WIG20 z nowym rekordem. Tym razem liderami wzrostów nie były banki
WIG20 ustanowił w poniedziałek kolejny rekord wszech czasów, rosnąc w trakcie sesji do 4125,95 punktów. Poprzednie maksimum w okolicach 4090 pkt wytrwało zaledwie jedną sesję. Tym razem wzrostów na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie nie napędzały jednak banki. Liderami okazały się spółki energetyczne: walory PGE drożały przez dzień nawet o około 4%, a Tauronu o ponad 3 proc. Na plusie było 18 z 20 spółek należących do indeksu WIG20.
PGE i Tauron z paliwem z rynku mocy
Impulsem dla sektora energetycznego była zakończona 3 września aukcja uzupełniająca rynku mocy na 2027 r. Mechanizm ten wynagradza elektrownie za gotowość do dostarczania energii wówczas, gdy system jej potrzebuje.
Jednostki PGE zakontraktowały co najmniej 1859 MW obowiązku mocowego. Łącznie z wcześniejszymi aukcjami grupa ma zabezpieczone na 2027 r. minimum 11 100 MW.
Jeszcze lepsze wyniki pokazał Tauron. Spółka zakontraktowała 1410,2 MW i szacuje przyszłoroczne przychody z tego tytułu na od 459,1 do 524,7 mln zł. Zdecydowana większość tej kwoty przypada na jednostki węglowe. Cena zamknięcia aukcji znalazła się w przedziale 325,55-372,04 zł za kW rocznie.
Dla inwestorów zainteresowanych akcjami obydwu spółek oznacza to większą przewidywalność przepływów finansowych elektrowni. Na notowania sektora wpływa też mniejsze ryzyko regulacyjne po deklaracji rządu, że planowany podatek od nadmiarowych zysków nie będzie obejmował dochodów osiągniętych przed wejściem nowych przepisów w życie.
WIG20 czekał na rekord przez 19 długich lat
Historyczny szczyt WIG20 z października 2007 r., wynoszący 3940,53 punktów pozostawał uparcie niepobity przez blisko dwie dekady. Indeks przełamał ostatecznie „barierę nie do przejścia” latem, następnie przekroczył 4000 pkt, a we wrześniu rozpoczął serię kolejnych rekordów.
Skala odbicia jest duża. Jesienią 2022 r. WIG20 spadał w okolice 1338 pkt. Od tego czasu jego wartość wzrosła trzykrotnie. Tylko od początku 2026 r. indeks największych spółek zyskał prawie 30%, a szeroki WIG ponad 32 proc.
Trzeba jednak pamiętać, że WIG20 jest indeksem cenowym i nie uwzględnia wypłacanych przez spółki dywidend. Dlatego pełniejszy obraz stopy zwrotu daje WIG20 Total Return. Tam wyniki są jeszcze lepsze (powyżej 50 proc.)
Poniedziałkowa sesja ponownie pokazała też przewagę największych firm. Podczas gdy WIG20 ustanawiał rekord, mWIG40 i sWIG80 pozostawały znacznie bliżej poziomów z poprzedniej sesji.
Wszystkie oczy skierowane są teraz na RPP
Kolejnym testem dla GPW będzie rozpoczynające się we wtorek posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Rynek zakłada pozostawienie podstawowej stopy referencyjnej NBP na poziomie 3,75%, dlatego większe znaczenie może mieć komunikat Rady i późniejsze wypowiedzi prezesa NBP Adama Glapińskiego.
Sierpniowa inflacja wzrosła według szacunków Głównego Urzędu Statystycznego do 3,4 proc. r/r wobec 3 proc. w lipcu. To już niewiele poniżej górnej granicy dopuszczalnego odchylenia od celu NBP wynoszącej 3,5 proc.
Po kolejnych rekordach WIG20 inwestorzy dostali więc potwierdzenie siły warszawskiej giełdy. Najbliższe dni pokażą, czy energetyka przejmie na dłużej rolę motoru hossy, czy poniedziałkowy skok PGE i Tauronu okaże się przede wszystkim reakcją na wyniki aukcji rynku mocy.
Redakcja BitHub.pl poleca również:
- Nowe zasady rachunków za prąd. Firmy mają oszczędzić pół miliarda złotych rocznie
- Te 4 trendy zdominują hossę akcji na lata. Nie tylko AI. Jakie?
- Obligacje skarbowe USA notują najgorszy wynik w historii. Czy to moment na zakupy?