Przełom w aferze Zondacrypto. Przemysław Kral zeznaje i współpracuje z prokuraturą. Kogo pogrąży?

Przemysław Kral, były prezes upadłej „polskiej” giełdy zondacrypto, miał ostatecznie podjąć współpracę ze śledczymi. Według nieoficjalnych ustaleń stacji TVP Info CEO firmy składa teraz obszerne wyjaśnienia i korzysta z mechanizmu „małego świadka koronnego”. Dziennikarze stacji twierdzi też, że jego zeznania mogą być kłopotliwe dla części polityków prawicy. Prokuratura nie potwierdziła dotąd publicznie ani nowych doniesień, ani treści składanych przez Krala zeznań.

Przemysław Kral zaczął śpiewać. Kim jest „mały świadek koronny”?

O przełomie poinformowała kilka godzin temu stacja TVP Info. Według reporterów stacji Kral ma od jakiegoś czasu składać śledczym obszerne wyjaśnienia na temat działalności zarówno swojej jak i platformy którą zarządzał. Dziennikarka Dorota Wysocka-Schnepf uważa, że mogą one być problematyczne dla polityków prawicy.

Na razie nie wiadomo jednak o jakie osoby z polskiej sceny politycznej chodzi (prawdopodobnie o Przemysława Wiplera i Zbigniewa Ziobro), czego dokładnie dotyczą zeznania ani czy informacje przekazywane przez Krala okażą się przydatne poza dolaniem oliwy do ognia do polskiej wojenki politycznej. Dużo bardziej interesujące są potencjalne powiązania Krala z zaginięciem Sylwestra Suszka, prezesa poprzedniczki zondacrypto- BitBay’a, mafią tambowską i Marianem W. ps. „Maniek”.

A czym z kolei jest instytucja „małego świadka koronnego” Wbrew nazwie nie jest to odpowiednik klasycznego świadka koronnego, któremu państwo gwarantuje bezkarność. Określenie ma charakter potoczny i dotyczy rozwiązania przewidzianego w art. 60 KK. Sprawca współdziałający z innymi osobami może w świetle tego przepisu liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary, jeżeli „ujawni organom ścigania uczestników przestępstwa i istotne okoliczności jego popełnienia”. Ostateczne znaczenie takiej współpracy dla prowadzonego śledztwa ocenia niezależny sąd.

Jeżeli ustalenia reporterów TVP Info się potwierdzą, byłby to finał rozmów, o których pisaliśmy pod koniec lipca. „Rzeczpospolita” donosiła wówczas o spotkaniu przedstawicieli polskich organów ścigania z Kralem w jednym z państw Zatoki Perskiej. prawdopodobnie w Dubaju gdzie sięgają od dawna „macki” zondacrypto. Prokuratura Krajowa nie potwierdziła co prawda oficjalnie że do spotkania doszło, ale zarazem mu nie zaprzeczyła- powołała się jedynie na tajemnicę prowadzonego postępowania.

250 terabajtów danych i tysiące zawiadomień w sprawie zondacrypto

Postępowanie prokuratorskie dotyczące upadłej giełdy zondacrypto ruszyło oficjalnie 17 kwietnia 2026 roku. Śledczy badają podejrzenie popełnienia przestępstwa z paragrafu o oszustwo na szkodę klientów giełdy oraz proceder prania brudnych pieniędzy. W pierwszych miesiącach śledztwa skalę szkody szacowano na *przynajmniej* 350 milionów złotych.

Prokuratura Regionalna w Katowicach poinformowała pod koniec czerwca o ponad 3600 zarejestrowanych zawiadomieniach od pokrzywdzonych. Przesłuchano blisko tysiąc osób oraz 40 kolejnych, którzy mieli dysponować wiedzą na temat działalności platformy.

Zabezpieczono też 162 urządzenia elektroniczne i ponad 250 terabajtów danych z serwerów zondy oraz zablokowano ok. 4 mln euro na jednym z rachunków bankowych. Postępowanie zostało następnie przedłużone przynajniej do 17 stycznia 2027 roku.

Ewentualne zeznania Krala mogą się okazać dla prokuratury szczególnie wartościowe także dlatego, że pomogą potencjalnie wskazać śledczym czego szukać w ogromnym zbiorze dokumentów, maili, danych serwerowych i historii transakcji zarówno bankowych jak i tych na blockchainie.

Osobną palącą kwestią jest pytanie kogo zeznania Krala ostatecznie pogrążą i czy dojdzie do aresztowań.

Redakcja BitHub.pl poleca również:

Krytyczny błąd stworzył 184 mld Bitcoinów. Zagrożenie dla BTC wciąż istnieje?

Bitcoin dwukrotnie lepszy niż złoto! Nowe badanie nie pozostawia złudzeń

Solana rośnie i przekracza psychologiczny poziom cenowy. Czy to dobry czas na zakupy?