Giełda kryptowalut bez MiCA kończy działalność po 11 latach. Macie dwa miesiące na wypłacenie środków
Giełda BitMEX zakończy działalność 23 września 2026 roku o godzinie 5 rano czasu polskiego. Decyzję podjął zarząd HDR Global Trading Limited, zarejestrowanej na Seszelach spółki, która jest właścicielem i operatorem platformy. Rejestracja nowych kont została wstrzymana ze skutkiem natychmiastowym, a klientom zalecono zamykanie pozycji i wypłaty bez zwłoki.
Jeżeli szukasz alternatywnej platformy kryptowalut która jest legalna w UE i która nie zwinie się jak BitMEX oraz która oferuje bardzo tłuste bonusy dla przenoszących środki, przeczytaj koniecznie ten artykuł, lub, jeżeli chcesz rozszerzyć swoją działalność o krypto i akcje, oto nasza propozycja.
Z tego tekstu dowiesz się:
- kiedy dokładnie BitMEX przestanie działać i co stanie się z otwartymi pozycjami,
- ile wyniesie opłata za środki pozostawione na koncie po terminie zamknięcia,
- dlaczego giełda kontrolująca kiedyś ponad połowę rynku derywatów zniknęła z czołówki,
- co ta decyzja oznacza dla europejskich inwestorów po zakończeniu okresu przejściowego MiCA.
BitMEX kończy działalność. Zaczyna się wyścig z czasem
Harmonogram wygaszania rozpisano na dwa etapy. Do 26 sierpnia platforma ma działać normalnie. Tego dnia o godz. 4:00 UTC (5 rano czasu polskiego) wejdą limity ryzyka: użytkownicy będą mogli już tylko redukować pozycje, nie będą mogli otwierać nowych. Od tego momentu giełda zacznie sama zamykać pozostałe kontrakty, żeby uporządkować rynek przed ostatecznym terminem. Wszystko, co pozostanie otwarte 23 września, zostanie zlikwidowane automatycznie. Operator zastrzegł przy tym, że nie odpowiada za straty wynikające z niemożności samodzielnego zamknięcia pozycji, a kontrakty o niskiej płynności mogą zostać rozliczone wcześniej.
Kosztowne będzie zwlekanie z wypłatą. Zweryfikowani klienci, którzy nie wyprowadzą aktywów do dnia zamknięcia, zapłacą opłatę za prowadzenie rachunku: równowartość 50 dolarów miesięcznie albo 1 proc. salda w skali roku, w zależności od tego, która kwota jest wyższa. BitMEX zapowiedział, że stawka może z czasem rosnąć. Logowanie, podgląd historii i wypłaty mają pozostać dostępne także po wrześniu. Giełda odblokowała również wszystkie tokeny BMEX ze stakingu i przypisała je z powrotem do sald użytkowników. W komunikacie skierowanym do klientów ostrzegła przed phishingiem i wiadomościami obiecującymi przyspieszoną obsługę wypłat. Takiej usługi nie ma, a wszystkie zlecenia przejdą dodatkową kontrolę.
Poniżej znajdziesz ranking giełd kryptowalut z licencją MiCA naszego autorstwa:
Od ponad połowy rynku do ułamka obrotów
Skala upadku jest łatwa do zmierzenia. 26 czerwca 2019 roku BitMEX pochwalił się rekordem: ponad 16 mld dolarów obrotu w ciągu doby na wszystkich produktach i przekroczenie miliarda dolarów otwartego zainteresowania na samym kontrakcie XBTUSD. Kilka dni później Arthur Hayes ogłosił, że giełda przerobiła w ciągu roku ponad bilion dolarów wolumenu nominalnego. Szacunki z tamtego okresu przypisywały jej od 53 do 57 proc. globalnego rynku derywatów kryptowalutowych. Dziś dobowy obrót na platformie to rząd wielkości kilkuset milionów dolarów, czyli promile tego, co przechodzi przez Binance, OKX czy Bybit.
Punktem zwrotnym był październik 2020 roku i akt oskarżenia amerykańskiej prokuratury. Hayes, Ben Delo i Samuel Reed odeszli ze stanowisk, a w 2022 roku przyznali się do naruszenia ustawy o tajemnicy bankowej i zapłacili po 10 mln dolarów kary. Sama spółka przyznała się do winy w lipcu 2024 roku, a w styczniu 2025 roku sąd w Nowym Jorku nałożył na nią 100 mln dolarów grzywny i dwuletni okres próby. Prokuratura wyliczyła, że w latach 2015-2020 firma zarobiła około 1,3 mld dolarów, działając bez sprawnego systemu przeciwdziałania praniu pieniędzy. W marcu 2025 roku Donald Trump ułaskawił założycieli, ale reputacyjnej dziury to już nie zasypało.
Równolegle szło szukanie kupca. Bank inwestycyjny Broadhaven Capital Partners prowadził proces sprzedaży od przełomu 2024 i 2025 roku i nie znalazł nabywcy. Pod koniec czerwca 2026 roku z firmy odeszli prezes Stephan Lutz, dyrektor finansowa Ina Steiner i szef rozwoju Raphael Polansky. Fotel prezesa objął Peter Wilkinson, dotychczasowy dyrektor operacyjny i główny prawnik spółki. Trzy tygodnie później zapadła decyzja o zamknięciu.
Rynek kurczy się szybciej, niż zamykają giełdy
Tło jest niesprzyjające dla wszystkich. Według raportu CoinGecko za drugi kwartał 2026 roku obroty na dziesięciu największych scentralizowanych giełdach kontraktów wieczystych spadły o 10 proc., do 12,7 bln dolarów. Rynek spot zjechał mocniej, o 27,9 proc., do 1,95 bln dolarów. Kapitalizacja całego rynku kryptowalut skurczyła się w tym czasie o 12,6 proc., do 2,1 bln dolarów, najniżej od września 2024 roku. Bitcoin od kilku tygodni utrzymuje się w okolicach 65 tys. dolarów, czyli mniej więcej o połowę poniżej szczytu z jesieni 2025 roku.
Jednocześnie część obrotu przenosi się poza giełdy scentralizowane. Hyperliquid, którego otwarte zainteresowanie sięgnęło w lipcu rekordowych 11,14 mld dolarów, jest już drugą platformą kontraktów wieczystych na świecie pod tym względem. Produkt, który BitMEX wymyślił w 2016 roku, ma się dobrze. Tylko nie u autora.
Dla inwestorów z Unii Europejskiej wrześniowa data ma dodatkowy kontekst. BitMEX nigdy nie uzyskał licencji CASP przewidzianej rozporządzeniem MiCA i po zakończeniu okresu przejściowego 1 lipca 2026 roku znalazł się w tej samej szarej strefie co Binance, HTX czy MEXC. Zamknięcie giełdy nie jest więc dla Europejczyków oddzielnym wydarzeniem, tylko kolejnym etapem tego samego procesu: rynek zwęża się do podmiotów z zezwoleniem, a reszta wygasza działalność. Token BMEX, który po ogłoszeniu decyzji wyceniany był w okolicach 6 centów, stracił ponad 95 proc. wobec historycznego szczytu i przy kapitalizacji rzędu 6 mln dolarów przestał mieć jakiekolwiek znaczenie rynkowe.
Redakcja BitHub.pl poleca również:
- Koniec marzeń o bitcoinowym imperium. Akcjonariusze kazali wszystko sprzedać i zamknąć firmę
- Hyperliquid pod presją. HYPE ETF przerywają 9-tygodniową serię napływów
- Bitcoin poniżej 66 000 USD, inwestorzy boją się pęknięcia bańki
