Ponad 700 osób może stracić pracę w jednej z największych firm produkcyjnych w Koszalinie. Duński Espersen wygasza zakład zajmujący się przede wszystkim filetowaniem dorsza. Sprawa jest przesądzona. Pierwsze wypowiedzenia mają zostać wręczone jeszcze w sierpniu. Firma tłumaczy decyzję rosnącymi kosztami, coraz droższym surowcem i zmianami na rynku. Za kulisami widać jednak również coraz słabsze wyniki całej grupy.
Ponad 700 osób do zwolnienia. „Niechlubny rekord”
Espersen działa w Koszalinie w dwóch lokalizacjach. Zakład przy ul. Mieszka I ma zostać zamknięty do końca 2026 roku i to właśnie o nim mowa. Z kolei druga fabryka pozostanie czynna. Tam firma chce rozwijać bardziej przetworzone produkty przeznaczone bezpośrednio dla konsumentów.
Siedemset osób, które w najbliższym czasie stracą pracę, to dużo, nawet jak na tak potężny zakład. Sprawę w temacie zabrał nawet Powiatowy Urząd Pracy w Koszalinie, otwarcie mówiąc o niechlubnym rekordzie, jeśli chodzi o grupowe zwolnienia. Te będą jednak stopniowe. Najpierw wypowiedzenia dostanie 300 pracowników, jeszcze w sierpniu. Potem, przez kolejne miesiące, odchodzić będą następne grupy.
Niektórzy mogą liczyć nawet na 6-miesięczne odprawy. Inni mogą dostać szansę przeniesienia się do pracy w drugim z koszalińskich zakładów. W międzyczasie działa też samorząd, licząc, że na opuszczony w niedalekiej przyszłości obiekt znajdzie się prywatny inwestor.
Duński gigant zarabia miliardy, ale kończy rok potężną stratą
Espersen, jeśli chodzi o przetwórstwo ryb, to gigant na skalę światową. Wciąż zarabia, ale jednak mniej niż kiedyś. Prezes Espersen Tino Bendix przyznał, że rynek ryb i owoców morza w ostatnich latach diametralnie się zmienił i wymusza zmianę dotychczasowego modelu.
I nie chodzi tylko o fabryki w Polsce. Przychody firmy sięgają trzech miliardów koron, ale bilans z roku na rok wygląda coraz bardziej niepokojąco. 2025 rok zamknęli stratą netto na poziomie około 257 mln koron duńskich. Rok wcześniej strata wynosiła około 109 milionów koron, natomiast w 2023 roku wyszli na plus.
Dla ponad 700 pracowników jest to marne pocieszenie. Do końca roku wielu z nich będzie musiało znaleźć sobie nowego pracodawcę.
Czytaj więcej w dziale gospodarka na Bithub:
Kolejna upadłość firmy z ponad 100-letnią tradycją. Kryzys polskich firm trwa
Koniec zwolnień w Stanach Zjednoczonych? Kolejne dane zaskoczyły rynek
ECB dostał dobrą wiadomość o kredycie. Co ze stopami w strefie euro?