Koniec legendarnej giełdy kryptowalut po 11 latach. Pozostawione na niej środki będą tracić na wartości
Giełda kryptowalut BitMEX oficjalnie zakończyła działalność. W środę 23 września o godzinie 6:00 czasu polskiego platforma wyłączyła całkowicie handel spot, możliwość otwierania długich i krótkich pozycji oraz pozostałe usługi giełdowe. Wszystkie pozycje które do tego momentu wciąż były otwarte zostały przymusowo rozliczone po odpowiednim kursie. W ten oto sposób kończy się ponad 11-letnia historia platformy która w ogromnym stopniu ukształtowała handel kryptowalutowymi instrumentami pochodnymi.
BitMEX przecierał szlaki wszystkim znanym giełdom krypto
BitMEX wystartował w 2014 roku i przez kilka lat był jednym z głównych miejsc gdzie spekulanci obstawiali ruchy ceny Bitcoina. Platforma zasłynęła przede wszystkim z kontraktów perpetual swap, które pozwalały traderom zajmować pozycje z dźwignią bez terminu wygaśnięcia charakterystycznego dla klasycznych kontraktów futures. BitMEX oferował również przełomową jak na tamte czasy dźwignię aż do 100x.
Rozmach platformy był ogromny. Pod koniec 2019 r. BitMEX odpowiadał za około 52 proc. wszystkich otwartych pozycji lewarowanych na Bitcoina. Dla porównania, lubiany przez Polaków ByBit miał wówczas zaledwie 12% rynku. Tylko sam jeden kontrakt XBTUSD na BitMEX-ie wygenerował na szczycie ok. 2,76 mld USD wolumenu.
Pozycja giełdy zaczęła wyraźnie słabnąć wraz z agresywną ekspansją platform takich jak Binance, wspomniany już ByBit, OKX i innych CEX-ów oferujących znacznie szerszy wybór instrumentów do handlu. W kolejnych latach do wianuszka konkurencji dołączyły też zdecentralizowane platformy instrumentów pochodnych, tzw. DEX-y.
Znaczenie BitMEX-u osłabiły też piętrzące się regulacje w Stanach Zjednoczonych. W 2020 r. amerykańska Commodity Futures Trading Commission (CFTC) oskarżyła operatorów platformy m.in. o „prowadzenie niezarejestrowanego rynku instrumentów pochodnych” oraz o „niedopełnienie wymogów w kwestii przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML)”. Rok później podmioty związane z BitMEX zgodziły się zapłacić 100 mln USD w ramach ugody, a w 2022 r. trzej współzałożyciele otrzymali łącznie 30 mln USD kary.
BitMEX zaznacza jednak że ostateczna decyzja o zakończeniu działalności zapadła dopiero po „strategicznym przeglądzie działalności i całego rynku kryptoaktywów”. Firma zaprzecza że chodziło o problemy z prawem lub wypłacalnością.
Koniec BitMEX. Co ze środkami klientów?
Zakończenie działalności przez BitMEX nie oznacza też odcięcia klientów od ich kryptoaktywów. Po zalogowaniu się na platformie użytkownik nadal może sprawdzić saldo, historię rachunku i zlecić wypłatę. Giełda deklaruje również że przez ponad 11 lat działalności nie straciła środków klientów i ma zamiar dotrzymać tradycji aż do samego końca.
Nie warto jednak zostawiać pieniędzy na platformie. Od 23 września bowiem wszystkie zweryfikowane rachunki z niewypłaconym saldem zostają objęte specjalną opłatą za przechowywanie aktywów. Firma określiła ją na poziomie 1 proc. rocznie lub równowartość 50 dolarów amerykańskich, w zależności od tego, która z tych wartości będzie wyższa. Opłata będzie pobierana z pozostawionego salda i nie może sprowadzić rachunku poniżej zera.
Kolejna zmiana nastąpi 28 września o godz. 6 rano czasu polskiego. BitMEX wyłączy wówczas wypłaty przez API, w tym integracje wykorzystywane przez klientów instytucjonalnych. Zniknie też możliwość wyboru różnych sieci dla wypłat stablecoinów USDT, USDC oraz Ethereum. Te aktywa będzie można od tego momentu wyprowadzić wyłącznie przez sieć ERC-20.
Jeżeli szukasz alternatywy dla BitMEX koniecznie przeczytaj nasz ranking giełd kryptowalut z licencją MiCA:
Redakcja BitHub.pl poleca również:
Miliardowy napływ kapitału w jeden dzień. ETF-y na Bitcoinie rozbiły bank
Syndyk zondacrypto chce dostać milion euro. Roszczenia nie pokrywają się z majątkiem spółki
Bitcoin robi coś, czego nie widzieliśmy od 2012 roku