juventusem Turyn. Giełda była też powiązana z Bolonią i Parmą. Do tego doszła Atalanta Bergamo — w lutym 2026 r. giełda wybrała właśnie Atalantę jako klub, na którego koszulkach skupiła swoje włoskie działania marketingowe.
Żaden z czterech włoskich klubów nie wydał do tej pory oficjalnego oświadczenia o zakończeniu współpracy w związku z kryzysem. Pierwotna umowa jerseyowa z Juventusem dotyczyła drugiej połowy sezonu 2023/24 oraz dwóch kolejnych sezonów branding stadionowy, co oznacza, że część zobowiązań mogła wygasnąć naturalnie. Bologna i Parma przedłużyły kontrakty na sezon 2025/26, więc ich umowy są aktualnie w mocy.
PKOl nie zrywa umowy i tłumaczy dlaczego
Prezes PKOl Radosław Piesiewicz oświadczył na konferencji prasowej, że nie ma podstaw do rozwiązania umowy, dopóki sponsor wywiązuje się z jej warunków. Dodał, że zerwanie wiązałoby się z koniecznością zapłacenia kar umownych.
Zondacrypto jest od października 2025 roku sponsorem generalnym PKOl. Giełda ufundowała nagrody w tokenach dla polskich sportowców za wyniki na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie-Cortinie. Ogółem do wypłaty jest 13,8 mln złotych. Problem polega na tym, że sportowcy mają tokeny na kontach, ale próby ich wymiany na złotówki kończą się niepowodzeniem.
Piesiewicz bronił decyzji o podpisaniu umowy: zlecił dwie niezależne opinie prawne, które nie znalazły przeszkód formalnych. Jeszcze przed ogłoszeniem współpracy PKOl wysłał do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) pismo z prośbą o informacje dotyczące ryzyk. Do dziś nie otrzymał odpowiedzi.
Skala problemu rośnie
Według danych firmy Recoveris miesięczny stan rezerw bitcoinów w znanych analitykom portfelach zondacrypto spadł od sierpnia 2024 do marca 2026 o blisko 99,7 procent. Analiza wskazuje, że od 18 grudnia 2025 do 2 kwietnia 2026 r. za pomocą 511 przelewów wytransferowano z giełdy aktywa o łącznej wartości przekraczającej 21 mln dolarów.
Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) odsyła klientów do prokuratury, zaznaczając, że od dawna ostrzegała przed kryptowalutami. Rzecznik Finansowy na razie nie ma instrumentów prawnych do działania, bo Polska nie wdrożyła jeszcze unijnego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets — rozporządzenie dotyczące rynków kryptoaktywów).
Sytuacja jest rozwojowa.