Regulator ma immunitet, ale 4chan może jego decyzje ignorować. Wyrok w głośnej sadze dot. cenzury

Regulator ma immunitet, ale 4chan może jego decyzje ignorować. Wyrok w głośnej sadze dot. cenzury

W wyroku, który najpewniej nikogo nie usatysfakcjonuje, amerykański sąd oddalił pozew znanego tu i ówdzie forum 4chan przeciwko brytyjskiemu regulatorowi Ofcom, uznając, że ten znany z prób cenzury Internetu urząd korzysta z immunitetu. Zarazem jednak w swej decyzji stwierdził, że decyzje brytyjskich urzędników nie mają mocy prawnej w USA. Ofcom może zatem nakładać grzywny, żądać danych i straszyć, straszyć, straszyć, ale amerykański system prawny mu w tym nie pomoże, zaś 4chan może te żądania legalnie ignorować.

Sprawa jest najnowszym aktem głośnej batalii prawnej, która toczy się pomiędzy forum i urzędem od ponad roku. Wyrok ten wydał federalny sąd okręgowy dla Dystryktu Kolumbii (czyli stołecznego miasta Waszyngton), i formalnie odmówił procedowania pozwu, jaki 4chan Community Support, LLC oraz Lolcow, LLC skierowały przeciwko brytyjskiemu Urzędowi ds. Komunikacji (Office of Communications), powszechnie znanemu jako Ofcom. Sędzia Rudolph Contreras stwierdził, że działania Ofcomu, nawet jeśli stanowią rażące nadużycie prawa, pozostają elementem suwerennej aktywności innego państwa, nie mając charakteru komercyjnego, co zgodnie z amerykańską ustawą Foreign Sovereign Immunities Act uniemożliwia rozpoznanie sprawy.

Tego ostatniego domagali się naturalnie reprezentanci brytyjskiego urzędu. Zarazem jednak sędzia odnotował, że wniosek ten jest poprawny głównie dlatego, że Ofcom ani szerzej brytyjski rząd nie ma w w Stanach Zjednoczonych ani formalnej jurysdykcji, ani faktycznych narzędzi egzekucyjnych. W związku z tym – zaznaczył w wyroku – ani amerykańskie sądy, ani służby policyjne, nie są zobowiązane do egzekwowania kar finansowych ani innych decyzji, które na amerykańskie firmy nałożyłyby zagraniczne organy państwowe. W efekcie decyzja stanowi pyrrusowe zwycięstwo dla Ofcomu, które jednak podkreśla jego bezsilność. Dla forum 4chan jest to proceduralna porażka – i merytoryczne zwycięstwo.

4chan pozdrawia i przesyła chomika

Głośna saga prawna rozpoczęła się w kwietniu 2025 roku, gdy Ofcom na podstawie niesławnej brytyjskiej ustawy Online Safety Act zażądał od forum usunięcia wybranych treści oraz wprowadzenia mechanizmów weryfikacji wieku. 4chan, podmiot zarejestrowany w amerykańskim stanie Delaware i prowadzone wyłącznie na serwerach w Stanach Zjednoczonych, odmówił podporządkowania się brytyjskim przepisom, Ofcomowi uzurpację władzy poza granicami Wielkiej Brytanii. Ten ostatni w efekcie zaczął nakładać kolejne grzywny, które urosły z początkowych 20 tys. do 520 tysięcy funtów. Zapowiedział także zaangażowanie amerykańskich organów ścigania do wyegzekwowania naliczonych kar.

4chan demonstracyjnie ignoruje jednak wszystkie te decyzje, nie mając zamiaru ani płacić kar, ani cenzorować swych treści na żądanie Ofcomu. Adwokat reprezentujący forum przesłał nawet urzędowi kpiące zdjęcie gigantycznego chomika w stroju Godzilli, dodając, że ta urocza grafika to jedyna grzywna, jaką Brytyjczycy otrzymają. W sierpniu tego roku sprawa trafiła do sądu federalnego w Waszyngtonie. Ofcom w toku postępowania domagał się oddalenia skargi forum, powołując się na państwowy immunitet suwerenny, zarazem jednak utrzymując, że jego decyzje obowiązują poza granicami Wielkiej Brytanii – i nie podlegają ograniczeniom wynikającym z I poprawki do Konstytucji USA, nawet jeśli dotyczą podmiotów amerykańskich.

Adwokaci forum rozważają częściową apelację – w części odnoszącej się do immunitetu Ofcomu – jakkolwiek 4chan jest oczywiście zadowolony z oficjalnego potwierdzenia, że brytyjscy urzędnicy są wobec niego bezsilni. Zarazem wezwali także do uchwalenia w Stanach Zjednoczonych przepisów na poziomie stanowym i federalnym, które penalizowałyby próby egzekwowania zagranicznych działań cenzorskich wobec amerykańskich podmiotów.