„Anthropic jest zagrożeniem”. Sąd odrzucił apelację, potwierdził stanowisko Pentagonu
Federalny sąd w Waszyngtonie podtrzymał decyzję Departamentu Wojny o formalnym desygnowaniu firmy Anthropic jako „zagrożenia dla łańcucha dostaw” – statusu, który wiąże się z brzemiennymi w skutki następstwami dla takiego podmiotu. Orzeczenie oddaliło apelację spółki, która próbowała podważyć wydaną na wiosnę tego roku decyzję o oznaczeniu jej jako przedsiębiorstwa stanowiącego ryzyko dla struktury zaopatrzeniowej amerykańskich sił zbrojnych. Tłem tej decyzji był ostry spór Pentagonu i firmy o to, kto decyduje, w jaki sposób AI może zostać użyta bojowo, i kto ją kontroluje.
Anthropic złożył skargę do sądu federalnego właściwego dla Dystryktu Kolumbii (tj. stołecznego miasta Waszyngton), dążąc do zablokowania decyzji podjętej przez Pentagon i szerzej administrację Donalda Trumpa. Sąd apelacyjny podważył jednak korzystny dla firmy wyrok. Orzeczenie trzyosobowego składu sędziowskiego – dwoma głosami za przy jednym przeciwnym – na dłuższy czas utrwala status firmy jako formalnego „zagrożenia dla łańcucha dostaw”. Status ten bowiem nie ulegnie zmianie, póki proces w tej sprawie nie dobiegnie końca – a to może zając całe lata.
Sąd uznał jednak, że Pentagon działał zgodnie z przepisami, które autoryzują sekretarza wojny do wykluczenia z publicznych kontraktów firm rodzących ryzyko podważenia sprawności bojowej sił zbrojnych. Krytyczne dla werdyktu było uznanie, że definicja „ryzyka łańcucha dostaw” odnosi się wyłącznie do obiektywnych działań dostawcy, nie zaś motywacji nim kierujących. Jak stwierdziła opinia większości, sędziowie przyznali, że Anthropic może ograniczać możliwość wykorzystania swych botów przez amerykańską armię ze szlachetnych pobudek – jednak zgodnie z prawem ogranicza to ich możliwości bojowe.
Anthropic na wojnie z Departamentem Wojny
Geneza konfliktu sięga wiosny tego roku, gdy negocjacje dotyczące wojskowego wdrożenia modeli Claude rozbiły się o fundamentalny spór. Anthropic odmówił usunięcia blokad technicznych uniemożliwiających wykorzystanie sztucznej inteligencji do kierowania systemami bojowymi oraz masowego zbierania informacji. Pentagon z kolei domagał się możliwości wykorzystania zakupionych przez siebie narzędzi AI „w każdy legalny sposób”. Obydwie strony odmówiły jakichkolwiek ustępstw, w efekcie czego w marcu b.r. sekretarz obrony Pete Hegseth formalnie zaklasyfikował firmę jako zagrożenie dla łańcucha dostaw.
Konsekwencje dla firmy mogą być przy tym bardzo bolesne. Należy do nich całkowity zakaz kontraktowania przez wojsko USA oraz – co warte szczególnego podkreślenia – jego podwykonawców wszystkich stopni. W praktyce sprawia to, że z puli potencjalnych klientów firmy wypadają całe sektory gospodarki, związane w ten czy inny sposób z produkcją zbrojeniową czy „bezpieczeństwem narodowym”. Jak szacuje sam Anthropic, przyniesie to firmie straty sięgające miliardów dolarów w formie utraconych możliwości biznesowych, a także równie wymierne szkody wizerunkowe.
Skądinąd najnowsze orzeczenie sądu brzmi nieomal ironicznie – zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że prezes firmy, Dario Amodei, stanowi dominujący głos pośród głośnej ostatnio fali panicznej krytyki wobec AI, która argumentuje, że AI stanowi zagrożenie – i to dla całej ludzkości. Jeśli dla całej ludzkości, to dla Departamentu Wojny chyba także…? Oczywiście takie prześmiewcze spojrzenie przesłaniałoby clou tej krytyki, której autorzy – apelując o wprowadzenie ostrych regulacji wobec AI – sami są oskarżani o cyniczną chęć sparaliżowania open-source’owych modeli AI i zabetonowanie monopolu obecnych potentatów.