Szkolne sesje z fotografem? To już przeszłość. Teraz rodzice mają Chat GPT
Sztuczna inteligencja daje ludziom naprawdę dużo możliwości. Niektórzy wykorzystują ją do generowania zdjęć i potrafią dzięki temu zaoszczędzić na sesjach zdjęciowych w szkole. Bo po co sesja z fotografem, skoro Chat GPT zrobi to samo?
Chyba wszyscy pamiętamy, gdy nasze szkoły organizowały sesje zdjęciowe z profesjonalnym fotografem. Przyjeżdżał gość z aparatem, a my wszyscy podjarani (i szczęśliwi, bo przepadała matma) szliśmy na profesjonalną sesję. Zazwyczaj obejmowały one nie tylko zdjęcie klasowe, ale też i indywidualne, dzięki którym powstały fenomenalne dzieła sztuki, na których jesteśmy piratem, kosmonautą albo odpoczywamy na wakacjach. A wszystko z jednego zdjęcia, które akurat temu gościowi wyszło. Piękne wspomnienia, aż uroniliśmy łezkę.
Jedynym problemem w tych sesjach było to, że trzeba było za nie zapłacić. W naszych czasach nie każdego rodzica było stać na taki wydatek i często zdarzało się, że trzeba było naruszyć budżet, żeby dziecko miało fajne zdjęcie klasowe. Na przestrzeni lat ta usługa znacznie podrożała i rodzicom coraz mniej uśmiecha się płacić za takie sesje. W Stanach Zjednoczonych (bo gdzie by indziej) odkryli sposób na to, jak zrobić to samo, ale za darmo. Pewnie domyślacie się już jaki.
Amerykanie używają Chat GPT, by nie płacić za szkolne sesje zdjęciowe
Tak, wykorzystują do tego Chat GPT. Jako że chatbot od OpenAI od kilku miesięcy za darmo potrafi wygenerować dowolny obraz o jaki potrafimy, to co sprytniejsi rodzice postanowili w ten sposób zaoszczędzić trochę grosza. A właściwie to w dwa sposoby, z czego jeden to mniej etyczny. W Stanach Zjednoczonych przed zakupem zdjęć od fotografa rodzice dostają wersję ze znakiem wodnym. No i zamiast płacić fotografowi za zdjęcia bez znaku, proszą o to Chat GPT. Tylko problem w tym, że jest to kradzież, więc ten pomysł może i pozwala zaoszczędzić, ale nie jest uczciwy względem fotografa, który w końcu swoją pracę wykonał.
Ten bardziej etyczny sposób, to wklepanie do Chatu GPT polecenia, by przerobił zdjęcie tak, by wyglądało jak ze szkolnej sesji, nie zmieniając żadnych szczegółów wyglądu dzieci. Jak widać na załączonym filmie, Amerykanom ten sposób się spodobał. Zwłaszcza, gdy ceny takich sesji przekraczają 50 dolarów, więc przy dwójce dzieci to już spory wydatek.
Obawy o bezpieczeństwo zdjęć dzieci
Tylko trzeba pamiętać, że wrzucanie zdjęć naszych dzieci do chatbotów i innych narzędzi AI to nie jest najlepszy pomysł. Sztuczna inteligencja będzie je potem wykorzystywać do ulepszania generowanych przez siebie obrazków, więc wpraktyce oznacza to, że udostępniając zdjęcie dziecka sztucznej inteligencji, tracimy część kontroli nad tym, co dzieje się z jego wizerunkiem.
Polecamy również:
Wklejasz tekst z ChatGPT? Uważaj. AI zacznie zostawiać ukryty ślad
Sony Music domaga się usunięcia 260 tysięcy utworów AI z serwisów streamingowych!
Meta zwalnia ekspertów od bezpieczeństwa AI! Co było powodem?