Vinted walczy z kradzionymi rzeczami. Sprawdź, co grozi sprzedającym

Vinted walczy z kradzionymi rzeczami. Sprawdź, co grozi sprzedającym

Vinted usuwa ogłoszenia z rzeczami, które mogły pochodzić z sobotnich grabieży we Francji, i grozi trwałymi blokadami kont. Francuski rząd wezwał na rozmowy największe platformy handlowe, bo łupy trafiły do sprzedaży w sieci. To wielki test dla aplikacji, z której korzysta prawie 7 mln Polaków.

Vinted usuwa podejrzane ogłoszenia

Platforma do handlu używaną odzieżą poinformowała w poniedziałek, że od weekendu wyszukuje i kasuje ogłoszenia, które mogą dotyczyć rzeczy zrabowanych podczas zamieszek. Zaostrzyła też kontrolę podejrzanych ofert. Konta, które złamały regulamin, mogą zostać zablokowane na stałe.

Rzecznik Vinted zapewnia, że w sprawie handlu kradzionymi rzeczami:

Nie mamy żadnej tolerancji

Firma współpracuje z policją i francuskimi władzami.

Minister ds. małych firm Serge Papin zwołał spotkanie z popularnymi platformami. Zaproszenia dostały Vinted, Amazon, eBay i TikTok. Vinted nie podał, czy podobny problem pojawił się we Włoszech, gdzie także splądrowano luksusowe sklepy. Francja, Wielka Brytania i Włochy to największe rynki tego typu aplikacji.

Francja po najgorszych zamieszkach od lat

Sobotnie protesty przeciw kosztom życia i pogarszającym się usługom publicznym zgromadziły według MSW około 550 tys. osób. Choć większość demonstrantów maszerowała pokojowo, w wielu miastach doszło do starć z policją i rabunków.

Splądrowano setki sklepów w Paryżu, Marsylii, Lyonie, Bordeaux, Nicei i Strasburgu, a w Limoges spłonął zabytkowy ratusz. Policja zatrzymała około 1800 osób. Wśród poszkodowanych marek są Louis Vuitton, Rolex i Sephora.

U źródła protestów leżą koszty życia, napędzane m.in. przez wojnę na Bliskim Wschodzie i drogie paliwa. Do wyborów prezydenckich we Francji zostało około pół roku.

Test dla platform i dla Francji

Dla Vinted jest to sprawdzian wiarygodności. Litewska firma, wyceniona w tym roku na 8 mld EUR, opiera kontrolę głównie na zgłoszeniach sklepów i użytkowników. Polska jest dla niej ważnym rynkiem. We wrześniu z serwisu korzystało 6,91 mln Polaków, o 9% więcej niż miesiąc wcześniej.

Uważam, że ta sprawa przyspieszy nacisk na odpowiedzialność platform za treści w całej Unii, a dla Vinted oznacza wyższe koszty moderacji.

Szerzej zamieszki to kolejny sygnał ryzyka politycznego we Francji. Jeszcze tydzień temu różnica między rentownością francuskich i niemieckich obligacji sięgała 137 pb, blisko najwyższego poziomu od 2012 roku. Dalsze napięcia mogą ją powiększyć.

Kupując markowe rzeczy w okazyjnych cenach, warto sprawdzać pochodzenie i sprzedawcę.

Skali problemu Vinted nie podał. Jedno jednak jest pewne – im tańszy luksus, tym więcej pytań.

Tematy, które mogą cię zainteresować:

CD Projekt coraz bliżej ukończenia nowego projektu. Chodzi o coś większego niż „Wiedźmin”

Czarny poniedziałek na Wall Street? W tle AI i echo z 1987 roku

Dwa małe rynki runęły przed korektą Nasdaq. Sygnały alarmowe?