Złodzieje robią zasadzki na ciężarówki z sprzętem do centrów danych. Kradną karty graficzne i serwery
Transport serwerów, kart graficznych i innych komponentów do centrów danych staje się coraz bardziej niebezpieczny. Na tiry przewożące sprzęt coraz częściej napadają przestępcy.
Gdy myślimy o przestępcach napadających na tiry, zazwyczaj mamy przed oczami ataki na ciężarówki pełne alkoholu lub tytoniu. Taki był obraz Polski lat 90., ale nie byliśmy wtedy wyjątkiem w skali świata. Jednak z biegiem lat wiele się zmieniło, również jeśli chodzi o łupy, na które polują przestępcy. Nawet oni dostosowali się do realiów obecnego rynku i tego, co jest obecnie najbardziej wartościowe.
Złodzieje mają nowy cel. To ciężarówki przewożące komponenty do centrów danych
Amerykańskie media coraz częściej opisują ataki na ciężarówki na miarę 2026 roku. Otóż przestępcy zorientowali się, że boom na sztuczną inteligencję wywindował ceny kart graficznych i kości RAM. I to właśnie ciężarówki przewożące ten deficytowy towar stały się celem ataków. Złodzieje namierzają Tiry, które wiozą towar do centrów danych, napadają na nie i kradną towar, który przewożą. Wśród najpoważniejszych przypadków takich kradzieży jest ten z miasteczka Reno, podczas którego wykradziono sprzęt warty nawet 38 milionów dolarów. W ciężarówce przewożone były nie tylko serwery, ale także m.in. dyski i miedziane kable. Inny znany przypadek dotyczy transportu z Kalifornii do Georgii, którego wartość oszacowano na około 13 milionów dolarów. W tym przypadku złodzieje doprowadzili do kolizji z samochodem eskortującym ciężarówkę, co pozwoliło im uciec z ładunkiem.
Skąd właściwie oszuści wiedzą, którędy będzie jechać taka ciężarówka? To może was zaskoczyć, ale także poszli z duchem czasu i teraz włamują się do systemów firm logistycznych, by wykraść dane o przewozach. W ten sposób uzyskują dostęp do dokładnej trasy przejazdu i zawartości danego pojazdu. Co poniektóre grupy poszły o krok dalej i z pomocą złośliwego oprogramowania włamują się do systemów GPS w ciężarówkach, by skierować je na inną trasę, tak aby te wpadły w pułapkę. Z kolei inne mają jeszcze inny sposób działania: tworzą fałszywe oferty zleceń i wysyłają swoich własnych kierowców do pracy dla firm transportowych.
Skradzione karty graficzne i inne sprzęty trafiają na drugi koniec świata
Amerykańskie służby mają podejrzenia, że skradziony sprzęt trafia następnie do Chin. To akurat nie jest zbyt zaskakujące, bowiem przez amerykańskie sankcje, Chińczycy nie mają dostępu do tej samej specyfikacji sprzętu co Amerykanie. Dlatego też zachodnie komponenty, w tym właśnie m.in. karty graficzne, są tam sprzedawane z mocną przebitką.
Przeczytaj również:
Nowy iPhone Duo w ogniu krytyki. Pękający ekran w telefonie za 10 tysięcy złotych
Elektryczne samoloty to kwestia dekady? Ekspert nie ma wątpliwości
B. pracownicy DOGE zhakowali systemy Anhropica. „Znaleźli coś dużego”