Obligacje skarbowe USA notują najgorszy wynik w historii. Czy to moment na zakupy?
Amerykański rynek długu znalazł się wreszcie pod ścianą. Z najnowszego raportu BofA Global Research wynika, że długoterminowe obligacje skarbowe USA przyniosły inwestorom ujemną stopę zwrotu rzędu -2% w skali ostatniej dekady. To najsłabszy 10-letni wynik od niemal stu lat, który całkowicie zachwiał dotychczasowym postrzeganiem bezpiecznych przystani. Mimo tego, można w tym zjawisku dostrzec jedną ciekawą okazję. Jaką? Właśnie to tłumaczę w poniższym artykule.
Historyczne straty na rynku długu
Dekada inwestowania w długoterminowe papiery rządu Stanów Zjednoczonych zakończyła się pod kreską. To zupełnie niespotykane zjawisko, bo obligacji rządowe były do tej pory uważane za jedną z najbezpieczniejszych przystani inwestycyjnych.
Papiery o zapadalności powyżej 15 lat wygenerowały w ujęciu rocznym średnią stopę zwrotu na poziomie -2% za ostatnie dziesięć lat. Oznacza to, że w żaden sposób nie opłacało się inwestować tych pieniędzy, a lepiej było je po prostu trzymać na koncie w banku, w skarpecie, lub po prostu wydawać, bo przynajmniej wtedy inwestor nabyłby jakiekolwiek dobra, a nie tylko tracił kapitał w czasie.
Wykres opublikowany przez BofA Global Research nie pozostawia nam co do tego żadnych złudzeń.
Wspomniane papiery radzą sobie gorzej niż podczas kryzysu inflacyjnego z września 1981 roku, gdy wskaźnik wynosił niespełna 2%.
Nawet dołek z grudnia 1959 roku, gdy zwrot oscylował wokół 0%, wypadał korzystniej.
Sprawdź także: Te dane wstrząsną Bitcoinem i zdecydują o trendzie na Wall Street. Uwaga na tę datę
Obligacje skarbowe kuszą wycenami po wieloletniej wyprzedaży
Eksperci patrzą jednak w przyszłość z zupełnie innej perspektywy. Zespół BofA Global Research wprost zatytułował swoje zestawienie słowami: „Ujemne stopy zwrotu w długim terminie… świetne punkty wejścia”.
Rynkowa przeszłość pokazuje powtarzalny schemat. Po okresach głębokiego załamania stóp zwrotu następowały lata dynamicznego odbicia cen długu. Wzrost rentowności z ostatnich lat zdyskontował już zresztą większość ryzyk fiskalnych Waszyngtonu.
Zobacz również: Trump uderza w Fed: „Rozpętam wojnę handlową”. Co się dzieje?
Co dalej z papierami dłużnymi?
Klasyczny model inwestycyjny oparty na akcjach i długu dostał twardą lekcję. Inwestorzy, którzy traktowali rządowy dług wyłącznie jako stabilizator majątku, musieli zmierzyć się z realnym spadkiem kapitału.
Presja inflacyjna oraz gigantyczne emisje papierów skarbowych zmieniły układ sił. Dziś wyższe kupony zaczynają ponownie przyciągać fundusze instytucjonalne. Kapitał powoli wraca do gry.