Polska dogoni Niemcy? Ekonomista wskazuje konkretną datę

Polska dogoni Niemcy? Ekonomista wskazuje konkretną datę

Niemcy przez dekady były dla Polaków niedoścignionym wzorem. Wszystko, co niemieckie, miało w naszych głowach znak jakości. Niemcy mają ładniejsze domy, jeżdżą lepszymi samochodami i wybierają egzotyczne wakacje zamiast wyjazdu do Stegny. Dystans ten jednak dość szybko i zauważalnie maleje. Ekonomista Marcin Piątkowski uważa, że około 2040 roku Polska może dogonić Niemcy pod względem szeroko pojętej zamożności. Liczby pokazują, że nie jest to już scenariusz z gatunku science fiction.

Polska ma już około 72% niemieckiego poziomu

Piątkowski, wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego i współpracownik Banku Światowego, przedstawił swoją prognozę w rozmowie z niemieckim „Berliner Zeitung”. Jego zdaniem Polska od 1990 roku zaliczyła jeden z największych gospodarczych skoków w Europie. Skala zmian dobrze wygląda na konkretnych liczbach.

Polski PKB na mieszkańca po uwzględnieniu różnic w sile nabywczej wynosił około 54,3 tysiąca dolarów. W Niemczech było to 75,4 tysiąca. Znajdujemy się więc już na poziomie mniej więcej 72% wyniku naszych sąsiadów. Jeszcze w 2000 roku proporcja ta była absolutnie bezlitosna i wynosiła niespełna 40%.

Eurostat pokazuje podobny, korzystny dla nas kierunek. W 2025 roku Polska znajdowała się mniej więcej 10-20% poniżej średniej unijnej pod względem PKB per capita liczonego według standardu siły nabywczej. Niemcy pozostawały powyżej, ale różnica stopniowo się zmniejsza. Pomaga w tym również różnica w tempie wzrostu. Według Banku Światowego polska gospodarka urosła w 2025 roku o 3,6%, podczas gdy niemiecka zaledwie o 0,2%.

Niemcy przestają patrzeć na Polskę jak na tanią montownię

Zmienia się także relacja między oboma krajami. W pierwszej połowie 2026 roku niemieckie firmy wyeksportowały do Polski towary warte 53,8 miliarda euro. To niemal o połowę więcej niż do Chin.

Piątkowski uważa, że Polska może zrównać się z Niemcami około 2040 roku, jeśli utrzyma odpowiednią politykę gospodarczą, będzie inwestować w innowacje i zacznie budować więcej własnych globalnych marek. Sam wskazuje nawet, że kolejnym punktem odniesienia powinny być Holandia i Dania.

Oczywiście czternaście lat to w gospodarce cała epoka. Polska ma problemy z demografią, wysokim deficytem i wciąż niższą produktywnością. Niemcy w międzyczasie mogą natomiast wyrwać się ze stagnacji. Mają ku temu potencjał.

Jedno zmieniło się już teraz. Pytanie, czy Polska kiedykolwiek dogoni Niemcy, powoli przestaje brzmieć absurdalnie. Coraz częściej chodzi po prostu o to, kiedy i pod jakim warunkiem może się to wydarzyć.

Czytaj więcej w dziale gospodarka na Bithub:

Wydobycie ropy OPEC+ bez zmian w październiku? Kartel traci kontrolę nad rynkiem

Obligacje skarbowe USA notują najgorszy wynik w historii. Czy to moment na zakupy?

Te dane wstrząsną Bitcoinem i zdecydują o trendzie na Wall Street. Uwaga na tę datę