JPMorgan rozczarowuje, Goldman zarabia rekordowo. Wyniki banków z Wall Street

JPMorgan rozczarowuje, Goldman zarabia rekordowo. Wyniki banków z Wall Street

JPMorgan, największy bank w USA, zarobił w III kwartale mniej, niż oczekiwali analitycy, co zdarza mu się rzadko. Goldman Sachs pobił z kolei prognozy dzięki rekordowemu handlowi akcjami. Wspólny mianownik dla wszystkich banków za oceanem to rosnące rentowności obligacji, które zaczynają ciążyć bankowym bilansom.

JPMorgan poniżej prognoz

JPMorgan zarobił w III kwartale 15,3 mld USD, czyli 5,57 USD na akcję. Po wyłączeniu strat na papierach wartościowych wynik wynosi 5,75 USD, nadal poniżej prognozy 5,90 USD. To rzadka wpadka, bo w ostatnich 20 kwartałach bank pobił oczekiwania analityków aż 16 razy.

Przychody JPMorgana wyniosły 50,17 mld USD wobec oczekiwanych 51,23 mld USD.

Wynik odsetkowy wzrósł o 13%, do 27,1 mld USD, a bank podniósł jego prognozę na cały rok. Słabiej wypadł jednak handel obligacjami. Bufor kapitałowy CET1 spadł o 30 pb, do 13,9%, m.in. przez straty na wycenie obligacji. Akcje banku zakończyły sesję spadkiem o 0,9%.

Goldman i Citi na plusie

Najlepiej z wczorajszych wyników bankowych wypadł Goldman Sachs. Bank zarobił 17,01 USD na akcję, o ponad 3 USD więcej, niż zakładali analitycy, dzięki rekordowemu kwartałowi w handlu akcjami.

Zysk Citi wzrósł z kolei o 40%, do 5,2 mld USD.

Wells Fargo zarobił 5,95 mld USD, ale przychody i wynik odsetkowy rozczarowały, a rezerwy na złe kredyty urosły do 1,03 mld USD. Jego akcje straciły wczoraj 3%.

Łącznie cztery banki zarobiły w kwartale 31,75 mld USD.

Dyrektor finansowy Wells Fargo Mike Santomassimo uspokaja natomiast w sprawie klientów:

Nie widzimy niczego, co sugerowałoby stres

Drogie obligacje ciążą bankom

Problemem realnie nie jest dziś klient, tylko rynek długu. Rentowność 10-letnich obligacji USA trzyma się przy 5,2%, co obniża wartość papierów w bankowych portfelach i zjada kapitał. Dziś swoje wyniki pokażą inwestorom Bank of America i Morgan Stanley.

Przed publikacją rynek opcji wyceniał ruch kursu JPMorgan o 3,6%, czyli w przedziale 321–345 USD. Spadek o 0,9% oznacza, że inwestorzy przyjęli wpadkę spokojnie.

Zejście poniżej 321 USD będzie dla mnie sygnałem, że rynek zaczyna wyceniać dłuższy okres drogiego pieniądza w całym sektorze bankowym.

Lepiej jak na razie radzą sobie banki inwestycyjne niż detaliczne.

Rosnące rezerwy w Wells Fargo mogą być pierwszym sygnałem zmęczenia konsumentów. Na razie banki zarabiają rekordowo, ale już płacą za drogie obligacje.

Więcej artykułów, które mogą ci się spodobać

Fundusze obawiają się tego scenariusza. Korekta na Wall Street?

Koniec bańki AI? W azji już wszystko się sypie

PILNE! Inflacja w Niemczech najwyżej od 2023 roku. Energia drożeje o 15%