Profil Przemysława Krala na platformie X miał 6 lipca przypisany do konta w sekcji „Lokalizacja” kraj „Republika Południowej Afryki (RPA)”. Zwrócił na to uwagę Dominik Konopacki, analityk śledczy z firmy Recoveris, tej samej, której analiza on-chain uruchomiła całą aferę Zondacrypto. Sprawdziliśmy stan konta w czwartek: metadane wskazują już Izrael. Przy obu odczytach X wyświetla własne ostrzeżenie, że dane mogą być nieprawdziwe z powodu użycia proxy.
Z tego tekstu dowiesz się:
- co dokładnie pokazał analityk Recoveris i jak sam ocenił wagę tego znaleziska,
- jak wygląda konto Krala na X dzisiaj
- skąd biorą się błędy w funkcji „o tym koncie” i jak łatwo je wywołać,
- dlaczego akurat Afryka Południowa jest technicznie zbieżna z tropem botswańskim,
- co zmieniło się w całej sprawie afery zondacrypto
Prezes zondacrypto jest w Afryce? Są poszlaki i niepotwierdzone informacje
O samym tropie afrykańskim pisaliśmy we środę, po tym jak dziennikarz śledczy Wirtualnej Polski Szymon Jadczak podał, że dotarły do niego nieoficjalne i trudne do zweryfikowania informacje o zatrzymaniu byłego prezesa Zondacrypto w Botswanie. Nic w tej sprawie od tamtej pory nie zostało potwierdzone. Wpis Konopackiego jest pierwszym publicznym śladem, który ktokolwiek próbował z tym tropem zestawić.
Konopacki nie sprzedaje swojego znaleziska jako przełomu. Napisał, że w międzyczasie nastąpiła tymczasowa zmiana lokalizacji konta Krala na Afrykę Południową, że zrzut pochodzi z 6 lipca i że wtedy uznał to za mało istotne, a dopiero w świetle doniesień o Botswanie nabiera to nieco więcej sensu.
To analiza Recoveris, opublikowana 6 kwietnia przez money.pl i Wirtualną Polskę, jako pierwsza pokazała, że średnie miesięczne saldo Bitcoina w głównym klastrze portfeli giełdy spadło z 55,7 BTC w sierpniu 2024 roku do 0,18 BTC w marcu 2026, czyli o 99,7 procent. Firma prześledziła około miliona adresów na sześciu blockchainach. 1 kwietnia na portfelu zostało 0,086 BTC, mniej więcej 9,7 tys. dolarów. Kral nazwał wtedy te wyliczenia błędnymi i krzywdzącymi, a Zondacrypto określił jako podmiot w pełni wypłacalny. Jedenaście dni później prokuratura wszczęła śledztwo.
Metadane z X to jeszcze nie dowód
Funkcja „o tym koncie” ruszyła w listopadzie 2025 roku i od pierwszego dnia miała problemy. Szef produktu X Nikita Bier musiał ją chwilowo wyłączyć, przyznając, że dane nie są stuprocentowe dla starszych kont. Konta partii politycznych i redakcji pokazywały państwa, w których nigdy nie działały. Badacze mediów społecznościowych i byli pracownicy platformy od razu wskazywali, że mechanizm opiera się na geolokalizacji adresu IP, więc da się go obejść zwykłym VPN-em.
W przypadku konta Krala nie trzeba nawet tej dyskusji prowadzić w trybie ogólnym. Przy polu z krajem widnieje ikona ostrzeżenia, po której kliknięciu X wyświetla komunikat, że jeden z partnerów platformy zasygnalizował możliwe korzystanie przez to konto z proxy, na przykład VPN, co może zmieniać wyświetlany kraj. Ta sama ikona jest widoczna również na lipcowym zrzucie ekranu ze wspomnianym RPA.
Jest jednak i druga strona. Geolokalizacja po IP wskazuje położenie zarejestrowane przez operatora sieci, a nie fizyczne położenie urządzenia. Ruch z Botswany w dużej mierze wychodzi w świat przez infrastrukturę południowoafrykańską, a Gaborone, stolica kraju, leży kilkanaście kilometrów od granicy z Republiką Południowej Afryki. Urządzenie działające w Botswanie może więc bez żadnej manipulacji wyświetlać się jako południowoafrykańskie. Dokładnie ten sam efekt daje jednak węzeł wyjściowy VPN-a w Johannesburgu. Dwa całkowicie różne scenariusze produkują identyczny zapis w metadanych i z zewnątrz nie sposób ich rozróżnić.
W samej sprawie nie zmieniło się nic
Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi śledztwo od 17 kwietnia, badając oszustwo znacznej wartości i pranie pieniędzy. Straty klientów szacowano na starcie na co najmniej 350 mln zł i kwota rosła. Do połowy maja zabezpieczono 104 urządzenia i ponad 13 terabajtów danych z serwerów giełdy, przyjęto blisko 2 tys. zawiadomień, wystąpiono do ponad stu giełd na świecie. Do Czech skierowano europejski nakaz dochodzeniowy.
Warto pamiętać, jak śledczy odnosili się dotąd do medialnych ustaleń o miejscu pobytu Krala. Gdy w kwietniu Onet napisał o jego wyjeździe do Izraela, prokurator krajowy Dariusz Korneluk stwierdził w Trójce, że tego nie weryfikowano i że są to donosy medialne. Trudno zakładać, by reakcja na trop afrykański była inna, dopóki nie stoi za nim czynność procesowa.
Realnym potwierdzeniem byłby komunikat katowickiej prokuratury, informacja o wniosku ekstradycyjnym albo oświadczenie służb Botswany. Ani jedno, ani drugie, ani trzecie do tej pory nie padło. Zmieniona linijka w metadanych serwisu społecznościowego to za mało, żeby cokolwiek ogłaszać, i sam Konopacki zresztą tego nie robi.
Redakcja BitHub.pl poleca również: