Coinbase przejmuje rynek i… traci setki milionów. Inwestorzy nie kupili tej historii

Coinbase może pochwalić się rekordem, którego konkurencja raczej jej nie zazdrości. W drugim kwartale amerykańska giełda przejęła już 10,3% globalnego wolumenu handlu kryptowalutami. To najlepszy wynik w historii firmy i trzeci rekordowy kwartał z rzędu. Problem w tym, że rynek krypto wyraźnie zwolnił. Coinbase zdobyło więc większy kawałek tortu, ale sam tort zrobił się mniejszy. Przychody z transakcji spadły rok do roku o 21%, do 599 milionów dolarów. Firma zakończyła kwartał stratą 359,5 miliona dolarów, podczas gdy rok wcześniej zarobiła 1,43 miliarda. Po publikacji wyników akcje spadały w handlu posesyjnym o ponad 5%.

Rekord, który nie wystarczył Wall Street

Na pierwszy rzut oka liczby wyglądają dziwnie. Coinbase wygrywa z konkurencją, zwiększa udział w rynku i przyciąga klientów, a inwestorzy reagują sprzedażą akcji. Powód jest jednak prosty. Wall Street nie interesuje już sama pozycja giełdy. Chce zobaczyć, że większy udział przekłada się na rosnące przychody i zysk. Tymczasem przy słabszej aktywności inwestorów nawet dominująca platforma zarabia mniej na prowizjach.

Coinbase próbuje więc uniezależnić się od tego, czy ludzie akurat masowo kupują Bitcoina. Firma podaje, że 88% przychodów netto pochodzi już ze źródeł innych niż handel spot BTC. Przychody z subskrypcji i usług wyniosły 555 miliony dolarów i odpowiadały za niemal połowę wyniku netto.

fot. X

Stablecoiny mają uratować giełdę przed kolejną zimą

Najważniejszym elementem nowej strategii staje się USDC. Średnia wartość tych stablecoinów przechowywanych w produktach Coinbase wzrosła do rekordowych 20 miliardów dolarów. Firma zarabia na odsetkach od rezerw, płatnościach, przechowywaniu aktywów i usługach dla instytucji. To znacznie spokojniejszy biznes niż prowizje zależne od kolejnej hossy. Nie oznacza jednak, że Coinbase całkowicie odcięło się od kondycji rynku. Gdy ceny spadają i inwestorzy handlują mniej, giełda nadal bardzo szybko odczuwa to w wynikach.

Coinbase wygrało więc bitwę o udział w rynku, ale nie przekonało inwestorów, że wygrało już walkę o stabilne zyski. Rekordowe 10,3% brzmi imponująco. Dopóki jednak za rekordem nie pójdą pieniądze, Wall Street będzie patrzeć na niego bez większego wzruszenia.

Czytaj więcej w dziale kryptowaluty na Bithub:

Twoje kryptowaluty mogą być zagrożone! Sprawdź, czy nie trzymasz ich na wadliwym cold wallecie

Bitcoin zbliża się do 65 000 dolarów. Niższa inflacja w USA wspiera rynek krypto

Strategy sprzedaje akcje, aby wypłacać dywidendy? Pachnie piramidą