Te dane wstrząsną indeksami, dolarem i Bitcoinem w tym tygodniu
Nadchodzący tydzień przyniesie sporo danych, które mogą namieszać na rynku walut, obligacji i akcji. Najwięcej będzie działo się od środy do piątku, gdy poznamy jednocześnie nowe dane o inflacji, odczyty ISM przemysłu i NFP z rynku pracy USA. W USA uwaga szybko przesunie się na PCE oraz piątkowy raport NFP. Przede wszystkim to ten drugi będzie szczególnie ważny, bo ekonomiści oczekują wyraźnie słabszego wzrostu zatrudnienia niż miesiąc wcześniej.
W Europie głównym tematem ponownie staje się inflacja, która według prognoz może przyspieszyć zarówno w Niemczech, jak i całej strefie euro. Chiny pokażą z kolei cały pakiet wrześniowych PMI i tutaj ciekawa będzie przede wszystkim odpowiedź na pytanie, czy oficjalny indeks przemysłowy wróci ponad granicę 50 pkt. W Japonii dostaniemy Tankan, dane o produkcji i sprzedaży detalicznej, ale rynek będzie też analizował komunikację Banku Japonii.
Poniedziałek, 28 września
Tydzień zacznie się przede wszystkim od danych z Azji. Japonia opublikuje sierpniowy indeks cen usług producentów, dla którego rynek oczekuje wzrostu o 3,6% r/r, czyli dokładnie tyle samo co miesiąc wcześniej. O 01:50 poznamy również protokół z lipcowego posiedzenia Banku Japonii. Warto będzie zwrócić uwagę na dyskusję dotyczącą inflacji, wynagrodzeń i perspektyw polityki pieniężnej.
Z Chin napłyną natomiast dane o zyskach przedsiębiorstw przemysłowych. Poprzedni odczyt wskazywał na wzrost o 17,6% r/r w ujęciu narastającym. Dla nowych danych nie ma jeszcze równie wyraźnego konsensusu rynkowego. Kalendarz dla Europy i USA będzie na ten dzień relatywnie pusty.
Wtorek, 29 września
W przedostatni dzień września ciężar publikacji przesunie się w stronę Europy i Stanów Zjednoczonych. Indeks nastrojów gospodarczych w strefie euro ma wzrosnąć z 98,4 do 98,8 pkt. Nie byłaby to wielka zmiana, ale potwierdzałaby stopniową poprawę nastrojów w europejskiej gospodarce. Znacznie ciekawiej zrobi się po południu w USA.
Mierzący nastroje konsumentów Conference Board Consumer Confidence ma wzrosnąć z 89,4 do około 90 pkt. Poznamy również JOLTS za sierpień. Ekonomiści oczekują około 7,2 mln wakatów wobec mniej więcej 7,3 mln poprzednio. To jeden z odczytów, na które Fed patrzy przy ocenie równowagi pomiędzy popytem i podażą pracy. Opublikowany zostanie również lipcowy indeks cen nieruchomości S&P CoreLogic Case-Shiller, który poprzednio rósł o 2,1% r/r.
Środa, 30 września
Środa będzie pierwszym naprawdę mocnym dniem tygodnia. Zaczniemy od Chin, gdzie pojawi się cały pakiet wrześniowych PMI. Oficjalny PMI dla przemysłu ma wzrosnąć z 49,8 do 50,2 pkt. Gdyby prognoza się sprawdziła, indeks wróciłby ponad symboliczną granicę 50 pkt, oddzielającą ekspansję od spadku aktywności. PMI poza przemysłem ma natomiast wzrosnąć z 49,0 do 49,4 pkt. RatingDog/Caixin Manufacturing PMI powinien utrzymać się w pobliżu 51,2-51,6 pkt wobec 51,5 pkt poprzednio, a usługowy PMI może wzrosnąć z 51,4 do około 52,8 pkt.
Później uwaga przeniesie się do Europy. Wstępna inflacja HICP we Francji ma przyspieszyć z 2,6% do 3,1% r/r, natomiast we Włoszech z 3,2% do około 3,7%. Najważniejsze będą jednak Niemcy. Tam rynek oczekuje wzrostu CPI z 2,9% do 3,1% r/r oraz HICP z 2,9% do około 3,2%. Zmiana liczby bezrobotnych ma wynieść około +2 tys. wobec +4 tys. miesiąc wcześniej.
W USA poznamy ADP, gdzie konsensus zakłada wzrost zatrudnienia o około 70 tys. wobec 38 tys. poprzednio. Jeszcze ważniejszy będzie sierpniowy PCE. Inflacja PCE ma utrzymać się na poziomie 3,7% r/r, a bazowa na 3,3%. W ujęciu miesięcznym core PCE ma jednak przyspieszyć z 0,2% do 0,3%. Do tego dochodzą dochody i wydatki Amerykanów oraz trzeci odczyt PKB za II kwartał. W efekcie środa może być jednym z najważniejszych dni tygodnia dla dolara i amerykańskich obligacji.
Czwartek, 1 października
Czwartek rozpocznie Japonia. Kwartalny Tankan dla dużych przedsiębiorstw przemysłowych ma wzrosnąć z 22 do około 25 pkt. Bank Japonii opublikuje również Summary of Opinions z wrześniowego posiedzenia, dlatego jen może reagować nie tylko na same dane, ale także na ocenę sytuacji gospodarczej przedstawioną przez członków BoJ.
W okolicach przełomu września i października poznamy również japońską produkcję przemysłową i sprzedaż detaliczną. Produkcja ma wzrosnąć o około 1,2% m/m wobec 0,1% poprzednio. Dynamika sprzedaży detalicznej może natomiast zwolnić z 4,0% do około 3,2% r/r.
W Europie stopa bezrobocia w strefie euro ma pozostać na poziomie 6,4%. Zaplanowane jest także wystąpienie Christine Lagarde. Po serii nowych danych inflacyjnych jej komentarze dotyczące perspektyw cen i polityki EBC mogą mieć większe znaczenie niż zwykle.
Po południu rynek skupi się na USA. ISM Manufacturing PMI ma wzrosnąć z 54,6 do około 55 pkt, choć część ekonomistów oczekuje lekkiego cofnięcia w okolice 54 pkt. Poza głównym indeksem szczególnie ważne będą subindeksy zatrudnienia, nowych zamówień i cen płaconych przez przedsiębiorstwa.
Piątek, 2 października
Piątek może przynieść dwa najważniejsze odczyty całego tygodnia. Najpierw Europa pozna wstępną inflację HICP za wrzesień. Konsensus wskazuje na wzrost głównego wskaźnika z 3,2% do około 3,5-3,6% r/r. Inflacja bazowa ma jednocześnie przyspieszyć z 2,4% do około 2,5-2,6%. Jeśli wcześniejsze dane z Niemiec, Francji i Włoch pokażą podobny kierunek, rynek będzie już wcześniej przygotowany na wyższy odczyt dla całej strefy euro.
O 14:30 przyjdzie czas na amerykański raport z rynku pracy. Konsensus dla NFP zakłada około 100 tys. nowych miejsc pracy wobec 162 tys. miesiąc wcześniej. Niektóre prognozy schodzą nawet w okolice 40 tys. Stopa bezrobocia ma pozostać na poziomie 4,1%, a przeciętne wynagrodzenie godzinowe wzrosnąć o 0,3% m/m. Szczególnie interesujące będzie więc zestawienie słabszego wzrostu zatrudnienia z publikowanymi dwa dni wcześniej danymi o inflacji PCE. Ten piątkowy raport może zdecydować, z jakim obrazem amerykańskiej gospodarki inwestorzy zakończą tydzień.
Inwestorzy są coraz pewniesji dalszej ekspansji największych firm za oceanem. Czy zapłacą za to wysoką cenę? Pisaliśmy o tym w artykuke Koncentracja na Wall Street bije rekord. Big Tech zdominuje rynki na dekady?