Rosja ćwiczy atak na sąsiadujące z nią państwo. Putin chce jednak wojny robotów

Rosja ćwiczy atak na sąsiadujące z nią państwo. Putin chce jednak wojny robotów

Rosyjskie wojsko ćwiczyło atak na kolejne państwo – podał ukraiński portal TSN. Wszystko w ramach manewrów „Centrum-2026”. Miało chodzić o jeden z krajów w Azji Środkowej. Rosja szykuje się do kolejnej wojny?

Rosja zaatakuje kolejne państwo?

Jak wynika z doniesień medialnych, w ramach ćwiczeń „Centrum-2026” żołnierze uczyli się, jak sprawnie przejść do ofensywy i utworzyć „strefę bezpieczeństwa”. Ruchy wojsk mają sugerować, że chodzi o Kazachstan. TSN wywnioskowało to z faktu, że kraj ten graniczy z obwodem czelabińskim, gdzie zorganizowano manewry.

„Głównym celem ćwiczenia jest poprawa umiejętności dowództwa sztabów na wszystkich szczeblach w zarządzaniu oddziałami podczas odparcia zewnętrznej agresji” – tłumaczył Władimir Putin i dodawał, że jego żołnierze „przetestują nową broń i sprzęt”, a wszystkie zadania, jakie zostaną im zlecone w czasie manewrów, będą wykonane z uwzględnieniem doświadczeń zdobytych podczas wojny z Ukrainą.

Na miejscu ćwiczyło ponad 47 tysięcy żołnierzy, którzy prowadzili działania na 11 poligonach i na Morzu Kaspijskim. W regionie pojawił się wtedy sam Putin i z okazji jego wizyty żołnierze przeprowadzili symulowaną bitwę na poligonie. Prezentowano też pociski balistyczne Iskander oraz Tornado-S. „W wyniku grupowego uderzenia rakietowego trafiono w pozycje operacyjno-taktycznych pocisków i artylerii wroga” – przekazał resort obrony Rosji.

Testowano też ataki przeprowadzane za pomocą dronów. Rzekomo w tym punkcie programu stało się coś dziwnego. Według reportera Kommerstantu, „Władimir Putin uważnie obserwował przebieg bitwy. Nie mógł nie zauważyć, jak jeden z dronów oddzielił się od tłumu dronów i powoli zaczął się w jego kierunku poruszać”. Maszyna musiała zostać zestrzelona.

„Brałem udział w wielu ćwiczeniach, ale to wszystko miało miejsce przed 2022 rokiem. A te, szczerze mówiąc, zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Ostatnie cztery lata zmieniły wszystko. Taktykę, uzbrojenie… Właśnie tutaj zbyt dobrze zrozumiałem, że już wkrótce – za dwa, trzy lata – na polu bitwy nie będzie już w ogóle ludzi. Ludzie staną się zbędni” – opisał to, co miało miejsce korespondent Kommersantu Andriej Kolesnikow.

Prowokacja wymierzona w Japonię

Wszystko ma miejsce w czasie, gdy Rosja prowokuje i ostrzega kolejne kraje. Samo TSN wskazuje na napięcie wokół wyspy, która jest częścią archipelagu Kuryle Południowe. Tokio chce otrzymać dwie z czterech wysp tego ostatniego. W regionie leży miasteczko Nemuro, które jest uzależnione od dostaw z Rosją i dostępu do łowisk. Putin odwiedził je teraz, podkreślając swoje wpływy w regionie.

Do tego nad Mołdawią latały ostatnio rosyjskie drony i rakiety.

Przeczytaj też inne gorące newsy: