JSW zwalnia personel. Inwestorzy nie doceniają jednak tej decyzji

JSW zwalnia personel. Inwestorzy nie doceniają jednak tej decyzji

Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) pożegna się z ponad 4 tys. osobami. To element szerszej restrukturyzacji, która ma sprawić, że węgiel będzie przez Grupę wydobywany w tańszy sposób. Jak na razie nie przekonuje to jednak inwestorów, którzy pozbywają się akcji giganta.

Restrukturyzacja uratuje JSW?

Program naprawczy JSW ma potrwać do 2035 r. Chodzi o poprawę rentowności, zabezpieczenie płynności finansowej grupy i przebudowę modelu operacyjnego. Wszystko ma miejsce w czasie, gdy gigant nadal może „pochwalić się” stratami: w 1. półroczu 2026 r. Grupa zarejestrowała 1,043 mld zł straty netto (dla kontekstu: 2,075 mld zł rok wcześniej).

Jedną z największych zmian jest ograniczenie zatrudnienia. Tylko w tym roku z programu osłonowego skorzysta 4,2 tys. pracowników. Ponad 3 tys. osób może przejść na urlopy górnicze lub przeróbkarskie, pozostałe 1,2 tys. skorzysta z jednorazowych odpraw. W JSW pozostanie jednak nadal 16 tys. zatrudnionych osób.

Co jednak ciekawe, zmniejszenie liczby nie ma negatywnie wpłynąć na produkcję. Mało tego, jastrzębska firma chce zwiększyć je z 13 mln ton (tyle wyniosło w 2025 r.) do 14 mln ton w 2029 r. i na tym mniej więcej poziomie je utrzymać. Jak na razie – jak wiemy z danych dot. 2. kwartału br. – wskaźnik gotówkowego kosztu wydobycia spadł z 631,19 zł do 587,27 zł za tonę. Z kolei w czasie całego 1. półrocza wyniósł tylko 609,26 zł (ponownie dla kontekstu: rok wcześniej – 777,73 zł). W JSW spadły wydatki na materiały, energię i świadczenia pracownicze.

Węglowy gigant chce dalej obniżać cenę – do tylko 560 zł za tonę. W tym celu władze chcą przeprowadzić reorganizację pracy kopalń i efektywniej wykorzystywać swoje zasoby. Zgodnie z wyliczeniami, wydajność ma skoczyć do około 875 ton wydobywanego węgla rocznie na jednego pracownika.

„To jest kwestia zmian organizacyjnych, zmian w ramach wydatków inwestycyjnych, poprawy wykorzystania czasu pracy zarówno osobowych, jak i sprzętu. To jest kwestia koncentracji wydobycia” – tłumaczył Bogusław Oleksy, prezes spółki, komentując nową strategię firmy. „Przed nami katorżnicza praca, polegająca na szeregu inicjatyw, na zmianie podejścia w wielu elementach, ale również na dostosowaniu się do tego, czego rynek od nas wymaga” – dodawał

Kurs JSW nie rośnie, a wręcz spada

W czasie czwartkowej sesji za jedną akcje JSW płacono jednak nadal tylko nieco ponad 30 zł, co oznacza spadek o ponad 2 procent. Pokazuje to, że inwestorów nowe ruchy władz spółki nie przekonują. Czekają zapewne na potwierdzenie trendu dot. zmniejszania kosztu wydobycia węgla i dalsze redukcje etatów.

Przeczytaj też inne gorące newsy: