Ethereum ETF kapituluje. Nasze ostrzeżenia się sprawdziły. Co dalej?

Ethereum ETF kapituluje. Nasze ostrzeżenia się sprawdziły. Co dalej?

Wczorajsza sesja handlowa przyniosła zakończenie siedmiodniowej serii napływów do funduszy spotowych na Ethereum. We wtorek amerykańskie fundusze spot ETH zanotowały pierwszy od siedmiu sesji dzień z ujemnym bilansem. W poprzednich analizach zwracaliśmy uwagę na to, że pomimo utrzymujących się napływów pojawiały się dwa istotne ostrzeżenia sugerujące niekorzystną zmianę. Tym razem zastanowimy się, czy wczorajszy wynik to tylko chwilowa przerwa w napływach, czy zwiastun trwałego odwrócenia trendu.

Ethereum przerywa serię siedmiu dni z napływem kapitału

We wtorek amerykańskie fundusze spotowe na Ethereum zanotowały łącznie 2,8 mln dolarów odpływu netto. Tym samym zakończyła się trwająca siedem sesji seria napływów. Co ciekawe, nie wszystkie fundusze traciły kapitał. Grayscale odnotował 12,8 mln dolarów napływu. Jednak nie wystarczyło to do zrównoważenia odpływów, które zanotowały BlackRock i Fidelity. Z funduszu ETHA odpłynęło 8,9 mln dolarów, a z FETH 6,7 mln dolarów. Pozostałe siedem ETF-ów zanotowało zerowe przepływy kapitału.

Źródło: CoinGlass, data dostępu: 30.09.2026 r. [KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]

To właśnie koncentracja kapitału była jednym z sygnałów, na który zwracaliśmy uwagę w poprzednich analizach. Chociaż przez kilka sesji z rzędu bilans dla ETH ETF pozostawał dodatni, dynamika napływów wyraźnie słabła z każdym kolejnym dniem. W poniedziałek ETF-y zanotowały 17,1 mln dolarów napływów, podczas, gdy 21 września wynik był wielokrotnie wyższy (270 mln dolarów). Nawet ostatnia sesja poprzedniego tygodnia, choć wyraźnie słabsza, przyniosła kilka razy więcej napływów (87 mln dolarów). Co więcej, szczegółowa analiza wykazała, że kapitał przejmowała coraz mniejsza liczba funduszy.

To jeszcze nie musi być koniec hossy dla ETH

Jedna słabsza sesja nie przesądza jeszcze o trwałym odwróceniu trendu. Obecne ruchy na rynku można uznać za naturalne ochłodzenie rynku po mocnych wzrostach, które rozpoczęły się na początku sierpnia. W związku z tym, że Ethereum ma za sobą kilka mocnych tygodni, część inwestorów może obecnie realizować zyski. Podobne sygnały pojawiają się również w przypadku Bitcoina. CryptoQuant wskazał niedawno, że token wszedł we wczesną fazę rynku byka, choć jednocześnie ostrzegł przed krótkoterminowym przegrzaniem i realizacją zysków.

Wykresy Ethereum również nie dają jednoznacznego sygnału końca wzrostów. We wrześniu ETH utrzymywał się powyżej krótkoterminowych średnich kroczących. Poprzednie analizy techniczne wskazywały na utrzymanie struktury wzrostowej. Kluczowe dla dalszego trendu pozostają poziomy wsparcia w rejonie 2560-2565 dolarów, a niżej 2350-2360 dolarów. Ich utrzymanie będzie istotne dla oceny, czy aktualne osłabienie jest tylko chwilową korektą.

Na ten moment trudno więc jednoznacznie mówić o kapitulacji inwestorów instytucjonalnych. Wtorkowy odpływ z ETF-ów jest sygnałem ostrzegawczym, ale dopiero kolejne sesje pokażą, czy był to pojedyczny epizod, czy początek dłuższego odpływu kapitału z Ethereum.

Więcej aktualnych analiz i wiadomości z rynku kryptowalut:

Ethereum wisi na włosku, choć ETF-y dalej przyciągają kapitał. Nasze obawy się potwierdzają

Bitcoin niczym tykająca bomba. „Zaczynają pojawiać się pęknięcia”

XRP to uśpiony wulkan? „Ostatecznie osiągnie nowe rekordowe ceny”