Złoto odbije w tym tygodniu? „Nadchodzi jeszcze większy impuls”
Poprzedni tydzień przyniósł kolejne zawirowania na rynku złota. Metal szlachetny w krytycznym momencie na początku tygodnia spadł poniżej 4300 dolarów. W kolejnych dniach kurs zaczął mocno odrabiać, ale po kolejnych niekorzystnych danych gospodarczych ostateczny wynik na koniec tygodnia znowu był słabszy. Widać wyraźnie, że złoto straciło impet z początku sierpnia, a nastroje na rynku się ostudziły, ale czy to już definitywne koniec wzrostów w najbliższym czasie?
Złoto po szalonym tygodniu znowu traci
Wygląda na to, że rajd z początku sierpnia wygasł i złoto musi szukać nowych podstaw do rozpoczęcia nowego ruchu wzrostowego. Na początku zeszłego tygodnia złoto kontynuowało trend spadkowy, a w najtrudniejszym momencie kurs zanurkował poniżej 4300 dolarów. W kolejnych dniach metal szlachetny szybko zaczął odrabiać straty, ale ostatecznie tydzień znowu zakończył się ze stratą.
Miniony tydzień handlowy złoto zakończyło na poziomie 4429 dolarów. W trakcie tego okrersu wartość metalu spadła o około 0,6%. Tylko w piątek złoto w ujęciu dobowym spadło o 1,1%, co głównie było wynikiem niekorzystnego raportu na temat zatrudnienia w USA. W ujęciu miesięcznym kruszec dalej zyskuje około 1,9%, a od początku roku zyskuje na wartości około 2,6%. Jednak do odzyskania rekordowych poziomów droga jest wciąż bardzo daleka.
Eksperci z Wall Street podzieleni
Jeszcze kilka tygodni temu nastroje wśród posiadaczy metali szlachetnych oraz ekspertów były jednoznacznie optymistyczne. Po ostatnich spadkach sentyment nie jest już tak mocny. Najnowsze badanie Kitco News Gold Survey pokazują, że już tylko 38% analityków największych instytucji z Wall Street prognozuje wzrost złota w tym tygodniu. Z kolei 31% ekspertów spodziewa się, że najbliższe dni przyniosą kolejne spadki. Taka sama grupa stawia na scenariusz konsolidacji, czyli brak znaczących ruchów w którąkolwiek ze stron.
Rich Checkan, prezes i dyrektor operacyjny Asset Strategies International, pozostaje optymistą. Jak ocenił Checkan, ostatnie dane gospodarcze mogą zniechęcać do złota, ale jego zdaniem „nadchodzi jeszcze większy impuls. Nawet jeśli obawy przed podwyżkami stóp procentowych będą się nasilać, zadłużenie również będzie rosło. Złoto będzie drożeć”.
Z kolei Darin Newsom, starszy analityk rynku w Barchart.com, jest pesymistą. Podkreśla jednak, że wiele zależy od kolejnych miesięcznych danych dotyczacych gospodarki USA.
Scenariusz konsolidacji prognozuje Adrian Day. Prezes Adrian Day Asset Management ocenił, że „cena złota prawdopodobnie pozostanie w przedziale cenowym, bez wyraźnego kierunku, w oczekiwaniu na decyzję Rezerwy Federalnej USA w sprawie stóp procentowych za niecałe dwa tygodnie”.
Ulica nakręca się na wzrosty
Zdecydowanie dużo więcej optymizmu widać wśród inwestorów detalicznych. Badania Kitco wykazały, że aż 55% inwestorów zalicznaych do tzw. ulicy, oczekuje, że w kolejnym tygodniu handlowym złoto zyska na wartości. Tylko 24% ankietowanych prognozuje spadek ceny złota w kolejnych dniach. Pozostałe 21% oczekuje, że metal nie wykona żadnego istotnego ruchu i będzie się konsolidować w okolicach 4400 dolarów.
Widać zatem, że inwestorzy detaliczni pozostają dużo bardziej optymistyczni. Zapewne podstawą tego sentymentu są tzw. fundamenty, które grają na korzyść złota w pwerspektywie długoterminowej. Chodzi przede wszystkim o słabość amerykańskiej waluty oraz rosnące zadłużenie państw.
Więcej wiadomości i analiz z rynku złota:
Holandia zabiera swoje złoto z USA i Kanady. „Musimy wzmocnić naszą odporność i gotowość”
Złoto traci 300 dolarów w tydzień. Szykuje się okazja dla tych, którzy przegapili dołek?
Złoto znowu spadnie? „To wywiera presję na metale”. Oto najnowsze prognozy
